O rozstaniu się z FSSPX 33 lata temu opowiada x. Guépin

abbé GuépinZ cyklu pionierów katolickiego oporu wobec modernistycznych uzurpatorów. Wyświęcony w pierwszych latach istnienia Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, x. Filip Guépin dobrowolnie poddał się usunięciu zeń dlatego, że nie mógł zgodzić się na wymienianie niekatolika podczas kanonu Mszy świętej. Jest to też kolejny przykład zmiennych poglądów Arcybiskupa, który wcześniej wcale nie nalegał na odprawianie Mszy w jedności z uzurpatorami, a gdy prowadził rokowania o regularyzację swojego Bractwa zaczął usuwać uznających wakat Stolicy Apostolskiej.

Innym dokumentem ciekawym dla historii tradycjonalizmu katolickiego w dobie posoborowej jest list x. Guépin do x. de la Rocque, FSSPX z 28 listopada 2009 roku (tłumaczenie z francuskiego w przygotowaniu), w którym padają odpowiedzi na oszczerstwa i fałszywe zarzuty wobec oporu katolickiego („sedewakantystycznego”).

Pelagiusz z Asturii

Wywiad z x. Guépin

Od początku swej posługi duszpasterskiej w Nantes, ksiądz Guépin, 62 lata, kapłan „non una cum” i wierny przyjaciel naszego pisma, wynajmował za dość uciążliwą cenę hangar, który dostosował do odprawiania Mszy świętej przy ulicy d’Allonville 88.

chapelle-notre-dame-des-dons

W ubiegłym roku, wskutek śmierci właściciela, dzieci, które odziedziczyły po nim [lokal], pozwoliły na zakup budynku. W krótkim czasie hangar został przemieniony we wspaniałą kapliczkę bardziej odpowiednią na przyjęcie Najświętszej Ofiary Mszy i głoszenie chwały Bożej. Z okazji tej wspaniałej renowacji prawie 300 katolików przybyłych z całej Francji zebrało się na miejscu w sobotę, 14 września, aby świętować to wydarzenie. Skorzystaliśmy z tej okazji, aby spotkać się z x. Guépin i oddać łamy naszego tygodnika na wywiad z nim…

Rivarol: Dzień dobry, Księże… (nawet tradycyjni Francuzi nie znają innego sposobu pozdrowienia duchownego – przyp. tłum.) Rozpoczynając ten wywiad zgodnie z zasadami rzemiosła, czy mógłby się Ksiądz przedstawić naszym czytelnikom? Od 33 lat zamieszkuje Ksiądz Nantes i jest znany z tego, że jest „non una cum”, to znaczy, że nie wymawia Ksiądz imienia Franciszka I podczas kanonu Mszy, aby nie przyłączyć się do wspólnoty z Rzymem. Czy może nam również Ksiądz wyjaśnić powody tego?

Ksiądz Guépin: Nazywam się ksiądz Filip Guépin. Zostałem wyświęcony przez abp Lefebvre’a w czerwcu 1977 roku. Następnie spełniałem posługę kapłańską przez trzy lata w Bractwie Św. Piusa X w regionie Bordeaux, gdzie byłem przeorem aż do mojego odejścia z tego zgromadzenia z powodów dotyczących wiary.

Interesująca Pana kwestia dotycząca tego wyrażenia „una cum” podczas Najświętszej Ofiary Mszy, które każdy kapłan musi wypowiedzieć w czasach normalnych, gdy na Stolicy Piotrowej mamy prawowitą władzę; w obecnych czasach nie możemy już tego wymawiać, bowiem jesteśmy osieroceni przez prawowitą władzę na szczycie Kościoła, a to również na stolicach biskupich, jak tutaj, w Nantes. „Biskup” Nantes nie ma tej samej religii, co my, ma zupełnie inną religię – ekumenistyczną albo cokolwiek – która nie ma już nic wspólnego z religią katolicką.

Rivarol: Księdza odejście z Bractwa Św. Piusa X było więc motywowane tymi powodami?

