Póki Kościół trwać będzie i kapłanów nie braknie

tu-es-sacerdos-in-aeternum1Usłyszałem niedawno temu pewną anegdotę z niemieckiego seminarium FSSPX. Jego ówczesny rektor, x. Gaudron, z okazji śmierci w latach ’90 pewnego starszego kapłana, który zerwał komunię z modernistami (był „sedewakantystą”, jak to się zaczęło nazywać), powiedział wcale nie złośliwie, niejako stwierdzając nieuchronny fakt, że wszyscy sedewakantyści wkrótce wymrą śmiercią naturalną. Z racji swojego zaawansowanego wieku mieli odejść z tego świata bez następców podczas gdy FSSPX bujnie się wówczas rozwijało po słynnych sakrach udzielonych przez abpa Lefebvre’a.

Na szczęście był w błędzie. I choć katolickiego oporu wobec przytłaczających sił modernistów nie można mierzyć na liczby, czym się z kolei tak ustawicznie chwali FSSPX – niedawno temu słyszałem, że przełożony szwajcarskiego dystryktu podaje liczby jako „dobre owoce” FSSPX w przeciwieństwie do „sedewakantyzmu” – to jednak Bóg nadal wskrzesza bezkompromisowych duchownych, którzy nie chcą mieć nic wspólnego, nullam partem habere, z modernistami. Czytaj dalej

Reklamy