Odpowiedź na numer specjalny „La Tradizione cattolica” o sedewakantyźmie (Część trzecia dotycząca historii oporu w różnych krajach i tego, kto naprawdę zerwał jedność „tradycjonalistów”)

sodalitium-logosito

W pierwszej części x. Ricossa poddaje krytyce metodę autora artykułu z pisma „La Tradizione cattolica”.

W drugiej omawia istotę problemu oraz rozwiązanie, zwane „roztropnościowym”, proponowane przez oficjalne pismo FSSPX we Włoszech.

Część trzecia jest arcyciekawa, myślę, że zwłaszcza dla polskiego Czytelnika nieobeznanego z historią katolickiego oporu wobec modernistycznych reform. Dotyczy ona argumentu historycznego, którego używa autor artykułu z „La Tradizione cattolica” przeciwko sedewakantyzmowi. X. Ricossa natomiast czyni przegląd historyczny oporu w różnych krajach i wykazuje fałszywość lefebrystycznych zarzutów, m.in. o tym, kto tak naprawdę zerwał jedność tradycjonalistów (było już o tym na blogu bardziej skrótowo).

Czytaj dalej

O pionierskich duchownych…

I co sądzić o kapłanach trwających „pobożnie” w Novus Ordo
A propos rocznicy śmierci o. Barbary

père Barbara1

O. Noel Barbara

Dzisiejsza rocznica śmierci o. Noela Barbary, prawdziwego pioniera katolickiego oporu wobec soborowej rewolucji przywiodła mi na myśl pewną rozmowę sprzed kilku lat, która dotyczyła duchownych, którzy zostali wyświęceni jeszcze przed zmianami w obrzędach święceń i sakry (czyli mają jeszcze ważne święcenia), odprawiają wyłącznie katolicką Mszę świętą (starą/klasyczną/trydencką, jakkolwiek by tego nie nazwać), są „pobożni”, nawet „ascetyczni” oraz trzymają się modernistycznej hierarchii, siedząc w zaciszu swoich parafij czy klasztorów, posługując tym, którzy do nich przychodzą (bo najczęściej na oficjalną posługę na dużą skalę nie mają szans). Niewielu takich jeszcze żyje, ale są. Czytaj dalej

„Roztropnościowe stanowisko” abpa Lefebvre’a wokół Mszy i pojednania z Watykanem

marcel-lefebvre

Abp Lefebre, „roztropny prorok”? Czy rzeczywiście nieomylny wódz?

Kryzys wywołany przez Sobór Watykański II, jego bezpośrednie przygotowania i reformy, które zeń wyniknęły był ze względu na swój tak powszechny charakter bez wątpienia bezprecedensową sytuacją w historii Kościoła. Nie sposób więc nie zrozumieć wielu, zwłaszcza duchownych, którzy w początkowej fazie całej tej sytuacji, widząc, co się dzieje (quod), nie byli w stanie tego wyjaśnić (quia) i postępowali niejako po omacku, starając się zachować wiarę swoją i wiernych im powierzonych przez Opatrzność. Choć byli też tacy, co prawda, co stąpali mocno po ziemi i całkowicie odcinali się od fałszerzy wiary od samego początku.

Stosunkowo niedawno temu pojawiło się kilka krótkich tekstów i filmów x. Cekady (które można znaleźć na niniejszym blogu w styczniu b.r.), w których amerykański duchowny obnaża kilka błędów tradycjonalistów jako mity pierwszej godziny walki z modernistycznymi reformami soboru. Zasadniczy zrąb tych mitów powstał lub został krzewiony w środowisku Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, gdzie tak zwane „roztropnościowe stanowisko” arbcybiskupa Lefebvre’a stanowi nieodwołalny punkt oparcia (ową „bliższą zasadę wiary” zamiast Papieża, nad którym stał „roztropny prorok”). Owo Lefebvre dixit w każdej nieomal sprawie dotyczącej wiary, moralności czy dyscypliny kościelnej stało się wręcz niepodważalnym dogmatem wszystkich uznających władze soborowe i stawiających im opór. Czytaj dalej

Mordercy liturgii

Bugnini Paulus VI

Mordercy, za którymi na rzeź idą moderniści, indultowcy i lefebryści

Dotkliwie odczuwa się dziś brak ludzi z charakterem, integralnie i odważnie wyznających swoją wiarę, poważnie i odważnie podchodzących do wszelkich zamachów na nią. Ugodowość, połowiczność, miękkość, mierność są nader powszechne.