Ksiądz Guépin: Podczas moich trzech lat posługi duszpasterskiej w FSSPX, abp Lefebvre doskonale znał moje poglądy. Nigdy tego przed nim nie ukrywałem, bowiem miałem tę łaskę przebycia samochodem tysięcy kilometrów w jego towarzystwie, byłem jego kierowcą. Gdy jest się we dwójkę w samochodzie, przez tysiące kilometrów, ma się czas na rozmowy… Rozmawialiśmy o wszystkim, to są wspaniałe wspomnienia! Wyjaśniłem Arcybiskupowi, że nie wymieniałem Pawła VI w kanonie Mszy, ani następnie Jana Pawła II, oczywiście. Abp Lefebvre nigdy mi nie robił z tego powodu wyrzutów. Zawsze mi mówił: „Nie mogę zobowiązywać ciebie w sumieniu w tej sprawie”. Wielu księży FSSPX nie jest tego świadomych. Mówił do mnie: „Myślę, że lepiej go wymieniać, ale nie jesteśmy do tego zobowiązani w sumieniu”. Tym bardziej, że często nam powtarzał, że Jan Paweł II jest przywódcą modernistów. I więc, całkiem naturalnie, mówiliśmy mu: „Ekscelencjo, jakże Ekscelencja może wymieniać w kanonie Mszy tego, którego nazywa przywódcą modernistów? To niemożliwe…”

Moja posługa odbywała się w ten sposób w towarzystwie x. Hervé Belmont, z którym doskonale się dogadywałem. 29 stycznia 1980, w dzień święta św. Franciszka Salezego, abp Lefebvre zawezwał nas do seminarium, x. Belmont i mnie, aby nam dać pewnego rodzaju ultimatum: „albo wymieniacie Jana Pawła II podczas kanonu Mszy i zostajecie w FSSPX, albo nie wymieniacie go i zostaniecie usunięci z FSSPX”. Co się [w międzyczasie] stało? Chodziło wówczas o strategię polityczną i dyplomatyczną abp Lefebvre, aby „uregulować” sytuację Bractwa z Rzymem [od redakcji: wiemy, co potem nastąpiło], po prostu. To było dramatyczne, ponieważ tak x. Belmont jak i ja byliśmy bardzo szczęśliwi, że możemy pracować w FSSPX. Otóż, ta sprawa była dla nas nie do przyjęcia w sumieniu.

Abp Lefebvre dał nam dwa tygodnie na podjęcie decyzji. Odprawiliśmy nowennę do Matki Bożej z Lourdes i 11 lutego x. Belmont i ja napisaliśmy mu, każdy z osobna, każdy w innym stylu – x. Belmont miał styl bardziej doktrynalny – i powiedzieliśmy Arcybiskupowi: „Non possumus”, co oznacza: „Nie możemy!” Jesteśmy Ekscelencji posłuszni w każdej sprawie w FSSPX, nie ma żadnego problemu, ale w tej sprawie nie możemy. I w ten właśnie sposób zostaliśmy usunięci. Było to trudne dla nas, którzy mieliśmy sporą grupkę wiernych, do których byliśmy przywiązani. Ale chodziło o Wiarę.

Rivarol: Co zatem zadecydowało o tym, że Ksiądz wybrał sprowadzić się do Nantes, aby kontynuować swoją posługę?

Ksiądz Guépin: Obaj odeszliśmy jakby nigdy nic, nie mieliśmy niczego, ale Opatrzność nas nie opuściła. Ledwie zostałem usunięty, zostałem poproszony przez jednego z moich amerykańskich współbraci, aby spędzić trochę czasu w jego kraju. Zbliżał się okres wielkanocny. Prosił mnie, bym przyjechał śpiewać w Wielkim Tygodniu. Spędziłem tam miesiąc. Nie dobiegł końca, jak otrzymałem list od x. Belmonta, który mi oznajmiał, że zaprasza się mnie we Francji. Istniało faktycznie szesnaście centrów św. Piusa V, które prosiły mnie, bym przyjechał sprawować moją posługę w ich różnych centrach, podczas gdy wiedzieli, dlaczego zostałem wyrzucony! Pozostał mi tylko trud wyboru. Spotkałem wielu ludzi gorliwych i zdecydowanych prowadzić dobrą walkę. Ostatecznie zatrzymałem się w Nantes, ponieważ tam znajdowała się grupa przekonanych wiernych, którzy jednomyślnie prosili mnie o przyjazd i miałem tam naprawdę pewnych dobrych znajomych. Także, i przede wszystkim, na miejscu nie było FSSPX. Nie chodziło mi wcale o wszczynanie wojenki z FSSPX: powiedziałem sobie, że Nantes bardzo mi odpowiada i że nikomu nie będę przeszkadzał. Dotarłem tu w czerwcu 1980 roku, do kaplicy Chrystusa Króla. Zapewniam Pana, że po trzydziestu trzech latach nie żałuję, że podjąłem tę niełatwą decyzję opuszczenia tej duchowej rodziny, którą jest FSSPX, do której byłem bardzo przywiązany. Ale Wiara stoi przed wszystkim innym.

