Wigilia Bożego Narodzenia

Wigilia Bożego Narodzenia jest wyjątkowo radosną wigilią. Stanowi uroczyste przygotowanie do obchodów jednego z najważniejszych świąt roku. W bardzo dawnych wiekach poszczono przez cały Adwent (a w zasadzie od św. Marcina, 11 XI1), ale do Mszy wigilijnej, czyli późnego popołudnia, kiedy to post ustawał2. Czytaj dalej

Msza śpiewana: co śpiewać i jak

Kontynuując zapowiedzianą na początku roku liturgicznego tematykę, jako ciągłość cyklu o śpiewie liturgicznym (Wstęp, Część I, Śpiew liturgiczny w wychowaniu cnoty pobożności), tym razem od strony praktycznej, przedstawię śpiewy części stałych Mszy świętej na cały rok liturgiczny. Jest to bowiem normalny sposób uczestnictwa wiernych we Mszy uroczystej (śpiewanej) oraz, jak zauważa o. Jacek Woroniecki, doskonały sposób na wychowanie w sobie cnoty pobożności, prawdziwej, katolickiej. Przyczynia się przy tym do wykorzenienia indywidualizmu, tak pospolitego u nas, Polaków. W ten sposób łatwo też będzie każdemu, kto chce, dowiedzieć się zawczasu, czego się może spodziewać w kaplicy czy kościele, gdzie Msza jest śpiewana oraz przygotować się odpowiednio, jeśli zachodzi taka potrzeba.

Wpis ten poszerzany będzie o kolejne Msze najczęściej śpiewane, dodam pewnie kilka zupełnie elementarnych uwag, jak śpiewać, a tymczasem, jako że okres wielkanocny już trwa od tygodnia, oto śpiew na pokropienie oraz Msza I: Czytaj dalej

Wielkanocna Wigilia Bugniniego z 1951: „Pierwszy krok” ku Novus Ordo

Reformatorzy-twórcy Novus Ordo Missae rozpoczęli swe dzieło „odnowy” od przemeblowania tradycyjnego obrzędu Wigilii Wielkanocnej, czyniąc zeń w zasadzie „Pasterkę” Wielkanocną albo pierwszą ceremonię samego święta Wielkiej Nocy zamiast właściwej wigilii, i to niezależnie od zmiany godzin. Takiej bowiem wagi i znaczenia jest zastąpienie w tej reformie nieszporów laudesami, niby mała zmiana, a dla ogółu wiernych to już w ogóle niezauważalna. Ceremonia tracąc nieszpory staje się poranną modlitwą należącą do dnia następnego. A sama Wigilia straciła ze swego obrzędu wigilii, zaś najważniejsza uroczystość roku kościelnego stała się świętem bez pierwszych nieszporów.

Zniekształcone obrzędy krytykowali od początku niektórzy hierarchowie i liturgiści, m.in. x. kan. Leon Gromier. Poniżej tekst, w którym x. Cekada wyjaśnia zasadnicze różnice między tradycyjnymi obrzędami a tymi, które stanowiły pierwszy krok ku Novus Ordo Missae.

Pelagiusz z Asturii

Witraż kościoła w Kesgrave (Anglia). Podczas Wigilii Paschalnej subdiakon niesie krzyż w złożonym ornacie, a diakon niesie trianguł, który w 1955 roku miał zniknąć na zawsze...

Witraż kościoła w Kesgrave (Anglia). Diakon niesie trianguł, który w 1955 roku miał zniknąć na zawsze…

Wielkanocna Wigilia Bugniniego z 1951: „Pierwszy krok” ku Novus Ordo
x. Antoni Cekada

Świeccy, którzy chodzą na Msze odprawiane pod auspicjami motu proprio Benedykta XVI Summorum pontificum lub organizacji, jak Bractwo Św. Piusa X mają wrażenie, że obrzędy, które widzą, jak tam są odprawiane, przedstawiają szczyt przedsoborowej katolickiej tradycji liturgicznej wobec Mszy Pawła VI. W przypadku Wielkiego Tygodnia to wrażenie jest fałszywe, ponieważ te grupy używają mszału z 1962 roku. Mszał ten zawiera wielką liczbę zmian liturgicznych, które zostały wprowadzone w latach pięćdziesiątych i które utorowały drogę dla Novus Ordo.

