W setną rocznicę śmierci św. Piusa X

Pius X on his deathbedGdy sto lat temu umierał św. Pius X prawdopodobnie nie przypuszczał, że wystarczy kilka krótkich dekad, by moderniści przejęli wszystkie stanowiska kościelne, włącznie ze wszystkimi diecezjami aż po rzymską. Potępiony przez niego modernizm został podczas Soboru Watykańskiego II oficjalną teologią tworu, który niejako zastąpił Kościół katolicki. Masy ludzi uznają bowiem tę heretycką sektę za ostoję prawdy i moralności, nie rozumiejąc zupełnie na czym polega modernizm.

Nawet ci, którzy z początku rokowali nadzieje na całkowite odcięcie się od heretyka, kontynuują trwanie w najwyższym stopniu jedności z widzialną głową modernistów poprzez odprawianie i słuchanie Mszy una cum uzurpatorem. Postawa ta skutkuje tylko coraz to większym pragnieniem „pełnej komunii” z nim, nie tylko takiej czysto formalnej.

Jeszcze większe rzesze starają się dokonać rzeczy niemożliwej, interpretując wciąż słowa heretyka, objaśniając je, wybiórczo cytując, stawiając się wręcz ponad swoim „papieżem”, wiedząc lepiej od niego samego, co miał na myśli i kiedy (jeśli kiedykolwiek) wypowiedział się posługując się charyzmatem nieomylności.

Nie pojęli bowiem ci wszyscy pseudotradycjonaliści (tzw. indultowcy rezerwatu Ecclesia Dei) i semitradycjonaliści (z obozu FSSPX), czym jest modernizm, jako „suma wszystkich herezji” oraz że od heretyka należy się całkowicie odciąć, bowiem swoim własnym sądem został potępiony i wykluczony ze społeczności kościelnej:

„Albowiem nie każdy grzech, choćby i ciężką był zbrodnią, jest już tej miary, aby z samej natury swojej wyłączył człowieka z Ciała Kościoła, jak to robi schizma, herezja lub apostazja.” (Pius XII, Mystici corporis)

Dlatego rocznica śmierci prawdziwego Pasterza Kościoła powszechnego, jego Głowy widzialnej i jednocześnie jednego z największych świętych jest przede wszystkim powodem do ubolewania nad faktem powszechnego oślepienia, jakim dotknięci zostali z kary Bożej wszelkiej maści udający katolików ludzie, którzy jak żydzi dwa tysiące lat temu nie rozpoznali znaków i zeszli z prostej drogi zbawienia.

System bowiem modernistyczny nie ma w sobie nic z katolickości Kościoła, jak tylko pewne pozory. Jest sam w sobie agnostyczny i immanentystyczny, na wskroś szatański. Jakże można utożsamiać ów modernistyczny neokościół, powstały podczas Soboru Watykańskiego II, z jego obecnym przywódcą Bergoglio (który nawet święceń nie posiada katolickich), z Kościołem świętym katolickim i Wikariuszem Chrystusa na ziemi. Zatracił on bowiem wszelkie znamiona Kościoła: jedność, świętość, powszechność i apostolskość poprzez swój pluralizm dogmatyczny i moralny, poprzez swoje zepsucie moralne wynikające z jego bałwochwalstwa, poprzez swój partykularyzm i „inkulturację”, poprzez swe nowinkarstwo, które cechuje wszystkie sekty heretyckie od samego powstania Kościoła przy Zesłaniu Ducha Świętego.

Sancte Pie X, ora pro nobis!

Pelagiusz z Asturii

P.S. Każdy winien znać encyklikę św. Piusa X „Pascendi Dominici gregis”. Znając ów tekst magisterialny, nasz wybitny dogmatyk, x. Maciej Sieniatycki, najpóźniej w 1916 roku przepowiedział, jak wyglądałby „modernistyczny neokościół”.

6 comments on “W setną rocznicę śmierci św. Piusa X

  1. dziendoberek pisze:

    Z Bożą Pomocą jak i katolickiego cesarza Austrii i krakowskiego kardynała Puzyna Papież Polak Św. Pius X wygrał bitwę o Tron Piotrowy z ówczesnym żydomasonem Montinim – czyli kard. Rampolla.

    Można przypuszczać że Sobór judeowatykański II odbyłby się znacznie wcześniej.

    Zadziwia u Lefebrystów „argument” że nie wolno się odcinać od okupanta watykańskiego Franciszka ponieważ tylko będac wewnątrz można nawrócić kościół posoborowy.
    Nie zauważają ( nie chcą?) że jakoś przez kilkadziesiąt lat lefebrystom się to nie udało.
    Raczej może się wydawać że to oni zostali w jakiejs mierze nawróceni przez okupantów watykańskich.

    Inna sprawa, że nie są „w pełni” wewnątrz koscioła soborowego. Przykład Franciszkanów Niepokalanej przeczy ich „argumentowi”

    Z upływem czasu nawet „formalnie” nie ma z kim rozmawiać bp. Fellay bo Jorg Bergoglio Franciszek został wyświęcony w niekatolickim „rycie montiniego”.
    I z uznawania Franciszka za papieża przez FSSPX są konsekwencje – nowy niekatolicki ryt święceń musi być „katolicki” – w przeciwnym wypadku Lefebryści rozmawialiby z panem Franciszkiem Jorgiem Bergoglio.

    Jak to w popularnej dziś nowomowie:
    koscioł posoborowy jest jednością w rożnorodności;)

    Czy ktoś może zauważył wcześniej że posoborowym okupantom nie robiono pośmiertnych zdjęć?

    • Szanowny Panie,

      Ponoć Montiniemu szybko zrobili, ponieważ jego ciało prędko zaczęło gnić.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • dziendoberek pisze:

        Nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy,
        czy posoborowym okupantom nie robiono pośmiertnych zdjęć na „łożu śmierci”?
        albo nie publikowano jak np. u Św. Piusa X czy Piusa XII…

  2. Marco pisze:

    Mam taką wątpliwość, co do tych pośmiertnych zdjęć, a właściwe do jednego z K.Wojtyłą, na którym ma chustę na twarzy, czyli pogrzeb po „żydowsku”, co w przypadku jego pochodzenia jest chyba oczywiste…

    Polski biskup J.S. Pelczar kiedyś powiedział, że czasem księża zachowują się nie jak następcy „Dobrego Pasterza” tylko jak najemnicy, a czasem nawet wilki w owczej skórze… a teraz tych wilków jest cała masa…

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s