Rivarol: FSSPX jest obecnie w Nantes, podobnie jak wiele innych zgromadzeń zwanych „tradycyjnymi”, które odprawiają Mszę po łacinie.

Ksiądz Guépin: Tak. FSSPX w końcu dotarło do Nantes dwa lata po mnie. Rozpoczęli odprawiając Mszę w różnych miejscach, posiadłościach prywatnych, zanim osiedli na stałe w 1982 roku.

Jeśli chodzi o nas, jesteśmy zacną małą grupką w okolicy. Niestety, z powodu tej nieobecności prawowitej władzy w Kościele, nie możemy zwrócić się do katolickiego biskupa ordynariusza miejsca. W skutek czego, w tym środowisku tradycyjnym, naturalnie są podziały, bowiem każdy kapłan ma różne sposoby na rozważanie kryzysu, który przechodzi Kościół święty. Mamy różne punkty widzenia, które czasami są trudnościami nie do pokonania, aby prowadzić walkę razem, to dość przykra przeszkoda. Jestem pierwszym, któremu przykro, że [nie] pracujemy ramię w ramię. Jest nas w sumie pięciu kapłanów „non una cum”, co nie jest jednak nic. Ale mimo wszystko jest nieco różnic, nie do uniknięcia z racji sytuacji. W tym jednak, co istotne, zgadzamy się. Moi współbracia, którzy tu przybyli, bardzo byli wzruszeni, że mogli uczestniczyć w tym małym świętowaniu inauguracji odnowionej kaplicy Chrystusa Króla.

Rivarol: Porozmawiajmy trochę o tej pięknej kaplicy, której odnowienie świętuje Ksiądz ze swymi wiernymi oraz wieloma innymi katolikami przybyłymi z całej Francji…

Ksiądz Guépin: Otóż, w tej małej opowieści muszę podkreślić, że odnowiliśmy kaplicę, ale nie jej wystrój zewnętrzny. Jesteśmy w sytuacji przeciwnej tej, którą Pan Jezus nazwał w Ewangelii „grobami pobielanymi”. Nasza kaplica wewnątrz jest wspaniała, ale portal i podwórze, które prowadzi do niej są zewnętrznie nędzne. Sytuacja jest proporcjonalna do kryzysu, który przechodzimy dzisiaj: jesteśmy dyskretni, to pewna ochrona ludzka, i to pewnie lepsze na czas najbliższy. Nie zajmujemy się tym na razie. Najważniejsze, to przede wszystkim wnętrze, aby było piękne dla chwały Bożej. Musimy jeszcze zbrobić wykończenia. Trochę się początkowo wahałem z robieniem tego świętowania. W końcu zorganizowaliśmy je, ponieważ stanowi to zachętę dla wiernych, nowy impuls dla kontynuowania walki. Zebrało się nas 300 osób według znajomego żandarma. W tym, co istotne, prowadzimy tę samą walkę: odmowa wszelkiego kompromisu z modernistami.

Wywiad przeprowadził Jan Michał Eriche.

Z języka francuskiego tłumaczył Pelagiusz z Asturii. Źródło: le Collectif Contre-Révolutionnaire. W wersji papierowej we francuskim tygodniku Rivarol. Aby śledzić apostolat x. Guépin i współpracującego z nim x. Lafitte, można udać się na stronę kaplicy Matki Bożej Darów (Chapelle Notre-Dame-des-Dons).

