Odpowiedź Rady Generalnej na list trzech biskupów FSSPX

W odpowiedzi na list trzech biskupów FSSPX, Ekscelencji Williamsona, Tissier de Mallerais i de Galarrety z 7 IV 2012, Rada Generalna wystosowała wiele mówiącą o myśleniu kierownictwa FSSPX odpowiedź. To, co wtedy pisaliśmy o korespondencji prywatnej ma swe zastosowanie, rzecz jasna, i w tym przypadku.

+ Menzingen, 14 kwietnia 2012

Dla Ekscelencji Tissier de Mallerais, Williamsona i de Galarrety

Ekscelencje,

Wasz wspólny list skierowany do członków Rady Generalnej zatrzymał całą naszą uwagę. Dziękujemy wam za waszą troskę i waszą życzliwość (fr. „charité” – przyp. tłum.).

Pozwólcie z kolei nam, byśmy w tej samej trosce o życzliwość (fr. „charité” – przyp. tłum.) i sprawiedliwość poczynili wobec was obserwacje, które następują.

Najpierw, list rzeczywiście wspomina powagę kryzysu, który wstrząsa Kościołem i analizuje z precyzją powszechne błędy, które rozprzestrzeniają się. Jednakże opis skażony jest dwoma wadami dotyczącymi rzeczywistości Kościoła: brak mu nadprzyrodzoności i jednocześnie brak mu realizmu. Czytaj dalej

Reklamy

List trzech biskupów FSSPX do Rady Generalnej FSSPX

Liczne listy abp Marceliego Lefebvre’a do modernistycznych hierarchów świadczą o jego apostolskiej trosce, o jego żarliwej, niezłomnej wierze i stanowczym i bezkompromisowym antyliberalizmie. I jako takie należą do domeny korespondencji prywatnej. Jednakże, jak wiemy, skoro salus animarum suprema lex, ich upublicznienie stanowiło niezaprzeczalne świadectwo zepsucia hierarchii Neokościoła soborowego, ich błędnych idei, jednocześnie pokazując rację stanowiska francuskiego purpurata wobec niszczycielskich prądów odgórnie narzucanych przez nawet najwyższą hierarchię kościelną. Pisaliśmy we wstępie do publikacji wymiany listów między abp Lefebvrem i abp Benellim:

„Warto przy okazji napomnieć, że przekazywanie do publicznej wiadomości korespondencji prywatnej jest czynem z zasady niemoralnym. Jednakże, skoro salus animarum suprema lex, to niekiedy upublicznianie korespondencji prywatnej, by wykazać stan umysłu duszpasterzy i ostrzec dusze od nich zależne przed pułapkami liberalizmu i modernizmu jest jak najbardziej dopuszczalne. Może się nawet okazać konieczne. Poniższa korespondencja abp Lefebvre’a, któremu zależało na niczym innym niż przekazaniu tego, co otrzymał (tradidi quod et accepi), z abp Benellim, wymagającym w imieniu Papieża Pawła VI tylko ślepego posłuszeństwa, z pewnością przyczyniła się do lepszego zrozumienia powagi kryzysu, jaki dotyka Kościół Boży od czasów Soboru Watykańskiego II, tego swego rodzaju chrztu nowej religii.” („Arcybiskup Lefebvre o soborowym Kościele i suspensie a divinis)

the three SSPX bishopsUbiegłoroczna publikacja wymiany korespondencji między trzema biskupami Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X a Radą Generalną tegoż zgromadzenia wywołała poważny skandal wśród wielu ludzi. Niemniej jednak, z tej samej racji, co publikacja korespondencji abp Lefebvre’a, stanowiła ona wyraźny dowód istotnych różnic w rozumieniu wierności linii czcigodnego Założyciela Bractwa wyrażonej po raz ostani najbardziej oficjalnie, jak to możliwe, przez Kapitułę Generalną z 2006: „żadnego porozumienia praktycznego bez uprzedniego porozumienia doktrynalnego”. Dlatego podanie do publicznej wiadomości treści omawianej korespondencji nie tyle było niemoralne, co raczej pożyteczne. Jakikolwiek brak ufności, który mogłaby spowodować ta korespondencja, znalazłby swe prawdziwe źródło w dziedzinie idei, a nie w samym fakcie publikacji.

Tym, co wywołało wspólną decyzję trzech biskupów FSSPX, by wyrazić swój zdecydowany sprzeciw wobec nowej linii Menzingen Czytaj dalej