Suche dni zimowe

AshWednesday

Suche dni (łac. „quattuor tempora”), występujące cztery razy w roku, należą do dni pokutnych, podczas których wszystkich katolików od 21 do 60 roku życia (wyłącznie) obowiązuje post ścisły. Pochodzą z czasów apostolskich i mają każde (zimowe, wiosenne, letnie i jesienne) swoje własne znaczenie, liturgię, intencje modlitewne, ponadto są tradycyjnymi dniami udzielania święceń (zwyczaj udzielania święceń kapłańskich w święto apostołów Piotra i Pawła jest „nowoczesny”). Jutro, w piątek oraz w sobotę, 20, 22 i 23 grudnia wypadają suche dni zimowe (środa, piątek i sobota po trzeciej niedzieli Adwentu, zwanej niedzielą Gaudete). Tym, którzy zgodnie ze swoją wiarą pragną zachowywać zasady postów, które ustanowił Kościół katolicki, przedstawiam je poniżej. Któż lepiej niż Kościół święty zna naturę człowieka i jego możliwości? Jaki zatem katolik śmiałby uznawać zasady ustalone przez nieskalaną Oblubienicę Chrystusa za niemożliwe do wykonania przez człowieka, którego natura z biegiem czasu wcale się nie zmienia…

Czytaj dalej.

Reklamy

Rocznica powstania Instytutu Matki Dobrej Rady

imbc-en-groupe1

Trzydzieści dwa lata temu (1985 r.) z Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X odeszło czterech xięży, którzy we Włoszech, w okolicach Turynu, założyli Instytut Matki Dobrej Rady (wł. Istituto Mater Boni Consilii, stąd powszechnie stosowany skrót: IMBC). Powód ich odejścia był doktrynalny (a nie po prostu dyscyplinarny): za niezgodne z odwiecznym nauczaniem Kościoła uznali planowane konsekracje biskupie, których udzielić miał abp Lefebvre wbrew woli i wręcz formalnemu zakazowi tego, którego sam uważał za Głowę Kościoła. Coś zgoła schizmatyckiego (jak przyznał sam abp Lefebvre jeszcze rok przed sakrą z 1988*) i niespotykanego w historii Kościoła.

Czytaj dalej.

Przykład z przeszłości nie tak odległej

Kryzys w Kościele wywołany Soborem Watykańskim II wymusił na tych, którzy chcieli zachować wiarę i sakramenta swych przodków, wiele niedogodności, trudów, wyrzeczeń i ofiar. Do nich należą tułaczki kapłanów wyrzuconych ze swych parafij (dzięki jednak ofiarności wiernych zawsze znajdowali dach nad głową) oraz olbrzymie niekiedy odległości, jakie musieli wierni pokonywać, aby udać się na Mszę katolicką. Jakże różni się ta postawa od różnych dzisiejszych „tradycjonalistów”, zarówno kapłanów i świeckich, którzy co nieco narzekają na Bergoglio, ale ich „udręka” w niczym praktycznie nie przypomina prawdziwego krzyża wiernych duchownych i świeckich nie tylko pierwszej doby, ale także i tych, którzy do dziś chcą zachować wiarę non una cum heretykami zajmującym wszystkie diecezje i prawie wszystkie kościoły i kaplice na świecie nie szukając kompromisów we wzajemnej zgodzie i współistnieniu z tymi samymi heretykami.

Czytając kronikę wieńczącą każdy numer pisma „Sodalitium” można trafić nie tylko na interesujące fakty, ale i z nich wyciągnąć pewną nauczkę – historia magistra vitae est, nawet, a czasami zwłaszcza, niby prozaiczna historia zwykłego świeckiego. Czytaj dalej

Kilka refleksyj wokół kolejnej rocznicy wejścia w życie Novus Ordo Missae

Twórcy Novus Ordo Missae z 1969 roku

Rocznica wejścia w życie Novus Ordo Missae jest jedną z tragiczniejszych dat w życiu Kościoła ostatnich dekad oraz należy do kluczowych w powstawaniu katolickiego oporu wobec neomodernistycznych doktryn i reform ogłoszonych podczas Soboru Watykańskiego II i po nim.

Wobec tego pozwolę sobie na kilka refleksyj i przypomnień. Czytaj dalej

Ustawianie szopki

Kto ma taką możliwość i trzyma się pięknego zwyczaju stawiania szopki Bożonarodzeniowej w swym chrześcijańskim domu czyni to właśnie dziś, w sobotę poprzedzającą I niedzielę Adwentu. Nie wystawia się wtedy jeszcze Dzieciątka Jezus, które w żłobku umieszcza się w noc wigilijną, ani Trzech Króli, którzy przy szopce pojawiają się w święto Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli. Czytaj dalej

W rocznicę śmierci dwóch kapłanów

Czytając ostatnio dawniejsze numery pisma „Sodalitium” natrafiłem, w kronice wieńczącej każdy numer tego pisma, taką oto wzmiankę o dwóch zmarłych kapłanach, których rocznica śmierci wypada 4 i 29 listopada. Obaj zmarli w 1995 roku. A czytając samą kronikę tego pisma można się dobitnie przekonać, że sedewakantyzm wcale nie jest taki „sterylny”, jak to się mawia na antysedewakantystycznych wykładach duchownych Bractwa założonego przez abpa Lefebvre’a.

Pelagiusz z Asturii

Ponownie niestety musimy wspomnieć o śmierci starszych kapłanów, którzy nie odprawiali Mszy świętej una cum Joanne Paulo. Czytaj dalej

List otwarty x. Guépin do x. de la Rocque z 2009 roku

List ten jest kolejnym ciekawym świadectwem o początkach katolickiego oporu wobec modernizmu w pierwszych latach posoborowej rewolucji we Francji i zasadniczo po to umieszczam tu jego tłumaczenie.

Po drugie, aby uzmysłowić Czytelnikom, jakich metod stosują od dawna lefebryści w odniesieniu do sedewakantystów. Jest to fakt znany za granicą, w Polsce w zasadzie wcale. Na pragnienie rzetelnej polemiki odpowiada się oczernianiem, szantażem, stawianiem kukły i obalaniem jej (np. broszurka x. Boulet). X. Guépin zwraca ponadto uwagę, na sprowadzanie „tradycji” do FSSPX, czyli swego rodzaju monopol, który krytykowałem nie raz na blogu (e.g. „Wiadomości Tradycji Katolickiej” polskiego FSSPX).

Po trzecie jednak, nie sposób nie zauważyć pewnej niekonsekwencji autora listu, który z jednej strony zauważa, że abp Lefebvre doprowadził do podziału w szeregach trzymających się tradycji katolików, a z drugiej niejako zarzuca obecnemu kierownictwu FSSPX oddalanie się od myśli abpa Lefebvre’a. Przecież i po sakrach biskupich z 1988 roku francuski arcybiskup miał nadzieję na pojednanie z „modernistycznym Rzymem” tym „schizmatyckim kościołem”, który tak niekiedy dosadnie określał i tej linii konsekwentnie trzyma się bp Fellay. Ale omawiana niekonsekwencja obecna jest u niektórych sedewakantystów, głównie świeckich, we Francji. Czytaj dalej