13 comments on “O rozstaniu się z FSSPX 33 lata temu opowiada x. Guépin

  1. Bł. Ona Sera Jorg pisze:

    Wielki szacunek dla ks. abp. Lefebvra za to co zrobił dla Tradycji ale żeby zostawiać bez pieniędzy, mieszkania „nieprawomyślnych” księzy chwały mu nie dodaje szczególnie że dzień wcześniej byli „prawomyślni”.

    A w Polsce Prymasa Tysiąclecia jeden był przypadek sprzeciwu wobec SWII ( w postaci listu do abp Lefebvre) w osobie bp. Tokarczuka niestety wymyślony przez nadreprezentację „można by powiedziec starszych braci w wierze” w SB.
    Choć może był jakiś przypadek księdza, który nie odprawiał NOMa?

    • Cześć Jorge,

      Słuszna uwaga.

      Co do drugiej sprawy, też jestem ciekaw, jak to rzeczywiście wtedy było. Pewnie bywały mało znane przypadki nieodprawiających novus ordo… Co nieco słyszałem, jak było za kulisami tu i ówdzie przy wprowadzaniu reform, ale jeszcze nie słyszałem o żadnym słyszalnym głosie sprzeciwu. Faktem jest, że komuna dobiła tę inteligencję, świecką i duchowną, której wojna nie wybiła. I zostaliśmy sami z Wyszyńskimi, Wojtyłami i innymi.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • Roman Katolik pisze:

        Szanowny Panie!

        Kilkanaście lat temu dowiedziałem się z wiarygodnego źródła, że ks. Franciszek Grabiszewski kanonik lateraneński i od 1938 r. proboszcz parafii Bożego Ciała w Krakowie nie uznawał już Jana XXIII i nie przyjmował reform psęudosoboru i kolejnych uzurpatorów. Z tego powodu modernistyczna kuria krakowska wstrzymała fundusze na remont kościoła Bożego Ciała. Warto by dokładnie zbadać ten przypadek, ale nie sądzę aby moderniści zechcieli udostępnić jakieś materiały archiwalne na ten temat, jeśli takowe istnieją.

        • Szanowny Panie,

          Dziękuję serdecznie za informację. Jest to zaiste ciekawy temat na rozprawę doktorską z historii Kościoła. A przynajmniej na prywatne badania.
          Zanotowałem sobie informację.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz z Asturii

  2. Ezaw pisze:

    Mam pytanie – czy odprawiane w kaplicach Bractwa w Polsce msze są mszami una cum?

    • Szanowny Panie,

      W tym aspekcie FSSPX jest w jak najpełniejszej jedności. Msze odprawiane w kaplicach Bractwa na całym świecie są una cum z wyjątkowo nielicznymi wyjątkami (może coraz częstszymi). W Polsce swego czasu jeden z obecnych tu do dziś kapłanów FSSPX nie odprawiał una cum, ale o ile wiem nie na zasadzie zasady, czyli czasami.

      Co o tym należy myśleć napisał x. Cekada: http://www.ultramontes.pl/cekada_szczypta_kadzidla.htm

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • Ezaw pisze:

        Czy możliwy jest w Polsce udział we Mszy Świętej non una cum starego rytu?

        • Szanowny Panie,

          W Polsce jest jeden ksiądz nie będący w łączności z Bergoglio: x. Rafał Trytek. Mieszka w Krakowie, gdzie codziennie odprawia Mszę św. Porządek Mszy można zobaczyć na księdza stronie: http://www.sedevacante.eu/porzadek.php (w niedzielę i święta obowiązkowe normalnie o 10:00, w tygodniu o 7:20, czasami o 18:30).

          Regularnie też odprawia we Wrocławiu. Oto strona wrocławskiego oratorium św. Jana Ewangelisty: http://oratorium-net.blogspot.fr/ (ale co do godzin trzeba pytać tam albo x. Trytka).

          Modlimy się o nowe powołania do seminarium, ale bywają i przypadki porzucenia błędnego stanowiska FSSPX czy modernizmu. Sam x. Rafał Trytek opuścił FSSPX w 2006 roku. Tu można przeczytać jego deklarację: http://www.sedevacante.eu/deklaracja.php. Na zachodzie jest więcej podobnych przypadków.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz

  3. antoninuspius pisze:

    Jak to dobrze że coraz więcej rodaków wychodzi na prostą! Bóg zsyła opamiętanie i pomoc! Oby tak dalej!

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s