Czytaj dalej.

Wielki Piątek: Stary ryt a ryt z ‘55/62

Peter Gertner, Crucifixion

Peter Gertner, Ukrzyżowanie

Wielki Piątek: Stary ryt a ryt z ‘55/62
x. Antoni Cekada

Wielki Piątek pierwotnie nie miał żadnej ceremonii liturgicznej. Nie odprawiano żadnej Mszy, ponieważ, jak w V wieku wyjaśnił Papież Innocenty I, był to dzień, w którym „Apostołowie ukryli się z obawy przed Żydami”.

Z czasem jednak Kościół ustanowił ceremonię liturgiczną na ten dzień. W tradycyjnym rycie składa się ona ze Mszy Katechumenów, uroczystych oracyj, adoracji krzyża i Mszy darów uprzednio uświęconych.

Czytaj dalej.

Wielki Czwartek: Stary ryt a ryt z ‘55/62

Kolejne opracowanie x. Antoniego Cekady dotyczące różnic między tradycyjnymi obrzędami Wielkiego Tygodnia a nowymi z 1955 roku (i zachowanymi w mszale Jana XXIII z 1962).

Obrzędy Triduum Sacrum sprzed reformy odprawiane będą w Krakowie, w oratorium Matki Bożej Królowej Polski wedle porządku na stronie x. Rafała Trytka.

Dla niemogących uczestniczyć w świętych obrzędach najświętszych dni roku liturgicznego warto obejrzeć je, łącząc się modlitwą, na stronie parafii św. Gertrudy w USA, wedle porządku na tej stronie.

Pelagiusz z Asturii

Joos van Wassenhove, Ustanowienie Najświętszej Eucharystii

Joos van Wassenhove, Ustanowienie Najświętszej Eucharystii

Wielki Czwartek: Stary ryt a ryt z ‘55/62
x. Antoni Cekada

Ponieważ w tradycyjnym mszale ceremonie Wielkiego Czwartku składają się głównie z obrzędów związanych z Mszą, zmiany wprowadzone w Odnowionym Porządku Wielkiego Tygodnia z 1955 roku nie są tak liczne jak zmiany na inne dni Wielkiego Tygodnia.

Ordo z 1955 roku przesuwa odprawianie Mszy Wieczerzy Pańskiej na wieczór. To, samo w sobie, nie budzi sprzeciwu. Niemniej jednak istnieją również pewne obrzędowe zmiany.

Czytaj dalej.

Przedsoborowowe zmiany liturgiczne: Droga do Nowej Mszy

Już za Piusa XII wdrożono pierwsze kroki reformy uwieńczonej „nową mszą” w 1969 roku

Jako że liturgią interesuję się szczególnie i od dawna, a zwłaszcza reformami przedsoborowymi, niniejszym przedstawiam kolejny artykuł dotyczący tego tematu. Tytuł sam mówi za siebie i należy zauważyć, że zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy reform liturgicznych z końca pontyfikatu Piusa XII i z czasów Jana XXIII zgodnie twierdzą, iż były one tylko etapami jednej i tej samej reformy zwieńczonej „nową mszą” Pawła VI, która z kolei jest w istocie swej protestancka.

Podobnie jak niedawno przetłumaczone teksty x. Franciszka Ricossy i x. kan. Gromier oraz umieszczane co roku krótkie opracowania x. Cekady, poniższy artykuł wówczas jeszcze xiędza Dolana omawia pewne cechy przedsoborowych reform liturgicznych. W tym więc artykuły te pomagają tylko utrwalić sobie pewne szczegóły dotyczące obrzędów i ich symboliki. Tekst x. Dolana dodaje jednak dwa ciekawe wątki, o których tu chciałbym wspomnieć. Czytaj dalej

Ciemna Jutrznia: Stary ryt a ryt z ‘55/62

Kolejny rok z rzędu przedstawiam krótkie opracowania x. Cekady dotyczące różnic między tradycyjnymi obrzędami Wielkiego Tygodnia a nowym porządkiem z 1955 roku.

