„Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” i refleksja a propos 1 maja

Dzień święty musi być wolny od pracy, aby pozwolić chrześcijanom na spełnienie obowiązku wysłuchania Mszy oraz na inne praktyki pobożne.

W dzisiejszej praktyce jest odwrotnie: „święto” to dzień taki, w którym się po prostu nie pracuje, ponieważ nikt w nowoczesnym państwie post-demokratycznym (żyjemy już praktycznie w państwie niewolniczym, o którym pisał Hilary Belloc w 1912 roku, policyjnym, a co najmniej rządzonym przez oligarchie partyjne) nie lubi pracować, nie ma dyscypliny do pracy, nie rozumie, jaką rolę gra praca w życiu człowieka. Nie pracuje się obecnie, żeby się bawić i tracić czas na często naprawdę marnych rozrywkach. A przy okazji forsowane są „nowe ideały” Nowego Porządku Światowego, jak nowe „święta” i rytuały quasireligijne.

Otóż, 1 maja w Kościele katolickim od wieków obchodzi się uroczystość dwóch Apostołów: świętych Filipa i Jakuba Mniejszego. Natomiast komuniści i dzisiejsi demokraci wspólnie pracujący nad ustanowieniem nowego człowieka i nowego świata bez Boga, gdzie religia katolicka jest i będzie prześladowana, obchodzą „święto pracy”.

Warto wiedzieć, o co chodzi z tymi pierwszomajowymi obchodami i co się firmuje biorąc w nich udział.

Pelagiusz z Asturii

Precz z pseudoświętem pierwszego maja!

worker's protestDlaczego dwadzieścia pięć lat po rzekomym upadku komunizmu wciąż obchodzimy komunistyczne święto? I co właściwie świętujemy?

Czym wytłumaczyć fakt, iż komunistyczny wymysł tak zwanego „dnia pracy” cieszy się w Polsce statusem święta państwowego? Chyba tylko tym, że choć sobie tego nie uzmysławiamy, wciąż żyjemy w Peerelu. 1 maja świętem państwowym uczyniła wszak komunistyczna władza w rozkwicie stalinizmu. Oto co mówi odnośna ustawa z 26 kwietnia 1950 roku:

Dla zadokumentowania osiągnięć i zwycięstw klasy robotniczej, przodującej siły narodu budującego socjalizm, jako wyraz umocnienia się władzy ludowej, w hołdzie dla tysięcy bojowników wolności i postępu, dla zamanifestowania solidarności narodu polskiego z siłami postępu i pokoju na całym świecie, w sześćdziesiątą rocznicę pierwszego obchodu międzynarodowego święta proletariatu w Polsce, stanowi się co następuje: dzień 1 maja jest dniem święta państwowego, wolnym od pracy.

Wzmiankowanie przez komunistycznego ustawodawcę sześćdziesiątej rocznicy miało sprawić wrażenie, jakoby święto owo cieszyło się już na ziemiach polskich długą tradycją, tymczasem – choć faktycznie obchodzono je od chwili ustanowienia przez II Międzynarodówkę Komunistyczną w roku 1890 – było to „święto” elementów wywrotowych w rodzaju Polskiej Partii Socjalistycznej, Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, Komunistycznej Partii Polski, Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi, PSL „Wyzwolenie” czy żydowskiego Bundu. Jego obchody w okresie międzywojennym stawały się niezmiennie okazją starć z policją.

Taki też zresztą ma owo „święto” początek – upamiętnia wydarzenia z początku maja 1886 roku, kiedy to w Chicago, podczas strajku w zakładach McCormicka doszło do tak zwanej „masakry na placu Haymarket”, w której rzekomo od kul policji zginąć miało wielu protestujących robotników.

Jak wszystkie legendy tworzone przez lewicę ta również zawiera w sobie ziarno prawdy, silnie jednak zmanipulowanej metodą Radia Erewań. Oto bowiem w Chicago doszło nie do pokojowej manifestacji robotników, którą brutalnie zaatakowała policja, tylko do poważnego pogwałcenia porządku społecznego, co skłoniło policję do interwencji w celu uśmierzenia zamieszek; w rozruchach zginęli głównie nie robotnicy a policjanci, kulminacja zajść nastąpiła zaś nie pierwszego maja lecz czwartego.

