Apostaci, heretycy i schizmatycy a inni grzesznicy – x. Opieliński

Apostaci, heretycy i schizmatycy a inni grzesznicy
X. Jan Nepomucen Opieliński

Wypada uczynić jeszcze wzmiankę o różnicy, jaka zachodzi między ekskomuniką na apostatów, heretyków i schizmatyków a ekskomuniką na innych grzeszników.

Kościół z rozporządzenia Boskiego jest jeden nie tylko co do liczby, ale także co do natury czyli istoty swojej; jedność Kościoła co do istoty jest dwojaka: jedność wiary i jedność głowy.

Jedność wiary polega na tym, że wszyscy wierni jedne i te same artykuły wiary, które Kościół do wierzenia podaje, przyjmują i wyznają, stosownie do słów św. Pawła do Koryntian: „ut id ipsum dicatis omnes… sitis autem perfecti in eodem sensu et in eadem sententia [(abyście to samo mówili wszyscy… bądźcie doskonale zgodni w jednej myśli i w jednym zdaniu)]” (I Kor I, 10).

Jedność głowy polega na tym, że wszyscy wierni i duszpasterze jednej i tej samej najwyższej władzy papieskiej podlegają, wedle słów Pana Jezusa: paś baranki moje, paś owieczki moje [(por. J. XXI, 15-17)], i stosownie do tych wszystkich miejsc Pisma świętego, w których Kościół: królestwem, ciałem, ciałem Chrystusowym, domem, domem Bożym, owczarnią nazywanym bywa.

Apostaci i heretycy naruszają bezpośrednio jedność wiary a pośrednio także jedność głowy, schizmatycy zaś bezpośrednio naruszają jedność głowy a pośrednio także jedność wiary. A ponieważ ekskomunika niczym innym nie jest, jeno wyłączeniem chrześcijanina z Kościoła, dlatego apostaci, heretycy i schizmatycy tym samym, że się apostazji, herezji i schizmy dopuszczają, wyrok ekskomuniki sami na siebie wydają, sami się z Kościoła wykluczają i stąd słusznie odszczepieńcami na równi nazywani być winni.

Inni zaś grzesznicy, ponieważ grzechem swoim ani jedności wiary ani jedności głowy nie zrywają, nie odłączają się sami od Kościoła, i dlatego też odszczepieńcami nazywani nie bywają.

Ekskomunika więc na apostatów, heretyków i schizmatyków przez Kościół zawyrokowana jest tylko deklaracją, czyli oświadczeniem, że oni od Kościoła się odłączają i że Kościół także ze społeczności swojej ich wyklucza, aby wiedzieli, iż przez co kto grzeszy, przez toż karan bywa”, jak mówi Księga Mądrości XI, 17.

Kościół wyklucza ich na to, aby jedność swoją tj. jedność wiary i jedność głowy zachować, i aby wierni pouczeni byli, że apostaci, heretycy i schizmatycy łączności z Kościołem nie mają.

Ekskomunika zaś za inne grzechy rzucona, grzesznika prawdziwie wyłącza ze społeczności chrześcijańskiej, do której należał dotąd, a wyłącza go na to, aby się nawrócił a żył.

Pierwsza ekskomunika ściga zbiegów od łona Matki, aby snać za powrotem swoim podwalinami Kościoła nie wstrząsali, druga odtrąca niezdrowe członki, aby uzdrowione były.

Pierwsza ekskomunika jest reakcją Kościoła ku własnej obronie przeciwko akcji apostatów, heretyków i schizmatyków; druga jest akcją Kościoła ku wywołaniu w grzeszniku reakcji przez poprawienie się i czynienie pokuty.

Pierwsza ekskomunika z natury swojej nie dopuszcza stopni i różnic kary i dlatego zawsze całkowicie ze społeczności chrześcijańskiej wyklucza, druga ekskomunika dopuszcza stopnie, tak że przynajmniej dawniej rozróżniano ekskomunikę większą wszystkich dóbr i ekskomunikę mniejszą niektórych tylko dóbr kościelnych pozbawiającą.