Tam, gdzie to możliwe, dziś wieczorem tradycyjnie odprawia się wielkoczwartkową Ciemną Jutrznię. Reformatorzy spod ciemnej gwiazdy zrobili z niej „Jasną Jutrznię”, przenosząc na poranek dnia następnego.

Pelagiusz z Asturii

medieval singers

Ciemna Jutrznia: Stary ryt a ryt z ‘55/62
x. Antoni Cekada

Jedną z najbardziej imponujących i mistycznych ceremonii Wielkiego Tygodnia było śpiewanie w większych kościołach oficjum Tenebrae („Ciemności”) w środę, czwartek i piątek wieczorem. Składa się ono z oficjów jutrzni (dziewięc psalmów, dziewięć czytań) i laudesów (pięć psalmów, Benedictus, antyfona, Psalm 50 i kolekta) z brewiarza. Śpiewane są w zapadającym w mroku kościele, kiedy to gasi się piętnaście świec na trójkątnej ramie (trójkącie1), jedna po drugiej, w trakcie trwania ceremonii.

Czytaj dalej.

Historyczne źródła liturgicznej reformy Jana XXIII i teologiczne powody odrzucenia reform Piusa XII i Jana XXIII

Jan XXIII, ekumenista, który zaprowadził wielowymiarową rewolucję w Kościele

Poniższy artykuł omawia historyczne kulisy, a raczej co najmniej heterodoksyjne precedensy, reformy liturgicznej Jana XXIII (m.in. mszał z 1962), która przez wielu, zwłaszcza „tradycjonalistów” uważana jest, błędnie jak się okazuje, za szczyt przedsoborowej tradycyjnej liturgii rzymskiej. Jako tylko jeden z etapów pośrednich całościowej reformy nacechowana jest wszystkimi znamionami opisanej w XIX wieku przez Dom Guéranger „herezji antyliturgicznej”. Swoją drogą, sam kiedyś uczestniczyłem w wykładach pewnego kapłana FSSPX, erudyty w dziedzinie liturgii Kościoła, który wyjaśniał doskonałą zbieżność zasad „herezji antyliturgicznej” z zasadami stojącymi za liturgią Jana XXIII. (Kapłan ten oczywiście nie stosował się do niej, wbrew zasadom swego zgromadzenia i wyraźnym poleceniom abpa Lefebvre’a…)

W tym okresie Wielkiego Tygodnia, którego najświętsze obrzędy nie uniknęły niszczycielskiej ręki reformatorskiej, warto także przypomnieć sobie (lub dowiedzieć się), na czym polegała reforma z 1955 roku i jakie zasady jej przewodziły.

Szczególnie wart uwagi jest „Dodatek” do artykułu, wyjaśniający teologiczne powody odrzucenia zarówno reformy Piusa XII jak i reformy Jana XXIII, pomimo tego, iż nie istnieje ścisły dowód teologiczny wykazujący brak władzy papieskiej u Jana XXIII czy Piusa XII na którymkolwiek etapie ich pontyfikatów. Wielu bowiem sedewakantystów trzyma się dosłownie wszystkiego aż do chwili śmierci Piusa XII jak gdyby Kościół zamarzł tego dnia, często nie rozumiejąc złożoności sytuacji, lub niektórych jej aspektów (postawa ta nie jest zresztą obca i innym „szkołom” myśli). Istota tej sytuacji czyli wakatu Stolicy Apostolskiej polega na braku aktualnie sprawowanej najwyższej Władzy w Kościele, a to pociąga za sobą pewne skutki. Argument bpa Guérard des Lauriers za brakiem konieczności, w obecnej sytuacji, trzymania się niektórych praw kościelnych, np. pierwszych etapów reformy liturgicznej, przyjęty także przez wielu innych sedewakantystów, jest według mnie najściślejszy ze wszystkich przedstawionych dotychczas. Czytaj dalej

Wielki Tydzień: Niedziela Palmowa: Stary ryt a ryt z 1955

Kolejny rok z rzędu przedstawiam krótkie opracowania x. Cekady dotyczące różnic między tradycyjnymi obrzędami Wielkiego Tygodnia o nowym porządkiem z 1955 roku.

