W FSSPX ciągle po staremu

Na rozdrożu od tylu dekad, którędy zatem?

Jak się okazuje, w FSSPX ciągle wrze w sprawie dziejowo „koniecznego pojednania”, nad którym dawniej zakulisowo pracowało GREC, a teraz już dość otwarcie przełożeni FSSPX i władza modernistyczna okupująca Watykan.

A kolejne wieści, naturalnie, przychodzą z Francji, kolebki jansenizmu, gallikanizmu i ideowo spokrewnionego z nimi lefebryzmu.

We francuskiej gazecie „Rivarol”, którą można najtrafniej określić mianem antysystemowej (ale na wyższym poziomie intelektualnym, niż nasze polskie „antysystemowe” igraszki) i prawicowej, pojawił się z początkiem maja wstępniak P. Burbona na temat publicznego głosu sprzeciwu wobec podporządkowania modernistom wiernych przyjmujących sakrament małżeństwa w kaplicach i kościołach FSSPX (polskie tłumaczenie na stronie ultramontes.pl). Jak już wiadomo, Jurek niedawno temu udostępnił kolejny skrawek swej „jurysdykcji” kapłanom FSSPX w sprawie zawierania związków małżeńskich przez ich wiernych. Jednakże zwyczajną praktyką ma być przyjmowanie przyrzeczeń małżeńskich przez lokalnego modernistę. To wszystko jest oczywiście kolejnym krokiem ku owianemu już legendą „koniecznemu pojednaniu”, a raczej zacieśniającej się „niepełnej” jeszcze komunii z modernistami. Czytaj dalej

Reklamy

Przewodnik po literaturze i o inteligencji i lekturze raz jeszcze

Po trwających wiele miesięcy polowaniach udało mi się niedawno temu zdobyć Przewodnik po literaturze religijnej i pokrewnych dziedzinach filozofji i nauk społecznych pod redakcją o. Jacka Woronieckiego OP (wyd. II z 1927 r.). Wcześniej oprócz niespotykanego i interesująco zapowiadającego się tytułu nie wiedziałem nic o tym dziele zbiorowym.

Otóż jest to dzieło sui generis, przeznaczony dla polskich sfer wykształconych prawdziwy przewodnik po dziedzinach literatury obejmujących same podstawy systematycznej pracy umysłowej, a także filozofię, naukę wiary (zasady wiary, apologetykę, szczegółowe opracowania różnych zagadnień), Pismo święte, życie chrześcijańskie, liturgię, życie społeczne i historię Kościoła. Tym dziedzinom odpowiadają oddzielne rozdziały, każdy opracowany przez innego duchownego (oprócz wstępnego i dotyczącego życia chrześcijańskiego: oba opracował o. Woroniecki). Każdy rozdział z kolei zawiera wprowadzający w tematykę i omawiający jej doniosłość wstęp, po czym następuje komentowana lista polecanych pozycyj i czasopism, nie tylko po polsku, ale i w językach obcych, głównie po francusku i niemiecku, ale też po włosku i angielsku. Jak zauważa o. Woroniecki w Przedmowie do drugiego wydania, „jesteśmy jednym ze społeczeństw Europy, w którem znajomość obcych języków wśród warstw wykształconych jest najbardziej rozpowszechniona”. Czytaj dalej

X. Arnold Trauner wstąpił do Instytutu Matki Dobrej Rady

Niedługo po tym, jak sam porzuciłem fałszywe i szkodliwe dla wiary bractwowe stanowisko odnośnie Kościoła i papiestwa pisałem o x. Arnoldzie Traunerze, który podobnie, z tzw. ruchu oporu, czyli FSSPX2 odszedł, przyjmując jako tymczasowe rozwiązanie sedewakantyzm praktyczny (oświadczenie xiędza). Nie jest to jedyny kapłan z ruchu oporu, który postąpił mniej więcej w ten sposób. Otóż od samego początku do tego grona należeli i nadal należą lefebro-sedewakantyści, a to pomimo zaciętego i często irracjonalnego antysedewakantyzmu takich duchownych, jak bp Williamson, dominikanie z Avrillé (którzy w styczniu 2014 także odcięli się od FSSPX) i inni szeregowi kapłani tego ruchu (zwłaszcza amerykańscy, którzy też już się nawet odcięli od europejskiego „ruchu oporu” – również powołując się na słowa abpa Lefebvre’a…). Tego rodzaju rzeczy są jednak możliwe w obrębie „ekońskiej szkoły teologicznej”, której głównym spoiwem zawsze były oświadczenia i deklaracje (jedne sprzeczne z drugimi) arcybiskupa Lefebvre’a, a nie teologia katolicka.