Apostaci więc, heretycy i schizmatycy przestają być członkami Kościoła, choćby Kościół wyraźnie ich nie wyklinał, gdyż odłączenie ich dobrowolnym jest i od Kościoła niezależnym; dlatego to nigdy zdarzyć się nie może, że apostatów, heretyków i schizmatyków za wyłączonych ze społeczności swojej Kościół uważać nie będzie; w przeciwnym razie Kościół przestałby być Kościołem, cios śmiertelny sam boskiemu swojemu ustrojowi, jedności wiary i jedności głowy, wymierzając.

Inni zaś grzesznicy, dopóki ich Kościół wyrokiem swoim z pośrodka siebie nie wyłączy, pozostają członkami jego, chociaż obumarłymi i odrodzenia potrzebującymi, gdyż wykluczenie ich jedynie od woli Kościoła, czyli od prawa pozytywnego zawisło; dlatego to zdarzyć się może, że jednych i tych samych grzeszników w pewnych czasach Kościół wyklina a w innych czasach nie wyklina, i odwrotnie.

X. Jan Nepomucen Opieliński

KOMENTARZ DO CENZUR KOŚCIELNYCH PO DZIŚ DZIEŃ OBOWIĄZUJĄCYCH. NAPISAŁ X. J. N. OPIELIŃSKI, POZNAŃ 1896, ss. 43-44.

(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono; tytuł i tekst w nawiasach […] od red. Ultra montes).

Pozwolenie Władzy Duchownej:

Aprobata

Dzieło pod tytułem „Komentarz do cenzur kościelnych po dziś dzień obowiązujących” dokładnie przejrzałem i polecam je do Imprimatur tem goręcej, że gruntowne i wyczerpujące objaśnienia, jakie podaje, będą dla Kapłanów, zwłaszcza w trybunale Pokuty św., nader wielką pomocą w rozwiązywaniu przypadków pod względem cenzur choćby najzawilszych.

GNIEZNO, d. 29. sierpnia 1895.

podp. † X. Andrzejewicz, Bp.

Cenzor ksiąg duchownych.

Imprimatur

Gnesnae, die 30. Augusti 1895.

Consistorium Generale Archiepiscopale.

(L. S) J. Simon,

Vicarius in Spiritualibus et Officialis Generalis.

Nr. 4683/95.

X. Pasikowski.

Za: Ultramontes.pl.

25 comments on “Apostaci, heretycy i schizmatycy a inni grzesznicy – x. Opieliński

  1. NarodowyRojalista pisze:

    Witam mam pytanie odnośnie tzw. „katolików integralnych” tu podaje link do ich polskiej strony aby się Pan mógł zapoznać z ich poglądami: http://katolikintegralny.wordpress.com
    Uważają że bez jurysdykcji papieża nie można wyświęcać ważnie kapłanów. Sądzą że tacy kapłani którzy nie otrzymali wspomnianego upoważnienia nie mogą w ogóle ważnie sprawować żadnych sakramentów a zastosowanie tutaj epikei nie wchodzi w grę – tak rzekomo stwierdza prawo kanoniczne i encykliki papieskie.
    http://katolikintegralny.wordpress.com/2014/03/03/jurysdykcja-czyli-kolejny-najwiekszy-blad-lefebrystow-i-sedewakantystow/
    http://katolikintegralny.wordpress.com/2014/02/27/epikeja-czyli-glowny-blad-lefebrystow-i-sedewakantystow/
    http://katolikintegralny.wordpress.com/2014/09/04/kaplani-tradycji-a-jurysdykcja-zastepcza-naswietlenie-problemu/

    Cytuję:
    „Posoborowy kościół nie może więc być Kościołem założonym przez Chrystusa, a tym samym cała hierarchia tego kościoła, z „papieżem” na czele, nie jest hierarchią Kościoła katolickiego.

    Sedewakantyzm.

    Do takiego słusznego wniosku dochodzą sedewakantyści, którzy ponadto twierdzą, iż to oni są Kościołem Chrystusa a nie posoborowa, judeosatanistyczna sekta okupująca obecnie materialne struktury Kościoła katolickiego.

    Abyśmy jednak po raz kolejny nie obudzili się we śnie, nie zdając sobie sprawy, że ciągle śpimy (matrix w matrixie), musimy porównać naukę sedewakantystów z nauką Kościoła Chrystusowego, który, jak już wykazaliśmy, jest nieomylny i niezmienny, a ponadto jest jeden, święty, powszechny i apostolski.