Dziś Niedziela Palmowa.

Pelagiusz z Asturii

Christ's Entry into Jerusalem by Hippolyte Flandrin c. 1842

Hipolit Flandrin, Pan Jezus wjeżdżający do Jerozolimy na osiołku (1842)

Wielki Tydzień: Niedziela Palmowa: Stary ryt a ryt z 1955
x. Antoni Cekada

Uwaga wstępna: modyfikacje w obrzędach Wielkiego Tygodnia z 1955 roku były częścią serii postępujących zmian liturgicznych, począwszy od 1951 roku, które ostatecznie doprowadziły do promulgacji Novus Ordo Missae w 1969 roku.

Stworzenie obrzędów Wielkiego Tygodnia z 1955 roku, podobnie jak stworzenie Novus Ordo, było organizowane przez Hanibala Bugniniego, człowieka uznawanego za złego geniusza, który zniszczył Mszę.

Czytaj dalej.

Krytyka Nowego Wielkiego Tygodnia z 1960 roku

X. kanonik Leon Gromier przez kilka dekad należał do elity liturgistów Kościoła. Urodził się 20 maja 1879 roku w Montchanin, należącym do diecezji Autun we Francji, ale całą karierę kościelną, począwszy od seminarium i święceń (29 III 1902 – Wielka Sobota), spędził w Rzymie: alumn Francuskiego Seminarium w Rzymie i Akademii Szlachty Kościelnej (obecnie zwanej Papieską Akademią Kościelną), następnie kanonik S. Maria in Montesanto, konsultor sekcji liturgicznej Kongregacji Rytów (od 26 III 1914), członek Rzymskiej Akademii Liturgicznej, w której był cenzorem (od 1 VII 1925), nadliczbowy tajny szambelan papieski (od 2 III 1920, ponownie od 22 II 1922), członek Specjalnej Komisji Protokołu Generalnego Ceremoniału Papieskiego, prałat domowy Jego Świątobliwości (od 23 XII 1925), kanonik Bazyliki Watykańskiej (od 10 II 1926), pronotariusz nadliczbowy. Podobno jego krytyczne podejście uniemożliwiło mu dostanie się do grona Kolegium Mistrzów Ceremonij Apostolskich, czego bardzo pragnął, a co było najwyższym zaszczytem dla litugisty-praktyka (czyli nie był ceremoniarzem papieskim). Jego uczoność w dziedzinie liturgii była nieprzeciętna, współpracował z najlepszymi liturgistami epoki, historykami, teologami, rubrycystami, praktykami. Znał również doskonale całą tzw. kolonię francuską w Rzymie i wszyscy przebywający w owym czasie w Rzymie Francuzi znali go.

Najbardziej słynie z Komentarza do Ceremoniału Biskupiego, wydanego w Paryżu w 1959 roku, którego był autorem. Zmarł w Poniedziałek Wielkanocny, 19 kwietnia 1965 roku w Rzymie. Czytaj dalej

Palemka i nowe artykuły o obrzędach Wielkiego Tygodnia

W tradycyjnych obrzędach Wielkiego Tygodnia w Niedzielę Palmową właściwą Mszę poprzedza obrzęd przypominający Mszę suchą (Mszę bez konsekracji): są tam modlitwy (oracje, etc.), lekcja, graduał, ewangelia, prefacja, Sanctus, etc. Za pośrednictwem kilku pięknych i starożytnych oracyj kapłan dokonuje poświęcenia palemek, kropi je i okadza. Rozdawane są wśród obecnych duchownych i wiernych, po czym następuje uroczysta i triumfalna procesja. Bowiem ceremonia ta ma wybitnie zwycięski charakter.

