Czy Pan Jezus był Żydem?

Dzisiejsze wspomnienie obrzezania Pańskiego i jednocześnie oktawa Narodzin Pana Jezusa nawiązują do cudu Wcielenia, które dokonało się w konkretnym ciele ludzkim. Nasza święta wiara głosi, że Pan Jezus, jako jedna Osoba Boska, posiada w pełni dwie natury: ludzką i Boską.

La Crucifixion du Parlement de Paris, XV siècle, Le Musée du Louvre

Napis „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski” widniał nad Ukrzyżowanym po łacinie, grecku i hebrajsku. Tu: „Ukrzyżowanie” z Wyższej Izby Parlamentu Paryskiego, Mistrz de Dreux Budé, XV wiek (Luwr, Paryż)

Okazuje się jednak, że są i dziś tacy, którzy odrzucają precz myśl, że Pan Jezus był Żydem z krwi i kości. O dziwo miałoby to źle świadczyć o naszej wierze chrześcijańskiej, nawet „napełniać wielkim przerażeniem” (!!!) lub coś w tym rodzaju. Negacjonistów oburzyły bowiem słowa wygłoszone na kazaniu przez biskupa Sanborna w ubiegłym roku w Krakowie, które brzmią następująco: „Odmówili Naszemu Panu wstępu do jednego ze swoich miast, z tej przyczyny, że był Żydem…”

Ale czy można w ogóle to negować?

Podchodząc do pytania należy wpierw wyjaśnić pojęcia, aby uniknąć ewentualnych nieporozumień. Żyd, pisane z dużej litery, zgodnie z pisownią języka polskiego, oznacza narodowość. Polak, Niemiec, Francuz czy Żyd to różne istniejące do dziś narodowości. Tak na marginesie w przeszłości było ich więcej, ale wojny i rewolucje, a nawet naturalne procesy doprowadziły do zniknięcia z powierzchni ziemi wielu nieznanych już narodowości. Natomiast żyd, z małej litery pisane, to wyznawca judaizmu. I tu zaczynają się problemy (Stary Testament? Talmud?), ale na razie niech wystarczy to rozróżnienie odpowiadające różnej pisowni.

Najpierw jednak należy cofnąć się do uroczystości Bożego Narodzenia. Pismo święte mówi jasno i wyraźnie, że Pan Jezus urodził się z Maryi Panny, która, jak nam mówi Tradycja Kościoła, była córką Joachima i Anny. Byli oni bogobojnymi Żydami zamieszkującymi Palestynę, którzy wyczekiwali, jak wszyscy duchowi potomkowie Abrahama, narodzenia Zbawiciela swego i Króla, który miał się wywodzić z ich narodu do tego wybranego.

Zresztą, cały Stary Testament przepełniony jest proroctwami i obietnicami Bożymi, wskazującymi na to, że przyszły Zbawiciel będzie pochodził z rodu Dawidowego („dixit Dominus Domino meo, sede a dextrix meis”, etc.). Wydaje się, że wobec ogromu dowodów w samym Starym Zakonie i komentarzach świętych Nowego Zakonu nie da się podważyć faktu, że Pan Jezus z ciała był Żydem.

Dalej, mszalik z 1949 roku (tłumaczenie Benedyktynów tynieckich) podaje następujące wyjaśnienie dzisiejszego święta:

„… Jezus, poddając się przepisom prawa Mojżeszowego, po raz pierwszy ofiarował daninę swojej krwi przenajświętszej za nasze grzechy…”

Pan Jezus poddając się przepisom prawa starotestamentalnego, nie tylko zresztą dotyczącym obrzezania, jednoznacznie daje do zrozumienia, że należy do Narodu, który tym prawem się rządził i który przestrzegał od wieków.

