Arcybiskup Lefebvre a sedewakantyzm

„Nikt nie może być pewien, że gdyby arcybiskup Lefebvre dzisiaj żył, to nie byłby sedewakantystą. Nikt nie może być również pewien, żeby nim był. Ale jedną rzeczą, która wydaje się wysoce nieprawdopodobną jest to, że przyjąłby miałki styl biskupa Fellay i rządy lewego skrzydła Bractwa, dla których w dzisiejszych czasach wyrażenia takie jak « ekskomunikowani antychryści » prawdopodobnie bardziej stanowiłoby aluzję do sedewakantystów aniżeli do lokatora Rzymskiej Stolicy. A kolejną równie nieprawdopodobną koncepcją jest ta, że dałby się oszukać do tego stopnia, aby traktować Józefa Ratzingera, którego serdecznie nie cierpiał, za szczerego przyjaciela tradycyjnego katolicyzmu.”

Poniższy artykuł wyjątkowo trafnie przedstawia tzw. „linię Arcybiskupa” wobec stanowiska głoszącego utratę wszelkiego urzęduabp lefebvre_econe_ordinations_1976 in red gothic chasuble kościelnego z powodu jawnej i uporczywej herezji, schizmy czy apostazji, której dopuścili się soborowi antypapieże. Stanowisko Arcybiskupa mogło się wydawać na początku roztropne, ale wobec faktów i z czasem okazuje się jednak niespójne. Wiele lat oporu i nieposłuszeństwa słusznie okazywanego heretyckim uzurpatorom powinno być oparte na teologicznych przesłankach obecnych w pismach papieży i teologów, a nie na własnym autorytecie. Trudno bowiem jest twierdzić, że dla zachowania Wiary należy unikać podporządkowania się temu, kogo jednocześnie uznaje się za Następcę św. Piotra, Doktora Doktorów i Wikariusza Chrystusa na ziemi.

Jednak, na co zwraca uwagę Autor, abp Lefebvre znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji i odczuwał wielką odpowiedzialność, „gdy z drżeniem rozważał ogrom tego, co pociągał za sobą sedewakantyzm.” Czytaj dalej

Kolejny kapłan Ruchu Oporu opuszcza FSSPX

pater Sauer

Jak podaje oficjalna strona niemieckiego dystryktu FSSPX (Wiadomości niemieckiego dystryktu z 17-19 sierpnia 2013) oraz różne strony Ruchu Oporu FSSPX (The Recusant, Z Niepokalaną), pojawił się następny owoc odzyskanej podczas ubiegłorocznej kapituły generalnej jedności wewnątrz FSSPX i kolejny kapłan właśnie odszedł z FSSPX. Jest nim x. dr Franciszek (Frank) Sauer Czytaj dalej

Od Ruchu Oporu do sedewakantyzmu

„Ten Soborowy Kościół jest schizmatycki, ponieważ jako podstawę dostosowania się do obecnych czasów obrał sobie zasady stojące w sprzeczności z zasadami Kościoła katolickiego […]. Kościół, który zatwierdza podobne błędy jest równocześnie schizmatycki i heretycki. Ten Soborowy Kościół nie jest zatem katolicki. W stopniu, w jakim papież, biskupi, księża lub wierni przynależą do tego nowego Kościoła, oddzielają się sami od Kościoła katolickiego. Dzisiejszy Kościół jest prawdziwym Kościołem tylko w stopniu, w jakim stanowi kontynuację i jedno ciało z Kościołem wczorajszym i wszystkich czasów.” abp Marceli Lefebvre, Kilka reflesji na temat suspensy a divinis, 29 VII 1976

„Nie mówię, że papież nie jest papieżem, ale nie mówię też, że nie można powiedzieć, że papież nie jest papieżem” („Je ne dis pas que le pape n’est pas pape, mais je ne dis pas non plus qu’on ne peut pas dire que le pape n’est pas pape.”) abp Marceli Lefebvre do amerykańskich księży w Oyster Bay Cove, Nowy Jork, Stany Zjednoczone, VII 1979

„Uznawanie papieży Vaticanum II oznacza uznanie, że Chrystus uczynił ich Swoimi Wikariuszami i obdarzył ich Swoją Władzą.” o. Noel Barbara, List otwarty do członków Bractwa Świętego Piusa X, 1993

„Sedewakantyzm jest jedynym logicznym wnioskiem wypływającym ze wstępnego osądu, którego dokonuje każdy tradycjonalista – tj., że Nowa Msza jest zła i nowe doktryny są błędami. Zło i błąd może pochodzić tylko od niekatolików – a nie od prawdziwych Następców Piotra posiadających autorytet władzy przekazany przez Jezusa Chrystusa. Dlatego też, tak naprawdę wszyscy tradycjonaliści są sedewakantystami – tylko, że jeszcze nie wszyscy doszli do tego wniosku.” x. Antoni Cekada, „The Remnant”, XI 2005

