List otwarty x. Guépin do x. de la Rocque z 2009 roku

List ten jest kolejnym ciekawym świadectwem o początkach katolickiego oporu wobec modernizmu w pierwszych latach posoborowej rewolucji we Francji i zasadniczo po to umieszczam tu jego tłumaczenie.

Po drugie, aby uzmysłowić Czytelnikom, jakich metod stosują od dawna lefebryści w odniesieniu do sedewakantystów. Jest to fakt znany za granicą, w Polsce w zasadzie wcale. Na pragnienie rzetelnej polemiki odpowiada się oczernianiem, szantażem, stawianiem kukły i obalaniem jej (np. broszurka x. Boulet). X. Guépin zwraca ponadto uwagę, na sprowadzanie „tradycji” do FSSPX, czyli swego rodzaju monopol, który krytykowałem nie raz na blogu (e.g. „Wiadomości Tradycji Katolickiej” polskiego FSSPX).

Po trzecie jednak, nie sposób nie zauważyć pewnej niekonsekwencji autora listu, który z jednej strony zauważa, że abp Lefebvre doprowadził do podziału w szeregach trzymających się tradycji katolików, a z drugiej niejako zarzuca obecnemu kierownictwu FSSPX oddalanie się od myśli abpa Lefebvre’a. Przecież i po sakrach biskupich z 1988 roku francuski arcybiskup miał nadzieję na pojednanie z „modernistycznym Rzymem” tym „schizmatyckim kościołem”, który tak niekiedy dosadnie określał i tej linii konsekwentnie trzyma się bp Fellay. Ale omawiana niekonsekwencja obecna jest u niektórych sedewakantystów, głównie świeckich, we Francji.

Przy okazji z samą osobą x. Filipa Guépin zapoznać się można czytając wywiad, jakiego udzielił pismu „Rivarol” cztery lata temu.

Pelagiusz z Asturii

28 listopada 2009

Wielebny Xięże,

23 listopada spotkaliśmy się w przeoracie p.w. św. Ludwika. Chciałem porozmawiać na temat artykułu, który pojawił się w „L’Hermine” z listopada 2009 (nr 24). Artykuł ten, poświęcony śmierci x. Bonneterre, opisuje pojawienie się Tradycji w Nantes, niestety z wieloma niedokładnościami i oszczerczymi twierdzeniami. Zwróciłem Xiędza uwagę w szczególności na następujący ustęp: „Wierni znaleźli się w sytuacji, w której narzucono im dwóch kapłanów wyrzuconych z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X za uporczywe trzymanie się stanowiska sedewakantystycznego”, co jest nieuczciwym przedstawieniem sprawy, bowiem prawda jest zupełnie inna. W rzeczywistości, po tym jak usunięto mnie z FSSPX (w marcu 1980) dlatego że odmawiałem wymieniania przywódcy modernistów w kanonie Mszy kilka Stowarzyszeń Św. Piusa V we Francji (a dokładnie szesnaście) zwróciło się do mnie z naleganiem, a szczególnie było to stowarzyszenie z Nantes, które prosiło mnie, abym przyjechał i zapewnił im Mszę świętą w kaplicy Chrystusa Króla, wyraźnie zaznaczając, że jesteśmy doskonale jednomyślni co do naszych doktrynalnych przekonań. Nie narzuciłem się więc – ani ja, ani x. Belmont – jak to zrobiło FSSPX w wielu okolicznościach… Niech sobie Xiądz przypomni: La-Roche-sur-Yon, Chantonay, Bordeaux, Tours i Nantes gdzie x. Aulagnier powiedział mi, że doprowadzi do zamknięcia kaplicy Chrystusa Króla przed końcem września 1980! Zna Xiądz ciąg dalszy: już 30 lat sprawuję posługę duszpasterską w tym świętym miejscu, pomimo tego, że padłem ofiarą oczerniania, zabójczych przezwisk i innych złośliwości z waszej (Bractwa – przyp. PA) strony1.