    Sedewakantyści słusznie wyciągają wniosek, iż osoba, która w oczach całego świata jest uważana za papieża, tak na prawdę, papieżem nie jest. Na marginesie warto tutaj podkreślić, iż błędne jest zdanie które próbują nam narzucić różne osoby „oddelegowane” z loży, jakobyśmy twierdzili, że „papież nie jest papieżem”. Takie zdanie jest nielogiczne i pozbawione sensu. Papież zawsze jest papieżem. — To osoba powszechnie uważana za papieża nie jest papieżem. Nie jest nim ponieważ, podobnie jak w przypadku posoborowego kościoła, gdyby np. Wojtyła (czy inny taki) byłby papieżem, to by oznaczało, iż Kościół Chrystusowy jest zmienny, omylny, nie jest święty i nie posiada jedności wiary — a przecież to jest niemożliwe!

    Sedewakantyzm mając słuszne rozumowanie niestety wyciąga mylny wniosek, iż skoro osoba, którą cały świat uważa za papieża nie jest w istocie katolickim papieżem — to znaczy, że żadnego papieża nie ma od śmierci Piusa XII (1958) i mamy okres sede vacante (pustego tronu) od 56 lat. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, sedewakantyzm naucza, iż skoro osoby papieża nie ma, to należy kontynuować misję Kościoła samodzielnie i w własnym zakresie. I tutaj dochodzimy do sedna błędu sedewakantyzmu. A jest nim apostolskość.

    Przypomnijmy, ten tylko Kościół jest Chrystusowy, który jest apostolski, tj. który otrzymał posłannictwo apostolskie od prawowitego papieża — nie od biskupa czy kardynała, ale od papieża, który z ustanowienia Chrystusa jest jedynym źródłem apostolskiej jurysdykcji. Hierarchia sedewakante takiej misji nie otrzymała, tym samym nie może ona być hierarchią Kościoła katolickiego, ponieważ właśnie po tym poznajemy, czy Kościół jest założony przez Chrystusa, gdy posiada misję apostolską, a posiada ją tylko wtedy, gdy otrzymał misję od papieża.

    O wiele ważniejszą jednak kwestią jest błąd, polegający na rozumowaniu, iż skoro osoba powszechnie uważana za papieża jest jedynie przebierańcem, to tym samym żadnego papieża nie ma. Takie rozumowanie jest przeciwne nauce katolickiej, zgodnie z którą nie może być takiej sytuacji, w której papież nie żyje, nie odbywa się wybór kolejnego papieża, nie istnieje hierarchia z misją apostolską i jurysdykcją. Z punktu widzenia wiary Kościoła zaistnienie takiej sytuacji jest po prostu nie możliwe, oznacza bowiem, iż Kościół został zniszczony, bramy piekła przemogły, a szatan, wybacz Panie, zwyciężył.

    Prawda katolicka.

    W Kościele wybudowanym przez Chrystusa musi być Piotr, jako fundament i podstawa tego Kościoła. Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół Chrystusa, tam gdzie nie ma Piotra, tam też nie ma i Kościoła Chrystusowego. Nie można uważać się za katolika równocześnie odrzucając tą podstawową prawdę wiary katolickiej. Wszak, jak to wyjaśniliśmy na początku tego tekstu, katolikiem jest tylko ten, który przyjmuje do wierzenia to, co Kościół do wierzenia podaje. Nie ten który wie, ale ten który wierzy.

    Stąd już prosty wniosek, iż skoro Kościół, który posiada asystencję Ducha Świętego, w uroczystym orzeczeniu Soboru Watykańśkiego (nie mylić z V2) naucza, że „to co Chrystus ustanowił w osobie św. Piotra musi ustawicznie trwać w Kościele” (tak jak dom nie może stać bez fundamentów tak Kościół nie może istnieć bez papieża) — to znaczy to dokładnie tyle, że prawdziwy papież Kościoła katolickiego jest i żyje. W odniesieniu do naszej rzeczywistości oznacza to, że od śmierci Piusa XII w 1958 roku istnieje ciągłość sukcesji apostolskiej w linii której nie znamy. Nie znamy ponieważ uwierzyliśmy żydowskiemu kłamstwu, że Kościół założony przez Chrystusa jest zmienny, nie jest nieomylny, głosi błędy — przez co uwierzyliśmy również, że nie jest święty i nie posiada jedności wiary. Apostoł pisze: „Ponieważ nie przyjęli miłości prawdy ku swemu zbawieniu, dlatego pośle im Bóg działanie błędu, które ich przywiedzie do uwierzenia kłamstwu, aby sądzeni byli wszyscy ci, co nie uwierzyli prawdzie, ale przystali na nieprawość” (2 Tes 2, 11 – 12).