W swym słynnym dziele Catena aurea, św. Tomasz z Akwinu przytacza słowa Epifaniusza jako komentarz do Ewangelii według św. Łukasza II, 21 na Obrzezanie Pańskie:

„Z wielu powodów Chrystus został obrzezany. Najpierw, aby pokazać prawdziwość swego ciała przeciw Manicheuszowi (…), następnie by pokazać, iż ciało to nie pochodzi z natury boskiej, jak twierdził Apolinary, ani też nie zostało wzięte z nieba, co głosił Walentyn. Ponadto, aby potwierdzić obrzezanie, ustanowione niegdyś przed Jego nadejściem, a przez to, by żydzi nie mieli wymówki: gdyby nie został obrzezany, mogliby twierdzić, iż nie mogą przyjąć takiego Chrystusa.” (Złoty łańcuch. Catena aurea, Wydawnictwo AA s.c., Dębogóra, bez daty, s. 80)

Starotestamentalny Naród Wybrany był szczególnie wybrany przez Boga jako depozytariusz objawienia i obietnic naprawy załamanego przez grzech pierworodny porządku ustanowionego przez Boga. Dlatego też to zeń musiał pochodzić Zbawiciel, nie „z zewnątrz”, inaczej bowiem Żydzi nie musieliby nawet udawać, że idą za Chrystusem Jezusem, gdy ten na przykład wkraczał do Jerozolimy w Niedzielę Palmową. Po prostu zignorowaliby Go. Nie przyszłoby im do głowy, żeby jakiś obcy ogłaszał się Mesjaszem. Heroda Idumejczyka uznawali za obcego władcę z racji jego narodowości, natomiast w osobie Pana Jezusa widzieli „swojego”, obiecanego Króla i Zbawcę. To, że się wkrótce odeń odwrócili ku swoim własnym pomysłom i przesądom, do tego stopnia, że wręcz stworzyli „nowe objawienie” w postaci tradycyj faryzeuszów ostatecznie skodyfikowanych w Talmudzie, to już inna kwestia.

Jest jednak jedną z prawd wiary, że Stary Testament i Nowy tworzą jedną całość. Jak wspaniale to wyjaśnia biskup Bossuet w Discours sur l’histoire universelle (wykłady z historii powszechnej dla Delfina Francji), tradycja ludu żydowskiego i tradycja ludu chrześcijańskiego stanowią pewną całość jednej religii prawdziwie objawionej (cz. II, roz. XXVIII, s.f. et passim). Natomiast po przyjściu Chrystusa i ogłoszeniu Dobrej Nowiny całemu stworzeniu Żydzi, którzy nie uznali prawdziwego Zbawcy, zboczyli z prostej drogi łączącej Adama, Abrahama, Jakuba, Mojżesza, Dawida, z Panem Jezusem i oddali się swojej zaślepionej wyobraźni. Chrześcijanie są prawdziwymi spadkobiercami starotestamentalnych obietnic, natomiast żydzi są odrzuconą latoroślą, która z własnej winy zboczyła z tej drogi, wybierając niewierność.

Gwoli uzupełnienia wywodu należy stwierdzić, że Pan Jezus, jako Bóg i człowiek jednocześnie, nie potrzebował w sensie ścisłym religii, która jest cnotą łączącą (religare – łączyć) człowieka z Bogiem, wyrażającą stosunek między człowiekiem a Bogiem, ów porządek (por. S.th. II-II, qq. LXXXI-C). On po prostu był prawdziwym Bogiem, nie zaś wyznawcą religii objawionej skodyfikowanej m. in. przez Mojżesza. W sensie zatem ścisłym nie był „mozaistą”, choć wypełniał prawo mojżeszowe po to, aby spełnić wszystkie proroctwa o obiecanym Mesjaszu, udowodnić żydom, że jest nim doprawdy oraz pokazać nam, jego wiernym synom, powagę wypełniania prawa Bożego, które sam głosił.

Negowanie tego oczywistego faktu, utrzymywanego również jednogłośnie przez wszystkich teologów i świętych, wydaje się być powodowane co najmniej „ostrożnością” wobec „kwestii żydowskiej”. Gdyby Pan Jezus był żydem czy Żydem, ci ostatni byliby rzeczywiście naszymi „starszymi braćmi w wierze”. Miałoby to pociągać za sobą jakąś odpowiedzialność lub zależność chrześcijan od żydów.