Na moją prośbę, uzasadnioną jak wyżej, odpowiedział mi Xiądz mówiąc, że wierni tak zrozumieli fakty i że wskutek tego nie będę miał żadnego prawa do publicznej odpowiedzi! W ten sposób ewidentnie odmawia Xiądz usłyszenia prawdy, pod przykrywką bardzo nieprzyjemnej zarozumiałości i arogancji.

Proszę Xiędza, odmawia mi Xiądz prawa odpowiedzi, więc korzystam ze środka, jakim jest list otwarty, aby dać głos prawdzie i przypomnieć Xiędzu, że walka Tradycji nie jest prowadzona wyłącznie przez FSSPX, z jednej strony, a z drugiej, pragnę wyrazić nasz niepokój (delikatnie mówiąc), naszą konsternację co do waszego „dialogu” z modernistycznym Watykanem2.

Przede wszystkim należy powtórzyć z naciskiem, że opór wobec modernizmu był w pierwszej chwili dziełem gorliwych kapłanów: W. O. Vinson, W. O. Barbary, W. O. Gaillard, W. O. Calmela, W. O. Guérard des Lauriers, X. Saffré, X. Mouraux i jakże wielu innych3, którzy zakończyli swą walkę tu na ziemi bez kompromisu z modernistami okupującymi od 50 lat Stolicę Piotrową i nasze kościoły. Z żyjących większość starszych kapłanów przyjęła to samo stanowisko, co my, odmawiając wymieniania podczas Kanonu Mszy świętej przywódcy modernistów. Jako dowód przytaczam W. O. Baillifa, X. Vérité, W. O. Jachima, X. Schoonbroodta, proboszcza z Thal, x. Siegela i jeszcze jakże wielu innych. Zauważy Xiądz, że ci starsi kapłani znali Kościół, w którym panuje porządek, a wobec soborowej rewolucji nie zawahali się publicznie odmówić komunii z fałszywymi pasterzami potępionymi przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. To tym kapłanom zawdzięczamy zdrową katolicką reakcję w obliczu plagi modernizmu. FSSPX przyszło później (w 1971), z abpem Lefebvrem, swoim założycielem, któremu oczywiście zawdzięczamy zachowanie i utrzymanie katolickiego kapłaństwa. To on, ze względu na swe biskupstwo, był osobą jednoczącą całą Tradycję, aż do sierpnia 1976. W rzeczy samej, wskutek jego przemówienia w Lille z 28 sierpnia 1976, dlatego że zgodził się podjąć kroki mające na celu kanoniczne uznanie przez Pawła VI, pojawił się podział w szeregach Tradycji4. Od tej daty, wszyscy wojownicy pierwszej godziny stali się przedmiotem dokuczania i rozmaitych ataków ze strony FSSPX, z tego powodu, że odmawiali pójścia drogą polegającą na szukaniu porozumienia z modernistycznym Rzymem1. Stwierdzamy nieustępliwą surowość FSSPX wobec nich, a jednocześnie wiele pobłażliwości i uprzejmości względem modernistów… Gdzie jest miłość prawdy w tej żałosnej postawie? Czy zapomnieliście słowa świętego Piusa X: „Moderniści są największymi wrogami Kościoła”? Oni nie są przedstawicielami naszego Pana Jezusa Chrystusa. Prawda jest taka, że jesteśmy sierotami bez Papieża i biskupów. Jest to fakt historyczny.

Gwoli zakończenia, opór poza FSSPX nie ma prawa bytu. Jako dowód przytaczam skandaliczne ataki, których przedmiotem była nasza Szkoła Opatrzności5. Poprzednik Xiędza ostrzegł rodziców uczniów: „Jeśli zapiszą Państwo dzieci do Szkoły Opatrzności, stawiają się Państwo w stanie grzechu ciężkiego!” (sic!). Nigdy takich słów nie wypowiedziano do rodziców uczniów z Waszego przeoratu, którzy posyłają swe dzieci do bezbożnych szkół publicznych!