    Stworzony został wielopoziomowy matrix, w którym poznawszy kłamstwa jednego poziomu trafiamy na kolejny poziom kłamstw. Wszystkie grupy o których pisaliśmy w tym tekście: zarówno kościół posoborowy w całej palecie wielości wspólnot, lefebryści oraz sedewakantyści — wszystkie te wspólnoty zostały założone oraz są prowadzone przez żydomasonerię po to, aby kanalizować katolików w ślepe uliczki schizmy i herezji oraz odizolować ich od Kościoła Chrystusowego, poza którym nie ma ani zbawienia, ani odpuszczenia grzechów.

    Nauka Soboru Florenckiego.

    „Kościół mocno wierzy, wyznaje i głosi: że nikt z tych, co są poza Kościołem katolickim, nie tylko poganie, ale i Żydzi, heretycy i schizmatycy, nie mogą stać się uczestnikami życia wiecznego, ale pójdą „w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”, jeśli przed końcem życia nie będą do niego włączeni; i że jedność ciała Kościoła znaczy tak wiele, iż jedynie ludziom w nim pozostającym sakramenty kościelne, posty, jałmużny i inne dzieła pobożności pomagają do zbawienia, a trudy chrześcijańskiej walki przynoszą nagrody wieczne, gdyż nikt – jakichkolwiek by jałmużn nie udzielał, nawet gdyby dla imienia Chrystusa przelał swą krew – nie może być zbawiony, jeśli nie pozostaje w łonie Kościoła katolickiego i w jedności z nim.”

    Cała ta piramida kłamstwa została stworzona także po to, abyśmy nie poznali prawdy o tym, że prawdziwy papież Kościoła katolickiego został wyrzucony z Rzymu i żyje obecnie w swoich następcach na wygnaniu nieznany światu.

    Proroctwo św. Jana Bosko.

    „Rzymie! Cztery razy przyjdę do ciebie! Za pierwszym razem uderzę w twoje posiadłości i jego mieszkańców (1870 r.). Za drugim razem przyniosę zgrozę spustoszenia aż do twoich murów. Czy nie otworzysz jeszcze oczu? (1944 r.). Przyjdę po raz trzeci do ciebie, obalę twoje dzieła obronne i obrońców, a w miejscu panowania Ojca pojawi się królestwo okropności, zgrozy i rozpaczy (1958 r.). […]. Te rzeczy będą musiały przyjść nieubłaganie jedne po drugich. Te rzeczy nastąpią kolejno po sobie, tylko powoli. Ale dostojna Królowa Nieba jest obecna. Władza Pana jest w Jej rękach. On rozproszy swoich wrogów jak mgłę.On odzieje na nowo czcigodnego starca wszystkimi swymi dawnymi szatami. Jeszcze tylko przejdzie gwałtowna burza. Złość się dopełniła, grzech dobiegnie swego kresu i zanim upłyną dwie pełnie Księżyca kwiecistego miesiąca, ukaże się tęcza pokoju na ziemi”.

    • Szanowny Panie,

      Ich poglądy są mi znane, zresztą, to nic nowego.
      W USA, we Francji, może jeszcze gdzieś indziej, jest kilku (P. Klucznik mówi o wielu, ale to jest tak samo pewne, jak istnienie jego „papieża”) takich, którzy twierdzą, że nie ma nigdzie kapłanów, ani biskupów. Pan Klucznik dodał do tego od siebie, że gdzieś są razem z „papieżem”, ale nie wiadomo, gdzie.