Dzięki Bogu x. Arnold Trauner nie tylko praktycznie, ale i teoretycznie odciął się od modernistów, zerwał z teologicznymi fanaberiami „ruchu oporu”, a ponadto przyjął tezę z Cassiciacum jako teologiczne wyjaśnienie problemu autorytetu w Kościele w obecnych okolicznościach posoborowej apostazji. O samej tezie, którą również przyjmuję od września, pisałem już tu, a kolejne, dokładniejsze opracowania pojawią się, jak obiecałem, wkrótce. Czytaj dalej

Bp Sanborn założył instytut kapłański

W dodatku do kwietniowego comiesięcznego biuletynu J. Eks. x. bp Donald J. Sanborn ogłosił rzecz, o której się już tu i ówdzie mówiło od pewnego czasu, czyli powstanie nowego instytutu dla duchownych katolickich stojących na bezkompromisowym stanowisku wobec modernistów.

Jednym z wręcz nieuniknionych skutków obecnego stanu rzeczy jest bowiem anarchia panująca często wśród duchownych i świeckich. Z powodu stanu pozbawienia (privatio) Kościoła jego najwyższej władzy w osobie Papieża, jedynej władzy na ziemi, która może ostatecznie roztrząsać wszelkie kwestie sporne i zobowiązywać wszystkich katolików (a od której podobną władzę, choć w węższym zakresie, normalnie czerpią inni duchowni: biskupi, proboszczowie, przełożeni), udzieliła się wielu atmosfera obca zmysłowi katolickiemu: duchownym bez przełożonych brak karności, często nawet zasad, nie ma komu ich na prostą wyprowadzić, a wiernym brak tego synowskiego posłuchu dla duchownych. Gorzkie doświadczenia ostatnich dekad uczuliły katolików na wilki w owczej skórze, do tego niejeden duchowny niestety nie zasługuje na posłuch, tak jak i niejeden nie nadaje się na przełożonego dla innych, ale sam ten fenomen bezładu oczywiście da się ograniczyć od samych podstaw i to jest zamierzeniem amerykańskiego biskupa. Czytaj dalej

Święty Stanisław, główny Patron Polski

Obraz św. Stanisława znajdujący się w krużgankach bazyliki franciszkanskiej w Krakowie

Dziś w Polsce obchodzimy święto głównego Patrona naszego kraju, państwa i narodu. Życiorysu pierwszego polskiego Pasterza, który zginął śmiercią męczeńską, nie trzeba przypominać, ale kto chce, może sobie pamięć odświeżyć czytając wpis sprzed kilku laty, zaczerpnięty z doskonałej pozycji Żywoty Świętych Pańskich x. Hozakowskiego i przepisanej w Internecie.

Polskie tłumaczenie bulli kanonizacyjnej z 18 września 1253 roku udostępniła redakcja strony Ultramontes.pl.

Warto również zapoznać się z hymnem ku czci tego świętego polskiego biskupa, jednym z najstarszych polskich hymnów liturgicznych, oczywiście po łacinie: Gaude Mater Polonia, który do tej pory bywa śpiewany na rozpoczęcie roku uniwersyteckiego na sposób polifoniczny, ale w melodii gregoriańskiej, pierwotnej, pozostaje wyjątkowo mało znany. Czytaj dalej

W rocznicę konsekracji biskupiej O. Ludwika Michała Guérard des Lauriers OP

Episcopalis_consecratio_dominicani_guerard_des_lauriers_in_domo_thuc

7 maja, 1981 roku, w swoim mieszkaniu w Toulon, we Francji, były arcybiskup Hué w Wietnamie, Piotr Marcin Ngo Dinh Thuc (sam konsekrowany 4 maja, 1938 roku), konsekrował na biskupa O. Ludwika Michała Guérard des Lauriers OP w obecności dwóch świadków, Panów doktorów Hellera i Hillera.

Sam bp Guerard des Lauriers przekazał ważny katolicki episkopat oraz missio, nie sessio (zgodnie ze swą tezą z Cassiciacum, która wyjaśnia tzw. „problem autorytetu” w obecnych realiach kościelnych) trzem duchownym: Niemcowi Gunterowi Storckowi (23 marca, 1984), amerykańskiemu dominikaninowi Robertowi McKennie (22 marca, 1986) i Włochowi Franciszkowi Munariemu, ówczesnemu przełożonemu Instytutu Matki Dobrej Rady (25 listopada, 1987).

Czytaj dalej.