Ale po kolei: próby modernizacji firmy McCormicka, która skutkowałaby licznymi zwolnieniami, doprowadziły do strajku, pod presją którego zarząd ugiął się, po czym wkrótce zwolnił całą załogę, przyjmując na jej miejsce nowych pracowników. Pociągnęło to za sobą uliczne protesty, podczas których 3 maja doszło do bójki między demonstrantami a wychodzącymi z fabryki nowymi robotnikami. Wiele osób odniosło obrażenia, sześciu robotników zostało postrzelonych, dwóch zabitych. Przywódcy lewicy (sami anarchokomuniści, przeważnie niemieckiego pochodzenia) obwinili za to policję i wezwali robotników do zemsty. Nazajutrz miasto pokryło się plakatami nawołującymi do przybycia na plac Haymarket z bronią i w pełnej sile.

Wiec 4 maja początkowo przebiegał spokojnie, kiedy jednak plac opuścił burmistrz Chicago, ton przemówień zawodowych rewolucjonistów sterujących robotniczymi nastrojami zaczął przybierać na temperaturze, by wkrótce doprowadzić do wrzenia. Przewidując niebezpieczny obrót wydarzeń dowodzący policją inspektor John Bonfield wezwał wszystkich zgromadzonych na placu do rozejścia się i wówczas z tłumu manifestantów w kierunku policyjnych szeregów poleciała dynamitowa bomba, której wybuch zabił siedmiu funkcjonariuszy (jeden zginął na miejscu, sześciu kilka dni później w wyniku odniesionych ran), ranił zaś kilkadziesiąt osób postronnych. Sprawców masakry ujęto i skazano na śmierć. Międzynarodowa lewica natychmiast okrzyknęła ich męczennikami sprawy robotniczej. I rozeszła się ta pogłoska po świecie i trwa do dziś…

Pierwszym państwem, które wprowadziło 1 maja do kalendarza świąt państwowych była Rosja Sowiecka, piętnaście lat później, natychmiast po dojściu do władzy Adolfa Hitlera,  uczyniły to Niemcy.

Dlaczego datę celebracji wyznaczono na 1 maja, skoro wydarzenia w Chicago mające rzekomo inspirować ustanowienie „robotniczego święta”, odbyły się trzy dni później? Trudno zgadnąć, być może koryfeusze II Międzynarodówki mieli jeszcze jakieś inne daty do jednoczesnego upamiętnienia? Oto, na przykład, w kulturach pogańskich noc z 30 kwietnia na 1 maja była orgiastycznym świętem ognia, duchów i czarownic – Rzymianie celebrowali wówczas noc Flory, Germanie Walpurgisnacht a Celtowie Beltane. A może chodziło o komemorację założenia 1 maja 1776 roku „zakonu” iluminatów?

Bez względu na to, jakie intencje przyświecały pomysłodawcom pierwszomajowego święta, z pewnością nie były one szlachetne. Dlatego też powinniśmy uczynić wszystko, co w naszej mocy, aby się go z naszego kalendarza pozbyć – aby zostało ono oficjalnie zniesione, jako obce polskiej kulturze i tradycji, jako uwłaczające godności polskiego robotnika wspomnienie anarchistycznej burdy.

Co więcej, czyż zniesienie tego święta nie okazałoby się korzystne dla polskiej gospodarki? Ciągle przecież słyszymy, że nie stać nas na tyle dni wolnych od pracy. Pamiętamy oburzenie, jakie zapanowało w kręgach zbliżonych do grupy trzymającej władzę na obywatelską inicjatywę przywrócenia święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy. Świętowanie 1 maja zaś nie znajduje żadnego sensownego wytłumaczenia poza względami natury ideologicznej. Z praktycznego bowiem punktu widzenia dzień ten w bezpośredniej bliskości uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski wytwarza całkowicie bezproduktywny „długi weekend” w środku tygodnia. Pozbądźmy się więc tak bezsensownego pseudoświęta. Odetnijmy wreszcie komunistyczną pępowinę.

Jerzy Wolak

Źródło: Polonia Christiana, strona, której żadną miarą nie polecam. Ale powyższy tekst wart przeczytania.

 

16 comments on “„Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” i refleksja a propos 1 maja

