Konieczność dobrej lektury i formacji doktrynalnej oraz lista książek

W każdej wręcz dziedzinie błędów jest dziś wiele, a są tak rozpowszechnione, że niemożliwością jest z nimi walczyć bez odpowiedniego przygotowania. Większość umysłów po prostu nie jest odpowiednio przygotowana i ani walczyć, ani nawet bronić się przed tymi błędami nie jest w stanie, a dotyczy to również katolików. Co gorsza, ludziom się często wydaje, że wystarczy im ich „zdrowy rozsądek”, by sobie poradzić. Przeto, brak głębszej „kultury filozoficznej” (zwłaszcza chyba w Polsce), szeroko rozpowszechnione fałszywe nurty filozoficzne (np. pozytywizm, sentymentalizm, ewolucjonizm, liberalizm, personalizm, etc.), coraz to powszechniejsze ideologie („praw zwierząt”, ekologii, feminizmu, etc.) oraz obecny brak nieomylnego głosu Kościoła, tego „żywego Magisterium” (bliższej reguły wiary) to tylko główne przyczyny obecnego stanu rzeczy, jakim jest wykolejenie umysłów i podatność na błędy różnorakie. Co prawda są jeszcze biskupi i księża, którzy zachowali wiarę, ale bardzo różni i o różnych poglądach. Zresztą i tu wpływ ma istotny czynnik, jakim jest brak zwierzchności kościelnej oraz choćby zwykłej formacji.

Dlatego tak ważna jest, dziś bardziej niż kiedykolwiek, poważna formacja religijna i ogólne wykształcenie doktrynalne. Jak napisał pewien kapłan w jednym z okólników rozsyłanych regularnie swym wiernym:

l’instruction religieuse et la formation doctrinale sérieuse (et non pas curieuse),

chodzi o formację poważną, nie zaś ciekawską. Czytaj dalej