Oczywistym błędem jest jednak to twierdzenie. I narodowość nie ma tu żadnego znaczenia (więc po co negować przynależność osoby Zbawiciela do jakiegoś konkretnego narodu?). Aby uczynić owo zdanie prawdziwym należałoby dodać „starotestamentalni” przed słowem „żydzi”. Otóż wieloznaczność wspomnianego twierdzenia opiera się na wieloznaczności terminu „żydzi” („żydzi” jako wyznawcy religii mojżeszowej, „żydzi” jako wyznawcy tradycyj talmudycznych po przyjściu obiecanego Mesjasza). Wyznawców czystej religii mojżeszowej dziś już nie ma. Natomiast współcześni żydzi, jako wyznawcy owych bluźnierczych baśni talmudycznych, są z pewnością spadkobiercami przekleństw, które spadały przez cały Stary Testament na niewiernych prawu Bożemu i do dziś spadają na wrogów Boga i Jego Kościoła. Zresztą „wszystek lud rzekł: Krew jego na nas i na syny nasze” (św. Mat. XXVII, 25). Oby im Pan dał łaskę ujrzenia prawdy, na którą pozostali ślepi, zgodnie z modlitwą:

Módlmy się także za Żydów wiarołomnych, aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc, iżby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego.

Wszechmocny wiekuisty Boże, który od miłosierdzia twego nawet Żydów wiarołomnych nie odrzucisz: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności swoich został wybawiony. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen.

Pelagiusz z Asturii

P.S. W sprawie tak oczywistej nie przytaczałem cytatów z Pisma świętego i pism świętych potwierdzających fakt, że Pan Jezus należał do Narodu Wybranego. Jeśli ktoś ma ochotę, bardzo proszę umieszczać teksty w komentarzach. Jednocześnie rzucam wyzwanie „negacjonistom” tej oczywistości, aby przytoczyli choć jeden cytat z katolickich teologów czy świętych na poparcie swojej tezy.

This entry was posted in Żydzi.

9 comments on “Czy Pan Jezus był Żydem?

  1. Romano pisze:

    Można by jeszcze przytoczyć kilka urywków z książki bp. J. S. Pelczara – Czytania o Najświętszej Maryi Pannie, jak doskonale Pan Jezus wypełnił Prawo Mojżeszowe. Został ofiarowany w Świątyni Jerozolimskiej, choć nie musiał – jako Syn Boży, także istniała możliwość wykupu syna pierworodnego od służby Bogu, a z tego nie skorzystano…, także Maka – Najświętsza Maryja Panna, nie musiała składać ofiary za swe oczyszczenie, ponieważ Wcielenie było bez uszczerbku, także św. Józef i Maryja pochodzili z rodu królewskiego Dawida… jak wielka jest Mądrość Boża skoro takie rzeczy przewidział, a jednak Mesjasz został odrzucony, podobnie jak zresztą dzisiaj się dzieje w neo-kościele posoborowym.

  2. Papierowy Organista pisze:

    Panie Pelagiuszu, podejmuję wyzwanie, ale ze strony ortodoksyjnej. Nie ma to jak apologetyka. Przede wszystkim list Leona Wielkiego do Flawiana przeciw błędom Eutychesa – tam są zawarte wszelkie argumenty. Ponadto dwa listy Cyryla aleksandryjskiego do Nestoriusza (w jednym z nich zawarte są anathemy przeciw jego błędom) Oba listy sobór chalcedoński uznał za swoje. Przeczytanie tych dokumentów, zwłaszcza Leona Wielkiego rozbije w pył wszelkie tego rodzaju dywagacje. Bowiem zaprzeczanie żydowskości Pana Jezusa ma głębsze, heretyckie przyczyny. Jest nią ukryte zaprzeczanie realności ludzkiej natury Syna Bożego. Życzę przyjemnej lektury.

  3. Papierowy Organista pisze:

    Poprawka, chodzi oczywiście o sobór efeski, nie chalcedoński. To list Leona był w sprawie postanowień soboru chalcedońskiego. Przepraszam za pomyłkę.

