Zdolności ludzkie w służbie apostolstwa

Najistotniejsza w moim mniemaniu rzecz, którą powinni zrozumieć wszyscy katolicy (duchowni i świeccy) aspirujący do roli działaczy i apostołów lub którzy się z racji powołania w tej roli znaleźli to ta: wypełnianie woli Bożej czy świętość polega na doskonałym wypełnianiu obowiązków własnego stanu dzień w dzień. Dlatego też przede wszystkim polecam lekturę dzieł o. Jacka Woronieckiego i jenerałowej Jadwigi Zamoyskiej, którzy w najlepszy według mnie sposób pracowali nad uświadamianiem społeczeństwu polskiemu tej prawdy i w zasadzie całą swą pracę temu celowi poświęcali.

To jest jedyny początek owocnego apostolstwa, którego brak w dzisiejszym świecie powoduje pogłębienie się spustoszenia wywołanego przez modernizm. Poniższy fragment jest pierwszym z serii w tym temacie, polecam zwłaszcza wszystkim różnego rodzaju „działaczom” narodowym i katolickim.

Pelagiusz z Asturii

ZDOLNOŚCI LUDZKIE W SŁUŻBIE APOSTOLSTWA

OBECNOŚĆ BOŻA. – Naucz mię, Panie, oddać na służbę apostolstwa wszystkie zalety, jakie otrzymałem od Ciebie.

Rozważanie

1. Obok cnót naturalnych, oddanych na służbę miłości apostolskiej, trzeba rozważyć jeszcze inne zalety ludzkie, które pozwalają apostołowi górować w swoim środowisku, nie dla podkreślenia swojej osoby, lecz dla zwycięstwa idei chrześcijańskiej. Mówić, że apostoł, mimo swojej kultury i zdolności, nie może nic uczynić bez pomocy Boga, nie znaczy przekreślić te zalety ludzkie, lecz tylko stwierdzić, że one same przez się nie wystarczają do osiągnięcia istotnego celu apostolstwa, czyli do udzielenia duszom łaski, której użyczyć może tylko działanie Boże. Lecz to, co nie jest wystarczające samo w sobie, może się stać w ręku Boga najlepszym środkiem dla dobra dusz. Również pędzel sam przez się nie jest zdolny do malowania, lecz w ręku dobrego artysty może służyć do wykonania wielkich arcydzieł.

Apostoł powinien być świadomy całkowitej niewystarczalności swoich zasobów i zalet, lecz równocześnie powinien je rozwijać, doprowadzać do owocowania, by je oddać do usług Bożych i do celów apostolskich. Stąd konieczność, aby apostołowie razem z życiem wewnętrznym, rozwijali swoje wykształcenie. Bez wątpienia, świętość pozostanie zawsze zasadniczym czynnikiem, lecz jeśli ze świętością łączy się nauka, wyniki będą lepsze. Takiego zdania jest święta Teresa od Jezusa, która odnośnie kierownictwa duchowego nie waha się powiedzieć: „Przewodnik powinien być człowiekiem uduchowionym, lecz jeśli przy tym nie ma nauki, wielka stąd może wyniknąć szkoda” (Ż. 13, 19). Zresztą nie tylko dla kierownictwa duchownego, lecz również dla każdego rodzaju apostolstwa „wiele znaczy nauka, by we wszystkim mieć światło” (T. J.: Dr. d. 5, 2). Nadto, w niektórych środowiskach nie można wcale pracować bez dostatecznej kultury. Apostoł ma więc obowiązek starać się o przygotowanie intelektualne, odpowiednie do apostolstwa, jakiemu pragnie się oddawać. Nie chodzi tutaj o zdobywanie nauki, która nadyma, ani o rozwój własnej inteligencji dla pokazania się, lecz aby oddać na służbę dusz wszystkie zdolności otrzymane od Boga. Dzięki ożywczemu wpływowi miłości, wszystko – wychowanie, kultura, nauka, zdolności techniczne itd. – zmieniają się w środek apostolstwa.

2. Ci, którzy są wezwani do wykonywania apostolstwa w życiu zawodowym, mają większy obowiązek niż inni zdobyć wykształcenie i wiadomości techniczne, odpowiednie do swego zawodu. Nauczyciel, który nie przygotowuje się dobrze do swoich wykładów, nie zna spraw współczesnych i nie oddaje się gorliwie nauczaniu, nie wywrze wpływu na swoich uczniów i wszelkie apostolstwo, jakie pragnąłby wśród nich rozwijać, będzie bezowocne. W ten sposób będzie mógł uczynić wiele dobrego a niekiedy jego słowo znajdzie większy posłuch niż nawet słowo kapłana. Słusznie Pius XII poleca katolikom świeckim „nie ustępować innym w nauce i wiadomościach zawodowych”, lecz czynić co tylko mogą, aby się stać „najlepszymi pracownikami, najlepszymi prawnikami, literatami, lekarzami, inżynierami”, itd. (ai Laureati catt. 20—3—1941); a to wszystko nie dla zysku, lecz aby zdobyć coraz większy i szerszy wpływ dla celów apostolskich. Istotnie, zależnie od wiadomości zawodowych, katolicy będą powoływani w społeczeństwie na stanowiska kierownicze i w ten sposób będą mogli współdziałać skuteczniej w urządzaniu świata według zasad Ewangelii a zatem zdolnego do otrzymania łaski Bożej.

Zanim jednak katolik świecki zacznie oddawać się innym formom apostolstwa, powinien uzdolnić się do doskonałego wykonywania obowiązków związanych z jego życiem zawodowym. Ponieważ świętość polega przede wszystkim na wykonywaniu obowiązków swojego stanu, więc apostoł powinien najpierw przyłożyć się do doskonałego wypełniania obowiązków zawodowych, które są właśnie obowiązkami jego stanu. Stać się świętym w codziennych obowiązkach, stać się apostołem przez wykonywanie obowiązków – oto program katolika świeckiego. Program praktyczny i dostępny dla wszystkich, wymagający jednak wielkiego ducha ofiary, wiary i miłości, aby przekuć trudną pracę zawodową na broń apostolstwa. Lecz miłość apostolska zdolna jest do wszelkich rzeczy; w Imię Boga wszystko może, „wszystko znosi, wszystkiego się spodziewa” (1 Kor 13, 7).

Za: o. Gabriel od św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960 r., t. II, ss. 458-460. Podkreślenia moje.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s