Rewolucja Francuska wiecznie żywa

Liberté, égalité, fraternité ou la mort

Jedność i niepodzielność Republiki. Wolność, równość, braterstwo albo śmierć.

Ubiegły piątek, 19 kwietnia, był dniem łączącym dwa szczególnie wymowne dla rewolucyjnej wolności wydarzenia najświeższej historii. Otóż, rano pod sądem, osobiście lub reprezentowani przez adwokatów, stanęli winni zorganizowanego utrudniania wyrażania wolności słowa, którzy protestowali przed teatrami, wchodzili na scenę podczas spektaklów przerywając je, rzucali jajkami i oblewali olejem silnikowym policję z fasady budynku, albo po prostu modlili się na różańcu śpiewając katolickie pieśni, gdy jesienią 2011 roku w Paryżu gościła szatańska obrzydliwość teatralna. Chodzi mianowicie o spektakle: Romea Castellucciego „O twarzy. Wizerunek syna Boga”, oraz o „Golgotę Piknik” Rodriga Garcii. Sądzeni w niekończących się od owej niesławnej jesieni procesach: w sumie kilkudziesięciu Francuzów i jeden Polak. Czytaj dalej

Reklamy