  4. Anatol pisze:

    Szczerze mówiąc, pojęcia „żyd” i „Żyd” są dziś tak przemieszane, że trudno doceic kto jest kto. Lepiej chyba mówić „żyd” i „Izraelczyk” – bo tak naprawdę „żyd” znaczy tyle samo, co „Żyd”, bo przecież przynależność do Narodu Wybranego to po Chrystusie wyznawanie religii talmudycznej (mozaiści może jeszcze gdzieś istnieją w formie szczątkowej). A Pan Jezus urodził się w rodzinie żydowskiej i przyszedł w pierwszym rzędzie do żydów, ale nie jest „zydem” w rozumieniu takim, w jakim dziś się pozycjonuje ten naród. Tzn. nie ma możliwości, żeby Chrystus przeszedł na religię talmudyczną/chasydyzm/cokolwiek z sekt żydowskich, więc pierwsi żydzi Go nazwą nieżydem. A skoro oni się Go wypierają, to i dla nas „żydem” nie jest.

    • Szanowny Panie,

      Pisze Pan:

      „Pan Jezus urodził się w rodzinie żydowskiej”, a potem:

      „skoro oni się Go wypierają, to i dla nas “żydem” nie jest”.

      Nie pojmuję.

      Przedstawia Pan idealistyczne podejście (w znaczeniu idealizmu filozoficznego), mówiąc „dla nas” czy „dla nich”. Niezależnie od czyjegokolwiek poznania Pan Jezus przyszedł na świat w konkretnym ciele, jako „osobnik” konkretnego narodu. A że ten naród się Go wyparł, to już inna historia. Doprawdy nie pojmuję, po co i jak w ogóle można to negować.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  5. Papierowy Organista pisze:

    Szczerz mówiąc, kompletnie nie rozumiem uporczywego trzymania się pozbawionego jakiejkolwiek podstawy twierdzenia, że Pan Jezus nie był żydem, czy nawet Żydem. Jako człowiek był jednocześnie Żydem (narodowość) i równocześnie żydem (religia), ponieważ wypełniał wszystkie przepisy prawa do czasu chrztu. Po chrzcie też wypełniał Prawo Boże, odrzucał prawo faryzejskie. Pismo mówi, że był zrodzony pod Prawem. Skoro jako Syn Boży dał Prawo przez Mojżesza żydom, to chyba jasne, że je wypełniał (przyszedłem wypełnić prawo, a nie znosić – cytat z pamięci). Chciałbym dowiedzieć się, dlaczego żydowskość Pana Jezusa przeszkadza i w czym przeszkadza.
    Natomiast nie jest żydem w pojęciu współczesnym, ponieważ to dzisiejsze pojęcie żyda jest spaczone i przekręcone talmudycznie od strony religijnej, chazarsko-sefardyjsko od strony narodowości. Tylko tyle można powiedzieć, że to współcześni żydzi, czy nawet Żydzi, nie są tymi, za których się podają..

  6. ojciec Torquemada pisze:

    Najciekawsze w tym wszystkim byłoby to ,gdyby dziś za sprawą wielkiej łaski Bożej nastąpiło globalne nawrócenie żydów na religię katolicką. Nasza współczesna rzeczywistość odmieniłaby się pewnie niemal o 180 stopni. Pamietajmy o tym że jest to jasno przepowiedziane w Piśmie Świętym,min. Deuteronomium, u Ozeasza, wreszcie w Apokalipsie -6. przedostatnia faza dziejów Kościoła ( era Filadelfii i upokorzenia synagogi szatana ,, przed pokuszeniem które ma przjść na cały świat” -cytat z pamięci )przed 7.-panowaniem Antychrysta (wg. x. Bartłomieja Holzhausera 1613-1658).Nawrócenie żydów według Tradycji ma się dokonać w najbardziej dramatycznym okresie dziejów ludzkości-a więc niech wszelkiej maści masoni podnoszą dalej jak najwyżej głowę i jak najgłośniej krzyczą swoje brednie-wszyscy oni są potwornie oszukiwani jak małe dzieci.

    • Szanowny Panie,

      Cóż, Gestapo zamykało loże, choć nad Gestapo stał Golden Dawn, elitarna organizacja tajna, czyli wyższy szczebel tych samych sił. Podobnie z komunizmem: za komuny masoneria była prześladowana.

      Są różne szczeble tych tajnych organizacji i czasami się między sobą zwalczają. Ale cele wszystkie mają te same.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • ojciec Torquemada pisze:

        Oni zwalczają się tylko ,,na pokaz”-wszyscy mają ten sam cel. Warto dodać żei upadłe anioły w piekle poza stanem faktycznym łączy wspólnie tylko nienawiść do Boga i Kościoła.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s