Bp Fellay znowu u Franciszka

bp fellay3

I czy wolno jeszcze krytykować Sobór Watykański II?

Jak zwykle post factum FSSPX poinformowało swoich wiernych o kolejnym spotkaniu między władzami Bractwa i modernistycznymi. Choć Bractwo jest instytutem życia apostolskiego, do którego nie należy większość ich wiernych, ma to istotne znaczenie, bowiem planowany ordynariat personalny ma rozciągać się nie tylko na członków FSSPX (kapłanów, braci, siostry i niektórych świeckich), ale i na zwykłych wiernych korzystających z posługi tego instytutu. Dlatego myślę, że nieuczciwe jest „spóźnione” informowanie o tym, co dotyczy wszystkich. Zwłaszcza, że mowa o spotkaniu, które od dawna było przewidziane, jak wyraźnie informuje strona francuskiego dystryktu FSSPX.

I tym razem główne spotkanie odbyło się w Rzymie w obecności kard. Mullera, abpów Ladarii Ferrera i Pozzo, ale bp Fellay miał także okazję pozdrowić Franciszka, który ostatnio celuje w aktach publicznej apostazji (potępienie nawracania schizmatyków, etc.). Jeszcze tego samego dnia (13 X 2016) oddał cześć czekoladowej podobiźnie Lutra na Watykanie i przyjął grupę heretyków, którzy wręczyli mu elegancko oprawione tezy słynnego herezjarchy. Czytaj dalej

Reklamy

Tak wierni Chrystusa nie powinni walczyć o wiarę naszych ojców i o co chodzi z tym „kościołem” św. Rity w Paryżu

katol

Obraz za: Dziennik Narodowy

Kilka tygodni temu różne polskie środowiska i strony internetowe, jak Dziennik Narodowy, zauważyły i rozpowszechniły filmik przedstawiający modlących się ludzi na ulicy przed kościołem św. Rity w Paryżu. Modlili się w obronie kościoła, który został sprzedany i przeznaczony do zburzenia.

Głównym wydarzeniem tej „katolickiej batalii” jest „rycerski akt” jednego z tych „żołnierzy Chrystusa”, który pięścią powalił przechodzącego przypadkowo chodnikiem Murzyna, „w obronie wiary naszych ojców”, jak ktoś to nazwał. Według innego miał to być „słuszny nokaut w czasie modlitwy”

Zapewne większość tych, którzy pochwalili ów „heroiczny” czyn „podrażnionego katola” „w obronie świętej religii” nie znali całego kontekstu wydarzenia. Ale nawet nie biorąc pod uwagę tego, czego nie ma na filmie, a do czego wrócę, na podstawie samej treści nagrania można sobie odpowiedzieć na pytanie, czy „tak wierni Chrystusa powinni walczyć o wiarę naszych ojców”. Czytaj dalej