Palemka, jako symbol życia, musi być przynajmniej częściowo złożona z zielonych gałązek. W Polsce istnieje zwyczaj przygotowywania wyjątkowo strojnych palemek (który przyszedł do nas z Wilna zresztą), niestety jednak zazwyczaj są one kompletnie suche, jak śmierć, z którą procesja tego dnia nie ma nic wspólnego. Dlatego należy nadać życia temu suszowi poprzez dodanie jakiejś żywej części roślin. W innych krajach po prostu używa się gałązek palmowych lub, łatwiej dostępnych, bukszpanowych. Ludzie ich nie przynoszą, ale leżą na odpowiednim miejscu gotowe do poświęcenia i rozdania. Czytaj dalej

Czas Męki Pańskiej i hymn tego okresu

Crucifixio1

Z nadejściem niedzieli Męki Pańskiej rozpoczyna się okres liturgiczny o tej samej nazwie (łac. Tempus Passionis), będący jednocześnie częścią Wielkiego Postu.

Jako że prawdziwy katolik żyje rokiem liturgicznym, powinien mieć podstawową wiedzę na temat i tego okresu. Zawarta jest ona choćby w artykule Encyklopedii katolickiej omawiającym ten temat, który swego czasu umieściłem na blogu.

Hymnem tego okresu jest słynne Vexilla Regis prodeunt,

Czytaj dalej ->

Śpiew liturgiczny w wychowaniu cnoty pobożności

Poniższy ustęp Katolickiej etyki wychowawczej stanowi dalszą część § 55. Wychowanie cnoty pobożności i traktuje o roli śpiewu liturgicznego w wychowaniu omawianej tu cnoty. Ponieważ, jak widzieliśmy, najlepszym środkiem kształtowania tej cnoty jest świadomy i czynny udział we Mszy śpiewanej czyli uroczystej, istotnym czynnikiem będzie tu sam śpiew liturgiczny, czyli chorał gregoriański, i udział w nim wszystkich wiernych.

Części stałych jest pięć: Kyrie, Gloria, Credo, Sanctus i Agnus Dei (a nie jest to tak naprawdę wiele), które winny być starannie i z uwagą śpiewane przez wszystkich zgromadzonych w kościele. Ponieważ temat ten jest nadal, podobnie jak w czasach o. Woronieckiego, wielce zaniedbany, w kolejnych wpisach będę wyjaśniał, co, jak i kiedy się śpiewa w kaplicach i kościołach, gdzie jest coś takiego jak Msza śpiewana, aby ułatwić wszystkim, którzy tego chcą, jak najlepszy udział dla chwały Bożej w uświęconym tradycją właściwym śpiewie Kościoła, jakim jest chorał gregoriański. Będzie to na pewno jeden z najdoskonalszych i najskuteczniejszych środków wyrugowania wybujałego indywidualizmu przenoszonego ze sfery osobistej i prywatnej pobożności do publicznej modlitwy Kościoła, która winna być kultem społecznym, a nie zbioru jednostek.

Czytaj dalej

Wychowanie cnoty pobożności

Ponieważ dziś, jak niegdyś, a może dziś nawet jeszcze bardziej niż kiedyś, panuje wiele fałszywych sposobów pojmowania pobożności, a co za tym idzie, i rozwinąć jej nie sposób prawidłowo, postanowiłem ten temat omówić przytaczając odpowiedni fragment Katolickiej etyki wychowawczej, którą uważam za najpotrzebniejsze dziś dzieło dla poważnej i solidnej kontrrewolucji katolickiej. Ponadto fragment ten kończy się omówieniem roli chorału gregoriańskiego w wychowaniu cnoty pobożności (co będzie jednak stanowiło odrębny wpis), więc stanowi doskonałą ciągłość z ostanim wpisem o tej tematyce.

O samej inteligencji katolickiej jeszcze będę pisał z innych stron, ale już tu warto podkreślić, co jest chyba oczywiste, że inteligencja katolicka nie tylko winna wyróżniać się od przeciętnego wiernego umysłowo, ale i pobożność winna mieć rozwiniętą w stopniu wyższym, doskonalszym. Jak się okaże, nie ogranicza się ona do długich modłów i pobożnych czytanek o różnej wartości, ale to Msza św. śpiewana jest najlepszym środkiem jej rozwinięcia.

Niech ustęp ten będzie jednocześnie zachętą do poznania treści wspomnianej książki i innych dzieł o. Jacka Woronieckiego, zwłaszcza przez tych, którzy mają ambicję należenia do inteligencji integralnie katolickiej.