Niespójność Xiędza jest oszałamiająca. Jeśli, faktycznie, nasza (sedewakantystyczna – przyp. PA) doktrynalna postawa jest według Xiędza „złem par excellence”, jak się to stało, że asystował mi Xiądz z okazji uroczystej Mszy ślubnej brata Xiędza w kaplicy Matki Bożej Darów w grudniu 1988? Xiądz był subdiakonem, a x. de Tanoüarn diakonem, zupełnie bezwstydnie, obok „sedewakantysty”! W iluż innych okolicznościach kapłani FSSPX postąpili tak samo, prosząc, gdy im to pasowało, o dobrą i lojalną posługę tych wiernych kapłanów, których w normalnych czasach obrzucają złośliwościami, zakazując nawet wiernym korzystania z ich posługi?

Z drugiej strony, na zaniepokojenie wywołane zabiegami Bractwa na Watykanie, które wyraziłem wobec Xiędza podczas naszej rozmowy, odpowiedział mi Xiądz protekcjonalnym i wyniosłym uśmiechem, zapewniając mnie, że nic nie rozumiałem z tych rozmów teologicznych i że nie ma żadnych obaw co do ewentualnego zjednoczenia.

Niech sobie Xiądz przypomni tych, którzy już się zjednoczyli: XX. Bisig, Coiffet, F. Laguérie, Aulagnier, de Tanoüarn, O. Augustin, O. Gérard, W.O. de Blignières6 i innych… Zaczęli oni od rozmawiania, negocjowania, dialogowania i porzucili dobrą walkę Wiary.

Proszę Xiędza, podtrzymuję to, że nasze obawy nie są bezpodstawne. Jako dowód przytaczam Wasz list do „Waszych współbraci w kapłaństwie”, w którym proponujecie odprawianie Mszy trydenckiej w języku pospolitym według wydania mszału z 1965 roku (Pawła VI), z możliwością odprawiania twarzą do ludu, podając za „teologiczne” uzasadnienie fakt „uniknięcia w ten sposób wzburzenia jednym gestem przyzwyczajeń waszych parafian” (sic!)7. Jest to, proszę Xiędza, przeciwne świadectwu Wiary! Sprowadzacie Najświętszą Ofiarę Mszy do poziomu mszy Lutra. To skandal: odpowiecie za to przed Bogiem.

Proszę też sobie przypomnieć, jak odpowiedział Xiądz na mój zarzut: „Papież posiadający asystencję Ducha Świętego i cieszący się nieomylnością papieską nie może odprawiać według rytu, który nie jest katolicki. Otóż Benedykt XVI w sposób stały i ciągły odprawia mszę Lutra”. Odpowiedział mi Xiądz bizantyńskimi zawiłościami teologicznymi, wedle których jest całkowicie możliwe, by Papież odprawiał tę mszę (którą sam Xiądz odmawia odprawiać, jednocześnie ośmielając się stwierdzać, że jest Xiądz z nim w komunii!). W pouczającym tonie wyjaśnił mi Xiądz, że może zajść rozdział między autorytetem a nieomylnością Najwyższego Pasterza. W tym samym tonie jeden z Xiędza współbraci napisał w biuletynie przeoratu w Strasburgu (maj 2009), że z powodu obecnego kryzysu „musimy żyć w stanie stałego oporu wobec prawowitej władzy w Kościele”. To, proszę Xiędza, protestantyzm: sam Luter mógłby podpisać się pod takim zdaniem, ale nie święci Kościoła!