Kto bacznie obserwuje różne ruchy i organizacje tradycjonalistyczne, albo choć rzuci okiem na historię ostatnich kilku dekad, zauważy tę właśnie gasnącą gorliwość o sprawy Boże, która przejawia się brakiem potępienia tego, co należy potępić, minimalizowaniem tego, co należy podkreślać z całą mocą z ambon i w prasie, wreszcie pacyfistyczny język uspokajający, a nie usilnie ostrzegający, nim będzie za późno.

To właśnie na pierwszym miejscu cześć Bogu należna, a na drugim miłość wobec bliźniego wymagają, by głosić w porę i nie w porę, heretyka nazywać heretykiem, odszczepieńca odszczepieńcą, zdrajcę zdrajcą, mordercę mordercą, głupca głupcem (por. „Liberalizm a miłość bliźniego”). Czytaj dalej

Pamięci x. Iwo Maury w rocznicę śmierci

abbe-mauryPięć lat temu odszedł z tego świata jeden z pionierskich duchownych katolickiego oporu wobec modernistycznej rewolucji.

X. Iwo Maury urodził się w Mans w 1940 r. w rodzinie inteligenckiej. Jego ojciec był chirurgiem i senatorem-merem miasta Mans. Po świetnie ukończonym szkolnictwie i edukacji wyższej w renomowanych szkołach Iwo Maury został inżynierem mostów i dróg w 1963 r. kończąc prestiżową uczelnię Ecole Centrale de Paris.

Wkrótce później odbył ćwiczenia duchowne u ojców z Chabeuil, które uczyniły zeń antyliberała, antymodernistę i „antyklerykała” (w znaczeniu wrogości wobec liberalnego kleru, który już wtedy zaczynał dominować w Kościele i z którym w późniejszym okresie miał wiele do czynienia). Szukał przez jakiś czas klasztoru, w którym mógłby żyć zgodnie z regułą św. Benedykta, ale w całej Francji nie mógł znaleźć podobnego klasztoru (próbował m.in. w Fontgombault, obecnie jednym ze słynniejszych opactw indultowo-modernistycznych). Czytaj dalej

O. Noël Barbara (†2002), w rocznicę śmierci notka biograficzna

père barbara2W Polsce, w wyniku wyniszczenia elity nie tylko świeckiej, ale i duchownej, opór wobec reform soborowych był dość nieznaczny i do tego, jak wszędze, miażdżony bezlitośnie przez władze uzurpujące tytuły kościelne. W innych krajach pojawiali się jednak odważni przewodnicy oporu, za którymi poszli i inni. Niewątpliwie jednym z najbardziej zasłużonych z nich był o. Noël Barbara. Znany w szerszych kręgach ze swoich wspaniałych katechez przedmałżeńskich, polecanych do dziś także przez modernistów i lefebrystów (wydane w formie książkowej, dostępne np. w wydawnictwie Chiré), o. Barbara był pionierem ruchu oporu i jednym z pierwszych duchownych przekonanych do wakatu Stolicy Apostolskiej w dobie soborowej apostazji. We wszystkich inicjatywach dodawał odwagi i wspierał abpa Lefebvre’a dopóki francuski prałat gwałtownie nie odsunął od siebie wszystkich, którzy nie uznawali autorytetu tego, z którym sam się wtedy chciał porozumieć (JPII). Warto dodać, że o. Barbara wystosował w 1993 roku dogłębnie uargumentowany list otwarty do członków Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, który winien być przeczytany przez każdego tzw. tradycyjnego katolika (a przede wszystkim przez swych adresatów).

Czytaj dalej.

W rocznicę konsekracji J. Eks. x. bpa Donalda Sanborna

Katolicy winni składać Bogu dzięki za odważnych mężów Bożych, którzy dość wcześnie pojęli powagę soborowego kryzysu, z którego począł się prawdziwy modernistyczny neokościół planowany od dekad, i zrozumieli, że nie może on pochodzić od niezniszczalnej przez herezję Oblubienicy Chrystusa i obdarzonego przywilejem nieomylności Wikariusza Chrystusa na ziemi. W trzynastą rocznicę konsekracji biskupa Donalda Sanborna proponuję notkę biograficzną oraz zachęcam do modlitwy dziękczynnej w intencji Ekscelencji i jego apostolatu.

Pelagiusz z Asturii

Xiądz Biskup Donald J. Sanborn – Informacja biograficzna

bp sanbornDonald J. Sanborn urodził się w Nowym Jorku, gdzie uczęszczał do katolickiej szkoły podstawowej i średniej. W 1967 roku wstąpił do wyższego seminarium duchownego diecezji brooklińskiej, gdzie obrał kierunek języków klasycznych i ukończył studia cum laude w 1971 roku. Czytaj dalej