Odpowiedź na numer specjalny „La Tradizione cattolica” o sedewakantyźmie (Część czwarta odpowiadająca na obiekcje teologiczne wobec sedewakantyzmu)

sodalitium-logosito

W pierwszej części przedstawianego tu artykułu x. Ricossa poddaje krytyce metodę autora artykułu z pisma „La Tradizione cattolica” włoskiego dystryktu FSSPX.

W drugiej omawia istotę poruszanego problemu oraz rozwiązanie, zwane „roztropnościowym”, proponowane przez oficjalne pismo FSSPX we Włoszech i często przez duchownych oraz władze Bractwa.

Część trzecia dotyczy historii oporu w różnych krajach i tego, kto naprawdę zerwał jedność „tradycjonalistów” oraz dlaczego. W niej x. Ricossa odpowiada na zarzut „La Tradizione cattolica” o późnym charakterze sedewakantyzmu, z którego TC wyciąga wniosek o jego fałszywości.

Niżej przedstawiona część czwarta omawia zarzuty ściśle teologicznej natury wysuwane przez bractwowe „La Tradizione cattolica” przeciwko sedewakantyzmowi w ogóle i tezie z Cassiciacum w szczególe. Omawia m.in. tezę kardynała Billot o pokojowej akceptacji Papieża przez Kościół powszechny. Samą tezę z Cassiciacum, czyli teologiczne stanowisko dotyczące obecnej sytuacji autorytetu w Kościele, opisałem pobieżnie tu, m.in. po to, aby poniższy tekst był bardziej zrozumiały przez polskiego Czytelnika, jako że temat ten jest kompletnie nieobecny albo błędnie przedstawiany na polskich stronach „tradycjonalistycznych” czy „sedewakantystycznych”.

Czytaj dalej

Kościół, soborowe nowinki i brak zgody pośród ich przeciwników

Obecny Najwyższy Niszczyciel i jego narzędzie

Obecny Najwyższy Niszczyciel i jego narzędzie

Niezniszczalność Kościoła jest jedną z jego istotnych znamion. Sobór Watykański II wywołał poważny dylemat dla katolików, stąd wyniknęły liczne podziały wśród nich, w zależności od tego, jak kto pojednał niezniszczalność Kościoła z naukami Soboru Watykańskiego II.

A skoro co do zasad te odpowiedzi są tak różnorodne, trudno mówić o próbach doprowadzenia do pojedniania wszystkich uważających się dziś za katolików.

Pelagiusz

Sprzeciw wobec zmian soborowych
a niezniszczalność Kościoła
Bp Donald J. Sanborn

Największą wadą ruchu tradycjonalistycznego, czyli tych, którzy stawiają opór wobec zmian wprowadzonych przez II Sobór Watykański, jest godny ubolewania brak zgody między grupami, które ten ruch tworzą. Chociaż wszyscy zgadzają się co do konieczności stawienia oporu „reformom” Vaticanum II, to w stosunku do innych kwestii panuje między nimi rozdarcie. W rzeczywistości „tradycjonaliści” większość swojej energii zużywają nie na walkę z modernistami, ale na wzajemne waśnie. Taki stan rzeczy z pewnością musi cieszyć diabła, gdyż te wewnętrzne boje niezmiernie osłabiają opór wobec modernizmu.

U podstaw niemal wszystkich kontrowersji leży zagadnienie Kościoła. Gdzie jest Kościół? Czy Kościół Katolicki można identyfikować z „Kościołem Soborowym”? To pytanie jest szczególnie drażliwe, gdyż w przypadku pozytywnej odpowiedzi, tzn. zakładając, że „Kościół Soborowy” jest Kościołem Katolickim, sprzeciw wobec niego nabiera schizmatyckiego, jeżeli nie wręcz heretyckiego charakteru. Przy odpowiedzi negatywnej pojawia się problem Kościoła Katolickiego pozbawionego widzialnej hierarchii. Czytaj dalej