Ponownie wysunął wobec mnie Xiądz ten bezpodstawny argument, niegodnego ojca rodziny. Wie Xiądz doskonale, że nie ma związku między przyrodzoną władzą ojca rodziny nad jego dziećmi a nadprzyrodzoną władzą Papieża. Są to dwie zupełnie różne dziedziny. Korzysta Xiądz z nieznajomości tematu u dużej liczby wiernych, aby uzasadnić nieuzasadnialne stanowisko Bractwa, wedle którego Papież, koniec końców, może się mylić. Jako argument na poparcie swych twierdzeń wysuwa Xiądz kłamstwa rozpowszechnianie przez wrogów Kościoła, a zwłaszcza protestantów i liberałów z XIX wieku, którzy podważali nieomylność papieską8. Między innymi mówi Xiądz, że św. Piotr upadł, wypierając się swego Mistrza, starannie pomijając ten szczegół, że w owej chwili nie był Papieżem9. Stwierdza również Xiądz, że Papież Liberiusz ekskomunikował świętego Atanazego, co jest błędem: wielu historyków to udowodniło (Historia Kościoła Darrasa, tom IX, s. 512). I starannie pomija Xiądz ten szczegół, że święty Papież Liberiusz został kanonizowany przez Kościół. Wysuwa także Xiądz sprawę Papieża Honoriusza10, co do którego bezpodstawnie wysuwa się zarzut o popadnięcie w herezję, podczas gdy jego następca, Papież Jan IV, usunął wszelką wątpliwość co do jego herezji (D.T.C. [Słownik teologii katolickiej] pod hasłem Honoriusz, kol. 108).

Proszę Xiędza, aby Xiądz przestał szerzyć tego rodzaju bujdy, które tylko powiększają zamieszanie umysłów w obliczu dramatu, który stanowi to pozbawienie prawowitej władzy w Kościele, co jest brutalną sytuacją, której my nie stworzyliśmy, ale którą znosimy, zarówno my jak i Bractwo.

Co robicie z nauczaniem świętego Kościoła katolickiego, które stwierdza: „Posłuszeństwo Najwyższemu Pasterzowi jest do zbawienia konieczne”?

Niech sobie przypomni Xiądz słowa, które wypowiedział bp Tissier de Mallerais w publicznym wykładzie na Sali Mutualité (11 listopada 2007), określając Ratzingera modernistą pertinax (uporczywym – przyp. PA). Powtarzał tu myśl Waszego założyciela, abpa Lefebvre’a, który uczył swych seminarzystów, że ten Ratzinger jest „doktrynalnym modernistą”.

Wasze podejście do nas dowodzi, jak gdyby to było potrzebne, że konieczne jest dla was karykaturowanie naszej doktrynalnej walki (sedewakantystycznej – przyp. PA), przedstawianie nas jako „zła absolutnego” w Tradycji, aby móc uzasadnić wobec wiernych Wasze niespójności, Wasze niedokładności i Waszą okolicznościową teologię. Skończyć się muszą Wasze bezpodstawne twierdzenia, według których kapłani, którzy odmawiają wymawiania imienia przywódcy modernistów w kanonie Mszy – dokładnie po to, aby nie przysięgać wierności temu pseudo-autorytetowi – popełniają akt schizmatycki i stwierdzają, według Was, że Kościół już nie istnieje (Wasze twierdzenie domyślnie zakłada ponadto, że nie istnieje Kościół za każdym razem, gdy Stolica Apostolska jest pusta po śmierci Papieża). Proszę nie zapomnieć, że znaczna liczba wiernych i gorliwych w walce o Wiarę kapłanów (do których zaliczają się ci wyżej wymienieni) przyjęli tę postawę doktrynalną i odmawiali zanieczyszczenia Najświętszej Ofiary Mszy odprawianiem jej w komunii z modernistą.

Można by wiele mówić na ten temat, ale muszę już kończyć. Raz jeszcze stwierdzam, podkreślam, mój uzasadniony niepokój co do wyniku Waszych rozmów z Watykanem.

Jakże możecie pozostawać wierni waszemu założycielowi, podczas gdy to on ostrzegał Was, wiele wiele razy, przeciwko „te[mu] soborow[emu] kościoł[owi,] [który] jest schizmatyckim kościołem, ponieważ zrywa on z Kościołem katolickim wszechczasów. Ma on swe nowe dogmaty, swe nowe kapłaństwo, swe nowe instytucje, swój nowy kult, potępione już (wcześniej) przez Kościół w wielu oficjalnych i rozstrzygających dokumentach. […] Ten soborowy kościół jest schizmatycki, ponieważ jako podstawę dostosowania się do obecnych czasów obrał sobie zasady stojące w sprzeczności z zasadami Kościoła katolickiego […].Ten Soborowy Kościół nie jest zatem katolicki.” (abp Lefebvre, 29 lipca 197611).