Pelagiusz z Asturii

§ 55. Wychowanie cnoty pobożności1

Już z niedomagań i spaczeń, jakieśmy poznali w dziedzinie pobożności, jasno wypływa, że podstawowym warunkiem należytego jej wychowania jest założenie mocnego fundamentu cnót teologicznych. Tam, gdzie tego brak, pobożność nigdy nie będzie mocno ugruntowana i nie uniknie niejednego spaczenia. Szczególnie ważne tu jest ustalenie w młodych duszach jej stałego związku z wiarą, która ma zapewnić przejawom czci okazywanej Bogu porządek i umiar, oraz sprawić, aby się rachowała z hierarchią przedmiotów kultu i nie zaniedbywała pierwszorzędnych dla drugorzędnych. Pobożność winna zawsze czerpać plan i dyrektywy swego rozwoju ze źródła wiary, toteż im wiara będzie żywsza, tym i pobożność będzie żywsze przybierać kształty. Czytaj dalej

Muzyka lub śpiew liturgiczny. Wstęp

schola-cantorum2-during-massBardziej systematyczne niż dotychczas omawianie skarbca liturgii Kościoła katolickiego rozpocznę od czegoś bardzo praktycznego, a zarazem fascynującego. Muzyka liturgiczna jest bowiem jednym z najpełniejszych żywych świadectw Tradycji Kościoła, w niej potwierdza się starożytność i ciągłość tej świętej instytucji założonej przez samego Jezusa Chrystusa.

Poniższy wstęp do tematu jest w znacznej mierze streszczeniem, parafrazą, przeplataną własnymi myślami, fragmentu działu VI. O muzyce i śpiewie liturgicznym, tomu III. (dokończenia części I o środkach rozwinięcia kultu) Wykładu liturgii Kościoła katolickiego autorstwa x. Antoniego Nowowiejskiego, późniejszego biskupa Płocka, zamordowanego przez naszych „cywilizowanych” sąsiadów zza Odry, jak wielu innych wybitnych duchownych. Czytaj dalej

Skarbiec liturgii Kościoła katolickiego – zapowiedź

ihs2

Jak zapowiadałem (nie pamiętam, czy na blogu, czy tylko osobiście znajomym), jako że nadeszła pierwsza niedziela Adwentu podejmę w tym roku liturgicznym częściej tematykę liturgii Kościoła, zarówno jako dalszą zachętę do pogłębionej formacji intelektualnej jak i z praktycznego punktu widzenia zwykłego wiernego z ławki, „duszpasterskiego”, że tak powiem. Głównym tego powodem jest powszechna nieznajomość tematu u „tradycjonalistów”, którzy często poza tym, że Msza jest ofiarą (przeciwko modernistom i ich protestanckiej uczcie Novus Ordo Missae) nie wiedzą nic więcej, ani jak się zachować, ani nawet jak się ubrać, ani co się dzieje przy ołtarzu, nie mówiąc już w ogóle o historii liturgii, różnych jej obrzędach i zwyczajach, czy właściwym śpiewie Kościoła, jakim jest chorał gregoriański. Temat wydaje się być ogólnie bardzo zaniedbany. Wielu tradycjonalistów kompletnie traci czas na szczegółowe śledzenie błazenady Bergoglio i jego towarzyszy mniej lub bardziej „konserwatywnych” czy „postępowych”, a w zasięgu ręki znajduje się nieprzebrany skarbiec wyjątkowo pożyteczny zarówno dla formacji intelektualnej jak i postępu duchowego chrześcijanina (zwłaszcza w wychowaniu cnoty pobożności). Czytaj dalej

In Assumptione B. Mariae Virginis

BVM Assumptio1

Po ogłoszeniu, w 1950 roku, dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny do nieba z ciałem i duszą Msza z dzisiejszego święta otrzymała całe nowe proprium (części własne) z wyjątkiem Alleluia, które jako jedyne nie uległo zmianie.

