Musicie odciąć się od Novus Ordo – kazanie J. Eks. x. bpa Donalda Sanborna

Kazanie to zostało wygłoszone prawdopodobnie w czwartą niedzielę po Wielkiej Nocy, ponieważ mowa jest o Duchu Świętym jako Duchu prawdy, co jest treścią ewangelii z tejże niedzieli (św. Jana XVI, 13).

Opierając się na prawdzie, że Duch Święty, który jest duchem prawdy, jest również duszą Kościoła, bp Donald Sanborn wyjaśnia, dlaczego organizacja Novus Ordo nie jest Kościołem katolickim i dlaczego należy całkowicie odciąć się od niej.

Kościół Novus Ordo jest fałszywym kościołem, ponieważ naucza herezji, posiada fałszywe ryty i szkodliwe dla zbawienia duszy prawa.

W związku z tym należy całkowcie odciąć się do tego fałszywego kościoła i traktować go tak samo, jak jakąkolwiek inną sektę protestancką.

Ekscelencja kieruje niniejsze kazanie zwłaszcza do osób, które trwają w jakichś stosunkach z religią Novus Ordo, jakby „pozostawiają jeden palec w cieście”. Zależy im tylko na tym, by mieć swą starą Mszę w parafii. Jest to jednak podejście całkowicie protestanckie, sprowadzające Kościół katolicki (czy to, co uważają za Kościół) to zwyczajnej sekty, w której ludzie mogą wierzyć w to czy tamto (starą religię i nową) w zależności od osobistych upodobań.

Pragnienie Mszy, staranie się o aprobatę na egzystencję wewnątrz systemu nowej religii jest fałszywym rowziązaniem. Masy zagubionych katolików, zwłaszcza mieniących się „tradycyjnymi” zawdzięczają to zamieszanie abp Lefebvre’owi i Bractwu Świętego Piusa X, którzy widzę w kościele Novus Ordo katolicki Kościół, w którym chcą mieć własne miejsce. Jedynym właściwym rozwiązaniem jest wyrzucenie z Watykanu heretyckich uzurpatorów. Lecz póki oni tam są, należy całkowicie się do nich odciąć i nie przyznawać im autorytetu Chrystusa Pana, którego nie posiadają z racji swych błędów.

W połowie dwunastej minuty bp Sanborn streszcza zasady teologiczne, które tu wchodzą w grę i wyciąga z nich logiczne wnioski:

1) Kościół rzymsko-katolicki jest nieomylnym nauczycielem rodu ludzkiego na mocy Ducha Świętego.

2) Kościół rzymsko-katolicki nie może być kojarzony z instytucją, która uczy ludzkość błędu. Jest to niemożliwe.

3) Ale kościół, którego głową jest Jan Paweł II oficjalnie naucza ludzkość błędu i herezji (kazanie pochodzi z lat „panowania” JPII).

4) Zatem nie można kojarzyć kościóła, którego JPII jest głową z Kościołem katolickim. Jest to niemożliwe. Logicznie niemożliwe.

5) (Prawdziwy) papież jest głową Kościoła katolickiego. Nie można oddzielić papieża od Kościoła.

6) Gdyby Jan Paweł II był papieżem, zatem kościół, którego byłby głową, byłby Kościołem katolickim.

7) Ale to jest niemożliwe, żeby kościół, którego Jan Paweł II jest głową, był Kościołem katolickim.

8) Zatem niemożliwe jest, żeby JPII był papieżem.

Wniosek: nie może być tylko kwestią opinii to, czy Jan Paweł II jest papieżem, czy też nie. Ponieważ uznawanie w nim papieża pociąga za sobą utożsamienie kościoła Novus Ordo z Kościołem katolickim. A to byłoby bluźnierstwem, ponieważ powodowałoby to utożsamienie Ducha Świętego, Boga w Trójcy Jedynego z fałszem, Ducha prawdy z duchem fałszu i kłamstwa, z duchem herezji.

Następnie Ekscelencja wyciąga z tych logicznych zasad spójnych z wiarą wnioski praktyczne.

Pierwszym jest to, że należy się całkowicie, umysłem, psychologicznie, odciąć od kościoła Novus Ordo. Choć ma pewne pozory Kościoła katolickiego, jest tym samym, co wszystkie sekty protestanckie. Jan Paweł II zrobił to samo, co Henryk VIII, ale nie w Anglii, lecz w Rzymie.

Po drugie, nie wolno odnosić się do Jana Pawła II jako do „papieża”, podobnie jak do lokalnego „biskupa” jako do biskupa miejsca. Nie mają oni autorytetu Chrystusa, dlatego nie wolno się do nich odnosić, jakby posiadali tę jurysdykcję. Jako herezjarchom, nie należy się im szacunek. Podobnie, jak ani Luter, ani Henryk VIII nie są warci szacunku, tym bardziej Jan Paweł II, który jest gorszy od Stalina czy Mao. Ci ostatni zabijali ciała (miliony), tamten zabija setki milionów dusz. Dlatego nie jest godny szacunku i można nazywać go JPII.