Jest powód do drżenia, gdy się patrzy na to, jak lekceważycie prawdę i na Wasze całkowicie błędne pojęcie posłuszeństwa Papieżowi, nieomylności jego i naszej Matki, Kościoła świętego, który uporczywie mylicie z „kościołem soborowym”. Nie pochodzi to proszę Xiędza od Boga! Daleki jestem od osądzania waszych intencyj, ale mogę stwierdzić, że wykonujecie robotę wrogów Kościoła świętego. Moim obowiązkiem było to wam powiedzieć. Oby Bóg dał Wam nieco więcej pokory w używaniu inteligencji, którą Wam dał.

Modlę się za Xiędza przy świętym ołtarzu.

Xiądz Filip Guépin

Kopię listu otrzymują:
Bp Fellay
Bp Williamson
x. de Cacqueray12

Tłumaczył z języka francuskiego Pelagiusz z Asturii. Źródło: plik PDF. W tłumaczeniu pominąłem adresy i cytat z „Uczonych białogłów” Molière’a zawarte w nagłówku. Kto chce, zapozna się z tą informacją w oryginale francuskim. Źródło: plik PDF. Przypisy Pelagiusza:

1) O metodach FSSPX wobec sedewakantystów, vide też o. Barbara, „Econe. Koniec kropka”.

2) Trwały wtedy kolejne, regularnie od początku istnienia FSSPX wznawiane i przerywane, negocjacje władz Bractwa z modernistami. Niekiedy przybierały one formę oficjalnych pertraktacyj, niekiedy oficjalnych doktrynalnych dyskusyj, niekiedy pokątnych knowań, jak w przypadku GREC.

3) Za jeden z celów niniejszego bloga, po przyjęciu stanowiska sedewakantystycznego, obrałem odkrywanie przed polskim tradycjonalistą początków katolickiego oporu przeciwko soborowym neomodernistom, w tym zwracanie uwagi na różnych pionierskich duchownych, a to przeciwko monopolowi i zafałszowanej wersji wydarzeń prezentowanej nagminnie przez FSSPX. W niniejszym wpisie podaję listę takich pionierskich duchownych z odnośnikami do notek biograficznych zawartych na moim blogu. Wkrótce wspomnę kolejnych kilku kapłanów.

4) Kto zerwał początkową jedność tradycjonalistów? Historia jednoznacznie stwierdza, że abp Lefebvre. W tym temacie polecam dwa teksty: „Abp Lefebvre i jedność katolików wiernych tradycji” oraz trzecią część odpowiedzi x. Ricossy na artykuł z „La tradizione cattolica”. Jako że celem nadrzędnych była „regularyzacja” FSSPX, należało w pewnym momencie odciąć się od wszelkiego rodzaju sedewakantystów.

5) Szkoła prowadzona przez x. Filipa Guépin w Nantes.

6) Przypadek o. de Blignières omówiłem tutaj.

7) Ten zaś przypadek wspomniałem tutaj.

8) Prawdziwe znaczenie nieomylności papieskiej.

9) Przypadek św. Piotra nagminnie wykorzystywany jest przez duchownych (i za nimi wiernych) FSSPX przeciwko papiestwu. Przytoczyłem kilka źródeł w obronie św. Piotra tutaj. Uważam jednak, że ten łatwy sofizmat, zwłaszcza ze względu na karygodną niewiedzę wiernych, będzie nadal nadal powtarzany przez lefebrystów i indultowców…

10) W przyszłości pojawi się obiecywane od dawna zestawienie źródeł w obronie dawniejszych Papieży przeciwko lefebrystom i indultowcom pokroju P. prof. de Mattei.

11) Tekst zaczerpnięty z „kilku refleksyj na temat suspensy a divinis”.

12) Czyli ówczesny przełożony francuskiego dystryktu FSSPX.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s