      Założenie podstawowe jest błędne i dlatego cała jego sekta się wali.
      Kościół ma prawo wybrać Papieża i ma również prawo wiedzieć z pewnością, kim on jest. Stąd znana maksyma papa dubius, papa nullus.
      To, że jego istnienie jest pewne w głowie P. Klucznika jeszcze nie czyni tego pewnym w rzeczywistości.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  2. NarodowyRojalista pisze:

    Przydałby się jakiś konkretny merytoryczny artykuł który rozwieje wszelkie wątpliwości na ten temat. Co Pan o tym sądzi? Kto ma tutaj rację? Osobiście pracuję nad tym by ten problem rozgryźć bo nie daje mi on spokojnie spać :) Pozdrawiam

  3. Papierowy Organista pisze:

    Trudno znaleźć bardziej lapidarny artykuł, podkreślenia pomagają, wszystko jasne jak na dłoni. Wystarczy czytać z intencją, co autor miał na myśli (to takie niemodne teraz w tzw. edukacji).

    • NarodowyRojalista pisze:

      Ten komentarz nie dotyczy tego artykułu tylko odnosi się do epikei, proszę autora po raz kolejny by opublikował wszystkie moje posty lub przestał wyrywać zdania z kontekstu. Myslałem że Pan(autor strony) jako osoba kompetentna odniesie się do stanowiska tego portalu https://katolikintegralny.wordpress.com w wymienionych przeze mnie kwestiach(w pierwszym komentarzu) a wyszedłem(jako pański czytelnik) na durnia.

      • https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2014/12/14/opielinski/comment-page-1/#comment-6194
        Proszę być cierpliwym.

        Rzeczywiście, wyszło głupio, sam się nie zorientowałem przepuszczając późniejszy komentarz przed wcześniejszymi. Przepraszam szczerze i najmocniej.

        In Christo Rege,
        Pelagiusz

        • NarodowyRojalista pisze:

          Domyśliłem się że to do mnie było skierowane https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2015/01/14/komentarze-i-kontakt/
          Ja jestem jednak za tym by dyskusja była prowadzona publicznie i każdy mógł się wypowiedzieć o ile robi to z kulturą, można do tego celu utworzyć oddzielną zakładkę – to moja propozycja a Pan zrobi co zechce. Zdrowej katolickiej nauki nie można podważyć, więc nie ma się czego obawiać. Chętnie zapoznam się z kolejnym pańskim artykułem dotyczącym sprawy tzw katolików integralnych(będę czekał cierpliwie), ich argumenty „o zgrozo” wydają się być słuszne jednak wydaje mi się komiczne ich twierdzenie o nieznanym światu papieżu żyjącym gdzieś na wygnaniu. Jak na razie w kwestiach spornych nie opowiadam się po żadnej stronie. Pozostaje modlitwa, analizowanie dokumentów KK – mocno wierzę że Bóg da nam poznać prawdę. Pozdrawiam serdecznie

          • Szanowny Panie,

            Jestem przeciwnikiem forów Internetowych, na których omawia się przeróżne tematy. Ma to sens, gdy chcę się dowiedzieć, na przykład, jak zareagować na problem, gdy mój gekon orzęsiony nie je. Większość tych forów to jednak olbrzymia strata czasu, ponieważ ludzie powinni się wziąć za książki i różaniec. Omawia się tam rzeczy już opisane przez ludzi mądrzejszych i każdy głupek może napisać, co chce. A szukający prawdy brnie i brnie, czyta wywody krótkie i długie, i już nie wie, co począć. A wystarczyło przeczytać ze dwa dobre artykuły czy rozdział jakiejś książki.

            Dlatego żadnych forów czy zakładek dyskusyjnych nie będę zakładał.

            Tłumaczę lub piszę coś w tematach bieżących i pozwalam komentować zgodnie z zasadami wyjaśnionymi przeze mnie w przytoczonym przez Pana wpisie.

            A merytorycznie: zdrowej nauki katolickiej, rzecz jasna, nie da się podważyć. Natomiast jeśli ktoś nie widzi, że ci ludzie z „kościoła zaciemnionego” dokonują gwałtu na rozumie, to już jego sprawa. Mam wiele spraw na głowie i nie mogę na wszystko reagować natychmiast.