Dalej, nie wolno dawać im żadnych pieniędzy. Na żadne misje, etc. To są rewolucjoniści, to fałszywa religia. Nie dawać im na „Mszę”, ani na żadne bractwa czy stowarzyszenia religijne. To wszystko są pozostałości, które umożliwiają korzyści i które przynoszą zysk dzięki pozostałościach wiary u konserwatywnych wiernych. Ponadto i przede wszystkim nowa „msza” jest nieważna, nowy obrządek święceń kapłańskich jest nieważny i nowy ryt sakry biskupiej też. Nie mogą oni więc ważnie odprawiać Mszy świętej.

Następnie, liturgię Novus Ordo należy traktować jak protestancką liturgię. Zasadą jest tu, że nie wolno chodzić na taką liturgię. Toleruje się jednak, ale tylko toleruje, pasywną obecność na wydarzeniach, jak pogrzeby czy śluby. Ale to jest tylko tolerowane, to znaczy, jest to zło, które można tolerować dla jakiegoś wyższego celu, ale tylko można i z zasady jest złem, więc najlepiej całkowicie unikać nową liturgię. Nie wolno przyjmować ich unieważnień małżeństwa, nie wolno utrzymywać stosunków przyjaźni z kapłanami Novus Ordo i nie wolno ich zapraszać na nasze śluby i pogrzeby. Byłoby to świadectwem, że obie religie są tą samą religią. Wolelibyśmy prędzej umrzeć, niż dać takie świadectwo. Nie wolno wchodzić do kościołów Novus Ordo, aby się modlić. Nie wolno przyklękać tam, to są po prostu budynki, jak dworce kolejowe, do których wchodzi się, jak do muzeum. Są to zdesakralizowane budynki.

Poczyniwszy powyższe uwagi Ekscelencja zaczyna omawiać to, co stanowi pozory Kościoła katolickiego w religii Novus Ordo. Ten ostatni zachowuje pewien zewnętrzny wygląd Kościoła katolickiego, ponieważ jest jego trupem. Jak każda instytucja, Kościół ma swe ciało i swą duszę. Jak zarząd czy władza firmy czy instytucji jest jej duszą, tak władza w Kościele jest jego duszą. Jego ciałem są jego członkowie, hierarchia, budynki. Jego duszą jest jednak Duch Święty, sam Bóg, Boski autorytet, który daje mu siłę żywotnią. Wszystkie sekty, fałszywe religie i instytucje mają swych członków i swą hierarchię, ale żadna nie ma autorytetu Boskiego, jak Kościół katolicki.

Jeśli odejmie się duszę Kościoła, pozostaje zwykły trup. Tak jest z kościołem Novus Ordo, jest to trup, który nie ma życia. Brak mu duszy, brak mu życia Boskiego, ponieważ oni są heretykami, którzy chcą narzucić swą ekumeniczną religię. Rządzą oni „trupem Kościoła”, „martwym ciałem Kościoła”.

Bp Sanborn przytacza słowa Ratzingera (który wówczas był Prefektem Kongregacji Niszczenia Wiary), który w Rzymie, wobec protestanckich pastorów wyjawił plany ekumeniczne sekty Novus Ordo. W przyszłości powstanie pewnego rodzaju unia, w której wszyscy będą na tym samym poziomie, każdy zaakceptuje drugiego takiego, jaki jest, każdy będzie się uczył od innego. Gdy wystarczająca ilość czasu upłynie, wszyscy połączą się w jednym „kościele Chrystusowym”, gdzie papież będzie miał tylko stanowisko honorowe, nie władzy. Jest to plan protestanckiego teologa Oskara Cullmana. Ten ostani powiedział w wywiadzie, że uważa, że tak być powinno, że w 99% zgadza się z Ratzingerem. Dalej, Ratzinger powiadział, że nie jest w stanie przewidzieć, jaki będzie „Kościół” w przyszłości. A to jest heretyckie stwierdzenie. Ponieważ Kościół jest niezmienny, jak Bóg. Kościół będzie w przyszłości taki sam, jaki był w przeszłości. Bóg i jego Kościół jest niezmienny.

Oni mają przerażającą ekumeniczną agendę. A Ratzingera uważa się za prawicowego, za konserwatystę. Jaka zatem może być agenda liberałów???

Rozwiązaniem więc nie jest wchodzenie z nimi na ten sam ekumeniczny autobus. Jedyne rozwiązanie to wykurzenie ich z Watykanu. A my, jako katolicy musimy mieć męstwo w potępianiu ich i we wzywaniu ich do opuszczenia Watykanu.

Ekscelencja w tym momencie przyrównuje sektę Novus Ordo do Frankensteina. Ten potwór wskrzesił ciało ludzkie prądem i to ciało następnie wszystko niszczyło. Podobnie Novus Ordo, oni wlali życie herezji w „ciało Kościoła” (widzialne ciało, zachowując pozory) i niszczą wszystko.

Duch Święty, jak mówi Ewangelia, jest duchem prawdy, jest duszą Kościoła, czyni Kościół tym, czym jest, czyli Kościołem Bożym. Kościół jest nieomylny asystencją Boską. W tym okresie roku liturgicznego, kiedy obchodzimy nadejście Ducha Świętego, mamy być wierni Duchowi prawdy poprzez odmowę utożsamiania go z duchem herezji, który ożywia kościół Novus Ordo.

W imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Parafrazy, gdzieniegdzie dosłownego tłumaczenia, dokonał Pelagiusz.

One comment on “Musicie odciąć się od Novus Ordo – kazanie J. Eks. x. bpa Donalda Sanborna

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s