O świętach Krzyża świętego

Tekst poniższy pochodzi z książki liturgisty, O. Molien. Jedna uwaga się należy: święto Znalezienia Krzyża w kalendarzu rzymskim znajduje się pod datą 3 maja, jednakże w diecezjach polskich, z racji uroczystości Matki Bożej Królowej (Korony) Polskiej przeniesione jest na 4 maja.

Pelagiusz z Asturii

Rozdział XIX

Kult krzyża w okresie wielkanocnym. – Znalezienie i Podwyższenie krzyża świętego

Można się bez wątpienia zdziwić, że poświęcamy jeden rozdział okresu wielkanocnego kultowi krzyża. Czyż nie byłoby to bardziej na miejscu podczas wielkiego postu, gdy umieszczono oficja wotywne Męki Pańskiej? Nasi przodkowie tak nie sądzili i, jeśli jednoczyli się podczas wielkiego postu z cierpieniami Jezusa poprzez straszne umartwienia, krzyż przypominał im raczej jego triumf; nawet w Wielki Piątek śpiewali: Narodom ogłoście, że Chrystus króluje przez krzyż … przez krzyż wielka radość została dana światu.

§ I. Kult krzyża w okresie wielkanocnym.

Tym bardziej, gdy Chrystus zmartwychwstał w chwale, gdy wstąpił zasiąść po prawicy swego Ojca, by otrzymać narody w dziedzictwo, kult, którym otaczano instrument takiego triumfu, jak to już powiedzieliśmy, był całkowicie radosny: „Krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa chlubmy się, mówi św. Paweł, w nim jest nasze zbawienie, życie, nasze zmartwychwstanie”. Dawni ludzie to rozumieli i cały tydzień wielkanocny, jak widzieliśmy, szli w procesji triumfalnej do sanktuarium Krzyża, śpiewając Laudate pueri… i pełne chwały antyfony, które zachowaliśmy. My zaś przeciwnie, my jesteśmy zakłopotani dodając alleluia do antyfony i wersetu de Cruce, które widząc w okresie wielkanocnym jesteśmy wręcz zaskoczeni i które chętniej umieścilibyśmy w wielkim poście, w towarzystwie jęków, proh dolor1, etc. Za materialnym faktem cierpienia, który podpada pod zmysły, znajduje się zaiste rzeczywistość nadprzyrodzona, także widzialna, ale tylko przez oczy wiary, triumfu życia nad śmiercią, nieba nad piekłem. Przypomina się jedno w Wielki Piątek; składa się hołd, oddaje cześć, świętuje drugie podczas całego okresu wielkanocnego. „Wielbimy Krzyż twój, Panie: chwalimy i wysławiamy twoje święte Zmartwychwstanie”2. Nasi przodkowie zdawali sobie z tego sprawę, gdy umieszczali święto Znalezienia Krzyża świętego 3 maja, w pełni okresu wielkanocnego i napisali mu oficjum tryskające radością.

§ II. Święta znalezienia i podwyższenia świętego Krzyża.

Nadeszła zatem chwila, aby przestudiować te dwa święta, które w istocie mają ten sam przedmiot, Wschód najpierw obchodził odnalezienie Krzyża świętego 14 września, a Zachód zaczął obchodzić później to samo wydarzenie 3 maja.

I. Znalezienie prawdziwego Krzyża3. – Tradycja pewna przypisuje epoce Konstantyna odkrycie krzyża, na którym umarł Zbawiciel. Na początku IV wieku miejsce, gdzie Pan Jezus umarł, gdzie Jego ciało było pochowane, było w rozpaczliwym stanie. Grób święty pokryty stertą naniesionej ziemi był znieważany przez świątynię konsekrowaną Wenus, która nad nim stała. Konstantyn kazał zburzyć tę świątynię, oczyścić teren i zbudować bazylikę Anastasis czyli Zmartwychwstania. Biskup Makary miał czuwać nad wspaniałością budynku, [również] inne bazyliki miały być wybudowane w Betlejem, na górze Oliwnej4. Euzebiusz mówi o znalezieniu grobu, ale nie krzyża; nie mówi też o świętej Helenie jako tej, która nakazała wykopy, ta cisza nie jest decydującym powodem, aby pozbawić tej chwały Heleny i Konstantyna5.