Posiadają one jedne z najpiękniejszych melodyj, w moim mniemaniu, całego roku liturgicznego. Poniżej przedstawiam nagrania części własnych Mszy o Wniebowzięciu. Czytaj dalej

Mordercy liturgii

Bugnini Paulus VI

Mordercy, za którymi na rzeź idą moderniści, indultowcy i lefebryści

Dotkliwie odczuwa się dziś brak ludzi z charakterem, integralnie i odważnie wyznających swoją wiarę, poważnie i odważnie podchodzących do wszelkich zamachów na nią. Ugodowość, połowiczność, miękkość, mierność są nader powszechne.

Kto bacznie obserwuje różne ruchy i organizacje tradycjonalistyczne, albo choć rzuci okiem na historię ostatnich kilku dekad, zauważy tę właśnie gasnącą gorliwość o sprawy Boże, która przejawia się brakiem potępienia tego, co należy potępić, minimalizowaniem tego, co należy podkreślać z całą mocą z ambon i w prasie, wreszcie pacyfistyczny język uspokajający, a nie usilnie ostrzegający, nim będzie za późno.

To właśnie na pierwszym miejscu cześć Bogu należna, a na drugim miłość wobec bliźniego wymagają, by głosić w porę i nie w porę, heretyka nazywać heretykiem, odszczepieńca odszczepieńcą, zdrajcę zdrajcą, mordercę mordercą, głupca głupcem (por. „Liberalizm a miłość bliźniego”). Czytaj dalej

Odrzucenie reformy obrzędów Wielkiego Tygodnia II

Jest to drugi artykuł (nie część) autorstwa x. Cekady dotyczący sprawy odrzucenia reformy Wielkiego Tygodnia z lat pięćdziesiątych z punktu widzenia prawnego. Pierwszy artykuł dotyczący tej samej materii nosił tytuł „Czy odrzucanie liturgicznych reform Piusa XII jest ‘niezgodne z prawem’?”.

Pelagiusz z Asturii

Reformy Piusa XII: ponownie o kwestii „prawnej”

x. Antoni Cekada

Czy pomimo powiązania z Bugninim
nie powinniśmy po prostu być posłuszni
ostatniemu prawdziwemu papieżowi?

W kwietniu 2006 roku umieściłem w Internecie krótki artykuł, który treściwie objaśniał, dlaczego odrzucanie Piusa XII reform Wielkiego Tygodnia i trzymanie się wcześniejszych praktyk liturgicznych nie jest tak naprawdę „niezgodne z prawem”, arbitralne, czy przypadkiem „wybierania sobie” à la FSSPX.

Zwróciłem uwagę, że, zastosowawszy ogólne zasady interpretacji ustaw kościelnych, prawa wprowadzające te reformy nie mogą już być uznawane za obowiązujące, ponieważ: (1) brakowało im jednej z istotnych cech prawa: stałości (czy trwałości); oraz (2) stały się szkodliwe (nociva) z powodu zmiany okoliczności i stąd automatycznie przestały obowiązywać. Czytaj dalej

Wielkanocna Wigilia Bugniniego z 1951: „Pierwszy krok” ku Novus Ordo

Witraż kościoła w Kesgrave (Anglia). Podczas Wigilii Paschalnej subdiakon niesie krzyż w złożonym ornacie, a diakon niesie trianguł, który w 1955 roku miał zniknąć na zawsze...

Witraż kościoła w Kesgrave (Anglia). Diakon niesie trianguł, który w 1955 roku miał zniknąć na zawsze…

Wielkanocna Wigilia Bugniniego z 1951: „Pierwszy krok” ku Novus Ordo
x. Antoni Cekada

Świeccy, którzy chodzą na Msze odprawiane pod auspicjami motu proprio Benedykta XVI Summorum pontificum lub organizacji, jak Bractwo Św. Piusa X mają wrażenie, że obrzędy, które widzą, jak tam są odprawiane, przedstawiają szczyt przedsoborowej katolickiej tradycji liturgicznej wobec Mszy Pawła VI. W przypadku Wielkiego Tygodnia to wrażenie jest fałszywe, ponieważ te grupy używają mszału z 1962 roku. Mszał ten zawiera wielką liczbę zmian liturgicznych, które zostały wprowadzone w latach pięćdziesiątych i które utorowały drogę dla Novus Ordo.

Czytaj dalej.