Zaiste, jak zakomunikowałem to 22 lipca („Nieco lektury”), w drugiej połowie lipca oddałem się studiom pewnego tematu, który nie może pozostać obojętny żadnemu katolikowi. Zanim jednak przejdę do okoliczności i tekstów, które były w tej kwestii decydujące, należy się uwaga wstępna dotycząca autorytetu. Czytaj dalej

Bp Antoni de Castro Mayer o TFP

Mnóstwo jest dziś w Polsce (i a fortiori na całym świecie) przeróżnych organizacji niby tradycyjnych, niby konserwatywnych, które przyjmują w swoich programach wartości katolickie, tradycyjne, prawdziwie konserwatywne. Niestety mało która zajmuje właściwe stanowisko wobec wszystkich zagrożeń nowoczesnego świata, który walczy z Bogiem i Jego Kościołem, zwłaszcza wobec wszechpanującej herezji modernizmu, głównego zagrożenia dla świętego Kościoła dzisiaj. Mnóstwo jest półśrodków, które tak naprawdę nie spełniają swych celów.

Pośród nich było i jest „Tradition, Family, Property” („Tradycja, Rodzina i Własność”), które, jak sama nazwa wskazuje, ma wyznawać tradycyjne wartości świata ludzkiego. Skoro nadal jest prężne i również w Polsce działa pod auspicjami Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi, warto sobie przypomnieć, co powiedział o nim J. Eks. Antoni de Castro Mayer, który był naprawdę niezłomnym i bezkompromisowym wojownikiem Chrystusa Króla, wieloletnim współpracownikiem abp Lefebvre’a, czego nie przerwał nawet fakt, że głosił on wakat Stolicy Apostolskiej najpóźniej od 1988 roku. Nie pomniejszając różnych chwalebnych inicjatyw podobnych stowarzyszeń, należy pamiętać, że żaden kompromis i półśrodki nie są rozwiązaniem, gdy chodzi o sprawy religii, Kościoła i Boga. Czytaj dalej

Przedwcześni apologeci Papy Buongiorno

Przedwczesne branie w obronę typów nieobliczalnych może okazać się co najmniej ryzykowne, jeśli wręcz nie zgubne. Z dnia na dzień błazeństwa obecnego modernistycznego „biskupa Rzymu” nabierają coraz to większych rozmiarów. Ale już pierwszego dnia po konklawe wiadomo było, czego się można było spodziewać po wyszukanym „prawie na końcu świata” Bergoglio („Franciszek Niepierwszy (modernista)”). Otóż, pomimo licznych udokumentowanych niepokojących faktów z życia przed konklawe, nasz kochany i bardzo sympatyczny Papa Buongiorno jeszcze na dobre nie zagospodarował się na Stolicy Piotrowej, a już przez niektórych tradycyjnych katolików był broniony.

Czytaj dalej

Czym jest ultramontanizm

„Ultramontanizm nigdy nie spowoduje, że zgubisz swoją duszę; liberalizm natomiast to szeroka droga do piekielnej otchłani.” x. Sarda y Salvany, Liberalizm jest grzechem, roz. XIV

Autorem poniższego tekstu jest założyciel Sodalitium Pianum, półtajnej organizacji powstałej w 1909 i działającej za zgodą i przy wsparciu Papieża św. Piusa X. Jej celem było tropienie modernistów po ogłoszeniu przez tegoż papieża w 1907 encykliki Pascendi Domini gregis. We Francji Sodalitium Pianum znane było pod nazwą La Sapinière. Liberałom udało się wreszcie doprowadzić do oficjalnego rozwiązania stowarzyszenia w 1921 roku, czego oficjalnym powodem była rzekoma „zmiana okoliczności”. W ten sposób Benedykt XV praktycznie unieszkodliwił organizację (która działała jednak jeszcze do II Wojny Światowej według słów niektórych modernistów), co też niektórzy uznają, jako początek obecnego rozkładu Kościoła poprzez kapitulację hierarchii wobec wkraczającego modernizmu. I w ten sposób okoliczności rzeczywiście się zmieniły.

Czytaj dalej

X. Arnold Trauner opuszcza FSSPX

X. Arnold Trauner przedstawia swe powody, dla których opuszcza FSSPX (film po francusku). W języku niemieckim film można również obejrzeć na serwisie Youtube.

X. Arnold Trauner przedstawia powody, dla których opuszcza FSSPX

Wystąpienie x. Arnolda Traunera składa się z dwóch części: pewnego rodzaju wstępu i przedstawienia siebie oraz manifestu, w którym wyraża powody, dla których opuszcza Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X. Czytaj dalej