Jakkolwiek by nie było, bazylika Świętego Grobu została ukończona w 335 roku i jego dedykacja była obchodzona z okazji końca Soboru w Tyrze6.

II. Historia święta 14 września.Peregrinatio, po opisaniu adoracji Krzyża, zostawiła nam szczegółowy opis rocznicy dedykacji kościołów Świętego Grobu i Golgoty, który należy śledzić dokładnie. Konsekracja nastąpiła 14 września 335 roku: „Obchodzi się, mówi, z wielką pompą rocznicę tych dwóch kościołów, ponieważ Krzyż Pański został znaleziony tego dnia7. Podjęto decyzję obchodzenia z wielką radością dzień, gdy oba kościoły zostały konsekrowane i gdy Krzyż Pana Jezusa został znaleziony […] Gdy nadeszły te dni Poświęcenia (we fr. oryg. „Encénies”, po łac. encaenia, słowo z greki – przypis tłumacza) (nazwa dana dedykacji świątyni żydowskiej, którym posługiwano się jeszcze w pierwszych wiekach Kościoła), poświęca się im osiem dni. Nieco zawczasu zbierają się ludzie z każdej strony, nie tylko mnisi i anachoreci przybywali z różnych prowincyj, jak Mezopotamia i Syria, z Egyptu czy Tebaidy, gdzie jest wielu monozantes, ale z wielu innych miejsc; nie ma nikogo, kto by się nie kierował do Jerozolimy, aby cieszyć się tak wielką radością w tych uroczystych dniach; świeccy także, mężczyźni i kobiety przybywający ze wszystkich krajów gromadzą się w Jerozolimie, na te dni. Jeśli chodzi o biskupów, gdy nie ma ich więcej niż czterdziestu czy pięćdziesięciu, mówi się, że to mało; z nimi przybywa wielka liczba duchownych. Uważa się za popełnienie bardzo wielkiego grzechu, jeśli się nie jest obecnym na święcie […] Uroczystość jest taka sama, jak na Wielkanoc i Objawienie Pańskie […] Pierwszego i drugiego dnia idzie się do kościoła głównego, zwanego Martyrium, trzeciego dnia idzie się do Eleony na górze, gdzie Pan Jezus wstąpił do nieba.”

Zatem w 385 roku obchodziło się podczas ośmiu dni rocznicę dedykacji obu kościołów i jednocześnie znalezienia krzyża. Sozomen, jednocześnie przypominając powszechną znajomość tego święta nie mówi niczego o święcie Krzyża8.

Ale w VI wieku Aleksander Mnich stwierdza, że Ojcowie, z rozkazu Konstantyna, rozporządzili doroczne obchody 14 września Dedykacji i Podwyższenia Krzyża9. W tym samym czasie Kronika wielkanocna10, po tym, jak zaznacza dedykację bazylik za Konstantyna dodaje to: Zaczynano wówczas wystawienie Krzyża, σταυροράνεια, słowo, które na Zachodzie zostało przetłumaczone jako Podwyższenie Krzyża. To początek. W istocie, jeśli głównym przedmiotem święta była dedykacja, wielką atrakcją, jak mówiliśmy, było wystawienie Krzyża; wyłącznie, albo przynajmniej głównie po to, aby zobaczyć prawdziwy Krzyż około 380 roku chrześcijanie z Aleksandrii udali się okrętem do Jerozolimy, w towarzystwie świętej Marii Egipcjanki (†420) jeszcze grzesznicy, która nawróciła się patrząc nań11. Z tego samego powodu, według Eterii i Sozomena, przybywano ze wszystkich zakątków świata.

Tak więc, powoli, wystwienie krzyża powoduje zapomnienie o dedykacji i w VI wieku nosi ona nazwę, którą zachowa na Zachodzie, ΰψοσις του τιμίου σταυρου, Podwyższenie Krzyża świętego12. Dedykacja została zapomniana, myśli się zwłaszcza o krzyżu, stało się to świętem krzyża, które przypomina jego Odnalezienie około roku 330 i jego Podwyższenie, jego Wystawienie w dzień dedykacji kościołów Golgoty i Anastasis.