            Jak pisałem, około roku temu napisałem drugi artykuł na temat tych świeckich kanonistów, lecz nie mam czasu go doszlifować. Postaram się to zrobić czym prędzej.

            Ale zadam to pytanie: czy zastanawiał się Pan, dlaczego żaden kapłan od czasów soboru nie wpadł na to, że gdzieś jest Papież ukryty, bo Papież zawsze musi być? Przecież to kapłani uczą się w seminarium prawa kanonicznego. Ci świeccy kanoniści od „Kościoła” zaćmionych, którzy nie mają bladego pojęcia o filozofii, teologii, prawie kanonicznym doprawdy myślą, że odkryli Amerykę.

            In Christo Rege,
            Pelagiusz

            • Romano pisze:

              Panie Pelagiuszu, bardzo trafne spostrzeżenie o tych forach i przypomina to przytoczoną przez F. Konecznego, z Talmudu, dyskusję rabinów o krowie czarno białej, czy można uznać ją za bardziej czarną, czy jest raczej biała i tak kilkanaście stron… a koniec i tak nierozstrzygnięty!

              W nawiązaniu do tych wartościowych książek, czy w przyszłości może Pan pomyśleć nad zrobieniem zakładki, odnośnika, z tytułami książek wartościowych, także takich na które należy uważać (również autorów) choć były wydane przed zakończeniem SV II, a jednak zawierają już jego truciznę.

              • Szanowny Panie,

                O takim pomyśle już myślałem i listę gdzieś kiedyś zacząłem. Ale jak zwykle, zbyt wiele pracy, a Internet jest dla mnie najmniej ważnym zajęciem.

                Dziękuję za przypomnienie. Taką zakładkę utworzę. Będzie tematyczna.

                In Christo Rege,
                Pelagiusz

  4. Papierowy Organista pisze:

    Pytanie: „kto ma tutaj rację?” jest nieodpowiednie, bowiem autor w tym artykule nie wyraża swojej opinii, ale oficjalne stanowisko Kościoła w rzeczonych kwestiach. Może Pan zada jakieś konkretne pytania, czego Pan nie rozumie?

  5. Papierowy Organista pisze:

    W tym linku (opielinski etc) faktycznie nie ma nic o epikei, przeczytawszy cały tekst, czytelnik musi dojść do wniosku, że nigdzie na świecie nie jest odprawiana ważna i dająca łaskę msza. Poza tym jest błąd co do intencji chrztu. W modernistycznym neokościele ryt uroczysty, który jest narzucony jako przymusowy poza articulus mortis, zawiera dwa celowe błędy, które zmieniają intencję zewnętrzną (albo wewnętrzną, zależy jak na to patrzeć).

  6. Papierowy Organista pisze:

    Po zapoznaniu się ze stanowiskiem Katolików Integralnych doszedłem do wniosku, że Pan Szymon Klucznik nie rozumie, co jest napisane we fragmencie dokumentu Piusa XII (Vacante Apostolica Sede), który stanowi zasadę argumentowania dla zwolenników „teoretycznego Kościoła”. Przytoczony fragment mówi wyłącznie o uprawnieniach kolegium kardynalskiego po śmierci papieża. Mówi konkretnie o tym, że kolegium kardynalskie nie może przywłaszczać sobie uprawnień papieża w czasie sede vacante, czyli nie może np. wydawać mandatów apostolskich, co jest zastrzeżone wyłącznie dla papieża. Jest to obrona przed koncyliaryzmem. Nie ma to nic wspólnego z epikeą. Poza tym, nawet jeśli przyjąć ten absurd, to i tak bp. Piotr Marcin Ngo Thuc posiadał dożywotnio i na wszelkie okoliczności taki mandat od Piusa XII. Żaden posoborowy antypapież nie unieważnił tego mandatu, ponieważ Pius XII, z tego, co pamiętam wystawił go w tajemnicy. Tak więc, z której strony by nie patrzeć, wszystkie sedewakantystyczne święcenia są ważne i zgodne z prawem (zgodne z epikeą i zgodne z mandatem apostolskim).

    • Szanowny Panie,

      Ci dwaj nieszczęśni kanoniści mało co z tego wszystkiego rozumieją. Nawet łaciny nie znają, jak więc mają rozumieć intencję prawodawcy?

