W FSSPX ciągle po staremu

Na rozdrożu od tylu dekad, którędy zatem?

Jak się okazuje, w FSSPX ciągle wrze w sprawie dziejowo „koniecznego pojednania”, nad którym dawniej zakulisowo pracowało GREC, a teraz już dość otwarcie przełożeni FSSPX i władza modernistyczna okupująca Watykan.

A kolejne wieści, naturalnie, przychodzą z Francji, kolebki jansenizmu, gallikanizmu i ideowo spokrewnionego z nimi lefebryzmu.

We francuskiej gazecie „Rivarol”, którą można najtrafniej określić mianem antysystemowej (ale na wyższym poziomie intelektualnym, niż nasze polskie „antysystemowe” igraszki) i prawicowej, pojawił się z początkiem maja wstępniak P. Burbona na temat publicznego głosu sprzeciwu wobec podporządkowania modernistom wiernych przyjmujących sakrament małżeństwa w kaplicach i kościołach FSSPX (polskie tłumaczenie na stronie ultramontes.pl). Jak już wiadomo, Jurek niedawno temu udostępnił kolejny skrawek swej „jurysdykcji” kapłanom FSSPX w sprawie zawierania związków małżeńskich przez ich wiernych. Jednakże zwyczajną praktyką ma być przyjmowanie przyrzeczeń małżeńskich przez lokalnego modernistę. To wszystko jest oczywiście kolejnym krokiem ku owianemu już legendą „koniecznemu pojednaniu”, a raczej zacieśniającej się „niepełnej” jeszcze komunii z modernistami. Czytaj dalej

Reklamy