Święto z tym podwójnym przedmiotem, początkowo lokalne w Jerozolimie, rozszerzyło się dość szybko w Kościele wschodnim. Jedna część drzewa prawdziwego krzyża pozostała w Jerozolimie; inna została zawieziona do Konstantynopola, nic dziwnego, że ta sama ceremonia tam się pojawiła. Można kwestionować świadectwa dotyczące świętego Jana Chryzostoma, który miał tego dnia zamknąć drzwi kościoła przed cesarzową Eudoksją. Ale 14 września roku 614, za Herakliusza, święto Wystawienia było obchodzone w Konstantynopolu i podobna ceremonia nastąpiła w Apamei, która posiadała fragment krzyża.

To właśnie przez Konstantynopol, według wszelkiego prawdopodobieństwa, święto to rozszerzyło się na inne Kościoły. Doprawdy, wszystko ku temu sprzyjało: dwór bizantyjski wraz ze swymi olśniewającymi uroczystościami stanowił znaczną atrakcję, chciano widzieć i powtórzyć u siebie; ponadto, część krzyża przywieziona do Apamei została przeniesiona do Konstantynopolu w 574 roku; ta, która została w Jerozolimie, zdobytej przez Chosrowa w 614, ponownie podbitej przez Persów w 628 roku, została zawieziona najpierw do Konstantynopola, potem w następnym roku do Jerozolimy. Ale pięć lat później, Herakliusz przewiózł ją do Konstantynopola, gdzie patriarcha Sergiusz przyjął ją procesjonalnie na wzgórzu Blacherne. Niesie ją do świętej Zofii, gdzie dokonuje ceremonii Wystawienia. Tam pozostaje, a święto Podwyższenia (14 września) zostaje podniesione do rangi najuroczystszych [świąt]. Rozpoczynało się czterema dniami przygotowania (10, 11, 12, 13 września), poświęconymi adoracji krzyża. Czternastego następowała hypsosis (wystawienie, podwyższenie). Niedziela poprzedzająca stanowiła część święta, która się kończyła dopiero w następującą potem niedzielę, jak dedykacja w Jerozolimie. W epoce kalendarza konstantynopolitańskiego (około 800 roku), Menologu bazyliańskiego (od 1000 do 1025 roku) nie ma już mowy o dedykacji, całe święto dotyczy Podwyższenia Krzyża13. Z Konstantynopolu przeszło ono na Zachód, najstarsze pewne wspomnienie to to z Liber Pontificalis w żywocie papieża Sergiusza I (687-701), ale jest prawdopodobnie starsze niż ten papież14.

III. Święto 3 maja nazwane na Zachodzie Znalezieniem Krzyża świętego. – Przez kilka miesięcy Herakliusz zatrzymał relikwię przeniesioną z Jerozolimy w Konstantynopolu. Na wiosnę następnego roku przywiózł ją do Jerozolimy, gdzie powierzył ją patriarchowi Zachariaszowi 3 maja, jeśli data jest dokładna. Tradycja głosi, że sam chciał, odziany w oznaki swej godności, nieść ją na swych ramionach aż do bazyliki na Golgocie, ale, dotarłszy do stóp wzgórza, nie mógł wykonać jednego kroku, póki, wezwany przez patriarchę, nie złożył swych ozdób królewskich.