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  7. Papierowy Organista pisze:

    Panie Pelagiuszu, tutaj nie trzeba znać łaciny, wystarczy czytać ze zrozumieniem. Ludzie nie znają gramatyki polskiej i nie potrafią zrobić rozbioru logicznego zdania. To już starożytni sofiści byli „mądrzejsi”. Tak się kończy nauka i zdrowy rozsądek, jak się usunęło trivium i quadrivium, a wprowadziło protestancki sposób nauki za pomocą masońskiej Komisji Edukacji Narodowej.

  8. Tadeusz pisze:

    Ja natomiast od dluzszego czasu chodze, wysylam maile do roznych ksiezy z pytaniem o obalenie tych „nieukow integralnych” i jestem coraz bardziej przerazony i zagubiony.
    Wszyscy nabrali wody w usta.
    Pamietam Pelagiuszu jak bardzo byles przekonywujacy i przygotowany na różnych forach w obronie sedevacante a tu nagle
    ” dwoch swieckich nieukow” sprawilo ze przez caly rok srodowisko sedeckie w Polsce zamarlo i do dzisiaj szuka ratunku.

    • Szanowny Panie,

      Bowiem xięża wiedzą, że na takie rzeczy szkoda czasu.
      Uważają ci dwaj od „Kościoła zaćmion(ych)”, że odkryli Amerykę. Nikt dziś nie szuka ratunku, chyba że ci, którzy się mogą dać nabrać przez dwóch świeckich kanonistów. Przecież z soborem duchowni i świeccy walczą od kilku dekad, a tu nowa teoria w Polsce powstała pod koniec 2013 roku.

      Zresztą, pisałem już raz na ten temat, drugi artykuł czeka od roku na doszlifowanie, dziś trzeci, najkrótszy, na najnowszy argument zacząłem. Dla takich, jak Pan, opublikuję na dniach. Aż dziwi, że dwóch świeckich z osobliwą teorią, która rzeczywistości się nie trzyma, mogą niepokoić kogokolwiek.

      Fora opuściłem już dawno, nie byłem nigdy ich zwolennikiem, a tylko dość rzadko coś napisałem tu czy tam. Marnotrawienie czasu. Z pewnością takie fora są dziełem agentur (chyba, że są ścisłe nadzorowane, jak forum FSSPX, ale to już inna sprawa).

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  9. Papierowy Organista pisze:

    Panie Tadeuszu, zależy, do których księży Pan chodzi. Z pozycji modernistycznych tej teorii nie da się obalić. Z pozycji FSSPX też nie. Natomiast łatwo obalić zdrowym rozsądkiem.

  10. Tadeusz pisze:

    Ks. Trytek oraz kazdy ksiądz FSSPX otrzymują od różnych wiernych maile z katolika integralnego.
    Z tego co się orientuje to „katolicy integralni” zadali najwiekszy cios dla sedevacante od poczatku istnienia w Polsce.
    Odeszlo calkowicie albo w stan zawieszenia kilkadziesiąt osób.
    A ksiadz Trytek Pelagiusz i zespol Ultramontes udają ze sie nic nie stało i czekaja az sie „rynki uspokoja” .
    Gdyby faktycznie nie bylo problemu to juz dawno osmieszylibyscie swickich kanonistow tak jak dotychczas bardzo trafnie robiliscie chocby z Borgolio.

  11. Papierowy Organista pisze:

    Panie Tadeuszu, problem z przyjęciem stanowiska sedewakantystycznego jest taki, że nie podobna go przyjąć „z autorytetu”, bo niby z jakiego. Każdy musi to zrobić sam. Mnie żaden autorytet nie przekonał, przekonałem się sam, że tego stanowiska nie sposób obalić na drodze rozumowej. Sądzę, że jeśli ktoś szuka „proroka”, który mu objawi, że sevacante jest ok, to się nie doczeka. FSSPX miało „proroka” w osobie abp. Lefebvre’a. Teraz autorytet pośmiertny arcybiskupa jest rozmieniany na drobne przez fellayowców, więc niedługo i tam nie będzie można się powołać na autorytet. Wszyscy zostaną w końcu ze swoim własnym rozumem i swoim wolnym wyborem.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s