„Ut fiant pueris quasi pueri”

[Post postscriptum dodane 2 I 2018 z rana.]

Dzieci modlące się za Piusa XII po śmierci Papieża, w czasach, gdy dzieci częściej wychowywano

Obszerniejszy wpis na temat wychowania dzieci, zwłaszcza co do religii obmyślam od kilku lat i pewnie jeszcze niejeden miesiąc upłynie, nim się pojawi na blogu, zwłaszcza że materiału tylko przybywa. Tymczasem, Szan. Redakcji Wiwo na kolejny głos w kulturalnej i szczerej, w co nie wątpię, wymianie myśli odpowiadam: Czytaj dalej

Reklamy

Rzekome herezje i błędy Papieży (Liberiusz, Honoriusz et al.)

W dobie posoborowej apostazji odgórnie zaprowadzanej wielu „tradycjonalistów” nie od razu uporządkowało sobie wszystkie pojęcia, od najważniejszych począwszy. Odnosi się to nie tylko do tych, którzy podczas samego soboru i zaraz po nim sprzeciwiali się jego doktrynom i reformom, ale także tych, którzy w następnych dekadach zorientowali się, że to, co prawie powszechnie podaje się za katolicyzm jest niczym innym jak „ściekiem wszystkich herezyj”, czyli wskrzeszonym modernizmem, a raczej neomodernizmem. Nic w tym dziwnego, ponieważ już sam człowiek z natury poznaje z trudem, najpierw niejasno i ogólnie, a z czasem dopiero, i to zazwyczaj nie bez pomocy mądrzejszych i bardziej uczonych, dochodzi do dokładniejszego poznania. Tak się dzieje w dziedzinie poznania ogólnie, tym bardziej więc w sprawach religii, gdy sam autorytet w Kościele został zachwiany. Bowiem obecny kryzys w Kościele to kryzys autorytetu. Czytaj dalej

Rzecz o postanowieniach noworocznych

U progu nowego roku Pańskiego niekiedy sumienie rusza albo i jakiś kapłan przypomni o postanowieniach noworocznych. Chodzi o to, by człowiek był lepszy, doskonalszy, w myśl „wy więc bądźcie doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest” (św. Mat. V, 48).

Postanowienia winny być przede wszystkim konkretne, nie ogólne, w miarę łatwe. Konkretne, nie ogólne, bowiem wówczas możliwe jest rachowanie swego sumienia z wierności postanowieniom. Gdy są ogólne, trudno to uczynić. Łatwe, nie zbyt wygórowane, bowiem lepsze jest wierne trwanie przy małym i wdrażanie go w życie, niż niedomaganie w zbyt wysoko postawionych celach. Tak się buduje solidny gmach cnót nabytych, a wysiłkowi ludzkiemu i wlanych wraz z łaską nie braknie. Czytaj dalej

Wstępniak z okazji dziesięciolecia pisma „Sodalitium” (1993 rok)

Umieszczam poniżej tłumaczenie artykułu wstępnego z numeru specjalnego z 1993 roku na dziesięciolecie pisma „Sodalitium”, które jest oficjalnym organem Instytutu Matki Dobrej Rady, po to, aby lepiej zapoznać moich polskich Czytelników z początkowymi perypetiami pisma, jego pierwotnym zamysłem (wierności „katolicyzmowi integralnemu”) i treścią, z jaką można się spotkać w tym wspaniałym piśmie.

W nadchodzącym roku więcej uwagi zostanie poświęcone tłumaczeniom z tego właśnie pisma. Potrzebne jest to, a nawet konieczne zwłaszcza w Polsce, gdzie patrzenie na rzeczy przez pryzmat integralnie katolicki jest zjawiskiem tak rzadkim, gdy chodzi zarówno o sprawy Boże (religii) jak i ludzkie. Oby ta lektura pomogła wychować ten właśnie punkt widzenia i przyczynić się do powstania autentycznej, antyliberalnej, antyrewolucyjnej, antymodernistycznej akcji katolickiej.

Czytaj dalej

Viderunt omnes fines terrae salutare Dei nostri

Filippo Lippi, Natività con san Giorgio e san Vicenzo Ferrer, rok 1455, w zbiorach Museo Civico, Prato

Viderunt omnes fines terrae salutare Dei nostri. (Communio z Mszy Bożonarodzeniowej in die, ale też pierwsze słowa Graduału)

Przyjaciołom, Znajomym i Czytelnikom życzę błogosławionych świąt Bożego Narodzenia. Niech rozważanie w tym okresie tajemnicy przyjęcia przez Nieskończonego i Odwiecznego Boga naszej skończonej natury będzie źródłem natchnień dla ustawicznych wysiłków w zabieganiu o uczestnictwo w Jego życiu w niebie.

Pelagiusz z Asturii Czytaj dalej