Nie ustanowiono przy tej okazji święta ani w Jerozolimie, ani w Konstantynopolu, ale znaleźć je można na Zachodzie i to jest właśnie nasze święto 3 maja, które nazywamy Znalezieniem Krzyża, a które powinno się raczej nazwać Podwyższeniem, bowiem jest ustanowione w samym dniu, w którym prawdziwy krzyż został przywrócony na swe miejsce w bazylice Kalwarii. Wygląda na to, że radość odczuwana przez cały świat chrześcijański bardziej nawet poruszyła Zachód, niż Wschód i, podczas gdy na Wschodzie zadowolono się świętem już istniejącym (14 września); na Zachodzie, gdzie jednak znano od IV wieku odnalezienie prawdziwego krzyża, choć święta tam bardzo nie podkreślano, jak się wydaje, zaznaczono rocznicę jego powrotu, umieszczono go wcześnie w kalendarzu kościelnym i w martyrologiach. Znajduje się je, pod nazwą Dies sanctae crucis, już w lekcjonarzu z Silos, który jest z 650 roku. W dawnych liturgiach frankońskich sprzed Karola Wielkiego wydanych przez Mabillona święto pojawia się wraz ze swą dzisiejszą nazwą, Inventio Sanctae Crucis, ale nie jest tam jeszcze znane święto z 14 września. Oba święta znajdują się w [sakramentarzu] gelazjańskim Tomasiego, ale to z września zostało dodane później, wskutek zwyczaju gallikańskiego; oba istnieją w [sakramentarzu] gregoriańskim. Jeśli się śledzi różne wydania martyrologium hieronimowego, widać, jak pojawiają się jeden po drugim. Każdy z dwóch kalendarzy, rzymski i gallikański, miałby więc mieć wpierw swoje święto Krzyża i oba miałyby być zachowane podczas połączenia, które nastąpiło za czasów Karola Wielkiego. Mediolan przyjął wrześniowe święto dopiero w 1053 roku; nie wygląda na to, by Grecy znali święto 3 maja.

Komisja mianowana przez Benedykta XIV w 1741 roku zaproponowała zniesienie jednego ze świąt, tego z 3 maja; dyskusja, jak się mówi, była bardzo żywa, ostatecznie zachowano oba.

§ II. Msza i oficjum.

Mamy je nadal dzisiaj; wierzy się na wiarę samym oficjom, że to z maja obchodzi znalezienie krzyża; antyfony, responsoria, czytania opowiadają o tym i wychwalają to liryzmem, tryskającym entuzjazmem; oficjum z 14 września, również entuzjastyczne, bardziej się odnosi do Podwyższenia Krzyża za Herakliusza, co jest opisane w lekcjach II nokturnu. Wiele części jest wspólnych: hymny, wielka liczba antyfon. Msze mają wiele podobieństwa: introit, lekcja, ewangelia, komunia są te same; alleluia, ofertorium z 3 maja opiewają triumf krzyża; te z 14 września przypominają raczej cierpienia Zbawiciela, proszą go o pomoc przeciwko wrogom Kościoła.

D. Morin zauważa, że antyfona nieszporów O magnum jest dystychem, który czytano w oratorium krzyża przy chrzcielnicy [bazyliki] św. Piotra; istnieje kilka przykładów podobnych zapożyczeń15. W zasadzie cała msza i nawet całe oficjum jest rozwinięciem myśli z introitu. Jeśli chodzi o nas, my mamy chlubić się krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa, w którym jest zbawienie. Składa się dzięki za dobrodziejstwa, które przyniósł i prosi się o to, by zeń czerpać korzyści.

Przypisy:

1) Można w tym aspekcie studiować oficja Męki Pańskiej, które pochodzą z XVIII wieku; zostały zniesione.

2) Antyfona na adorację Krzyża w Wielki Piątek już przytaczana.

3) Zachowujemy powszechnie przyjęty termin Znalezienie (fr. Invention – przyp. tłum); jest tylko zbyt dosłownym tłumaczeniem łacińskiego słowa Inventio, które oznacza jednocześnie czynność wyobrażania, robienia, urzeczywistnienia tego, co jeszcze nie istnieje oraz odkrycie pewnej rzeczy, która już istnieje. Powinno się mówić odkrycie (fr. découverte – przyp. tłum.) prawdziwego Krzyża, by przetłumaczyć Inventio w języku nowoczesnym.

4) Euzebiusz, Życie Konstantyna, III, 26-39; F.G., t. XX, kol. 1087. Bazyliki betlejemska i na Górze Oliwnej zostały zbudowane przez świętą Helenę podczas jej podróży w Palestynie około 326 roku. (Euzebiusz, ibid., III, 41 i 43; P.G., t. XX, kol. 1102.)

5) W rzeczy samej, dopiero z 347 roku mamy pewny dokument wspominający odkrycie krzyża. Jednakże, pewien list Konstantyna do Makariusza zachowany przez Euzebiusza (Życie Konstantyna, III, 30; P.G., t. XX, kol. 1090), przez Teodoreta oraz Sokratesa wydaje się odnosić raczej do odkrycia krzyża niż grobu: „Czyż jest coś bardziej zadziwiającego, niż to, że pomnik świętej męki, tak długo pozostały ukryty pod ziemią, objawił się nagle chrześcijanom, gdy zostali uwolnieni od swego wroga przez przegraną Licyniusza”. (Słownik teol. kat., art. Krzyż, t. III, kol. 2342).

6) Euzebiusz, ibid., IV, 45; P.G., t. XX, kol. 1195. Przychodzi na myśl to, że trzy były kościoły, obecnie połączone, w bazylice świętego Grobu: jeden w miejscu, gdzie stał krzyż; jeden w miejscu, gdzie zostało złożone ciało; jeden w miejscu, gdzie krzyż został porzucony.

7) Według niej (owej Peregrinatio – przyp. tłum.), dopiero w 335 roku miał być odkryty krzyż, św. Helena zmarła w 327. Ale Peregrinatio jest z około 385 roku, mogła się pomylić. Oto lista głównych dokumentów z tym, co mają charakterystycznego: W 333 roku pewien pielgrzym z Bordeaux mówi o bazylice, ale nie o krzyżu; w 347 roku św. Cyryl Jerozolimski mówi o pośpiechu wiernych w zdobywaniu dla siebie relikwij (Katech., P.G., t. XXXIII, kol. 469, 688, 776; w 359 roku pewien napis wspomina relikwię; w 363 roku cesarz Julian wyrzuca chrześcijanom, że ją adorują; Makryna, siostra św. Grzegorza z Nysy, nosiła na sobie jego fragment; w 385 roku Eteria opisuje wielkopiątkową adorację krzyża; w 395 roku św. Ambroży w mowie pogrzebowej Teodozjusza i św. Jan Chryzostom w homilii o św. Janie (między 390 a 395) przypisują odkrycie św. Helenie, prawdziwy krzyż jest rozpoznany dzięki napisowi. U Rufina i Sokratesa nie mówi się o napisie, rozpoznaje się prawdziwy krzyż dzięki cudownemu uzdrowieniu. Następnie u Paulina i Sulpicjusza Sewera uzdrowienie staje się zmartwychwstaniem. (Zob. Słownik archeologii i literatury, art. Krzyż, t. III, kol. 3135). Podług tego należałoby datować odkrycie krzyża na między 333, rokiem pielgrzymki, gdzie autor omawia wszystko oprócz krzyża oraz rokiem 347, kiedy św. Cyryl mówi o relikwiach, inni autorzy datują je na 320 rok, nawet na 317, małe jest prawdopodobieństwo na korzyść tak starej daty.

8) Hist. Kościoła, II, 26; P.G., t. LXVII, kol. 1008; Słow. arch. i lit., art. Krzyż, t. III, kol. 3137.

9) P.G., t. LXXXVII, kol. 4072. „Ojcowie zdecydowali obchodzić czcigodny dzień Podwyższenia Krzyża oraz dedykację świątyni.”

10) P.G., t. XCII, kol. 713. Pielgrzym Teodozjusz, który nawiedził Ziemię świętą około 530 roku używa jeszcze prawdziwego wyrażenia Znalezienia Krzyża (Inventio crucis); nie wspomina o święcie (Kellner, 433).

11) Św. Sofroniusz, Życie Marii Egipcjanki, 22; P.G., t. LXXXVII, kol. 3713).

12) Aleksander Mnich, P.G., t. LXXXVII ter, kol. 4072. Słow. arch. i lit., art. Krzyż, t. III, kol. 3138.

13) Słow. arch. i lit., art. Krzyż, t. III, kol. 3139.

14) Liber pont., I, 378; i Słow. arch. i lit., t. III, kol. 3132.

15) Przegląd benedyktyński, 1910, s. 401. Introit, graduał, alleluia, ofertorium, komunia z 3 maja są już w [sakramentarzu] gregoriańskim.

Z języka francuskiego tłumaczył Pelagiusz z Asturii. Źródło: L.A. Molien, La Prière de l’Eglise, tom II. L’Année liturgique (Paryż, 1924), s. 487-495.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s