  1. Janusz pisze:

    Mszał z 1963r przewiduje 1 Maja Święto Józefa Robotnika natomiast Apostołów Filipa i Jakuba bodajże 11 Maja.Kto tak zrobił i dlaczego? Jakby ktoś wiedział to będę wdzięczny za informację.
    A co do celowości i pożyteczności tego niewątpliwie lewicowego święta to nie przesadzajmy. Pamiętam, że ludzie wykorzystywali go za komuny powszechnie, dziś mniej do sadzenia ziemniaków (kartofli, gruli, pyr) i innych warzyw i porzadki w tzw. obejściu (wolna sobota została wprowadzona za komuny dosyć póżno). I dobrze, że pielęgnowana jest ta umiejętność gdyż jak twierdzi bp. Williamson kiedyś żywności będzie brakować i radzi nie pozbywać się działek. i pewnie ma rację.
    A co do pozostałej części gospodarki to jest tak zbiurokratyzowana, zkreatyzowana, ztotalizowana, że praca w większości jej działow to odlot rozumu i produkcja głupoty. I raczej nie przynosi ta praca korzyści a raczej straty dla ogółu.
    Życzę Łask Bożych z okazji Święta Najśw. Maryi Panny Królowej Korony Polskiej
    Janusz z Podkarpacia a dokładnie (jak mawiał polski satyryk Jan Tadeusz Stanisławski) z Mojrzeszowa.

    • Szanowny Panie,

      Jak napisał inny Pan w niżej zamieszczonym komentarzu, Pius XII ustanowił to święto w 1955 roku.

      Bóg zapłać za życzenia. Niech Pan Bóg błogosławi Panu przez Najświętszą Maryję Dziewicę, Królową Korony Polskiej.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  2. romat pisze:

    Abstrahując od problemu Święta Pracy, które oczywiście powinno być zniesione, powiedzieć trzeba, iż dzisiejsi kapitaliści chcieliby je zlikwidować jako niebezpieczne dla nich przypomnienie wyraźnie godziwszych niż obecnie warunków pracy i życia minionego ustroju lub jako generalnie cios wymierzony w dziki kapitalizm. Sam Jerzy Wolak jak widać reprezentuję opcję prokapitalistyczną i przez to kompromituje katolicyzm. Trzeba sobie jasno powiedzieć – generalnie kapitalizm, a wybitnie dzisiejszy – „liberalny”, jest przynajmniej pod wieloma względami gorszy od przeciętnego ustroju socjalistycznego. Weźmy za przykład Polskę – moim zdaniem: nędza znacznie większa, wyzysk znacznie większy, zgnilizna moralna znacznie większa (jedynie ograniczenie aborcji ratuje III RP, z tym że może być ono w każdej chwili zniesione), upadek rodziny znacznie większy, upadek Kościoła znacznie większy, wynarodowienie znacznie większe, a stabilnej i niepasożytniczej (vide „nowoczesno-pogański” sektor usług oraz „mikroprzedsiębiorstwa”) własności prywatnej oraz rolnictwa mniej. Inne kraje postkomunistyczne niewiele się od Polski różnią, a i te zachodnie nic innego naprawdę sobą nie reprezentują. Z kolei II RP wypada pod tym względem lepiej, choć, jakby jej nie bronić, bieda w niej była odczuwalna bardziej niż w PRL-u, a kapitalizm także dziki, w związku z czym ludzie nie bez przyczyny chcieli zmiany ustroju społeczno-gospodarczego. Proszę tylko nie wymagać ode mnie kolejnego wyklęcia Polski Ludowej – mój wpis po prostu porusza inne sprawy i nie zawiera jej słusznego skądinąd potępienia. Państwa komunistyczne bądź socjalistyczne są Kościołowi jawnie wrogie, kapitalistyczne i liberalne de facto jawnie wrogie (można by zastosować przenośne ich zestawienie na polu religijnym: luteranizm – modernizm).

    • Szanowny Panie,

      Jak wyżej. Zgadzam się w temacie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

    • Jacek Stypuła pisze:

      … ludzie nie bez przyczyny chcieli zmiany ustroju …

      Główną przyczyną była chęć napełniania brzuchów i oglądania igrzysk za cudze pieniądze, czyli tak jak teraz. Ustrój się nie zmienił.

  3. romat pisze:

    Szanowny Panie – czy nie widzi Pan, pomijając kwestię słuszności obchodzenia dnia Święta Pracy, pewnego absurdu, który się ujawnia przy okazji tego typu debat między „posoborowiem”, a dzisiejszą lewicą liberalną: „posoborowie” ostatecznie uznaje PRL pod względem gospodarczym za mniejsze zło od III RP, co oczywiście nijak ma się do rzeczywistości? A więc: potępianie Święta Pracy – jak najbardziej, ale tylko i wyłącznie przy jeszcze ostrzejszej krytyce skierowanej przeciwko dzisiejszemu kapitalizmowi. Inaczej posoborowie, odbierane jako prawdziwy Kościół, ujawnia swą w tym aspekcie hipokryzję, zakłamanie i ograniczoność umysłową, ośmieszając wiarę katolicką.

    • Szanowny Panie,

      To prawda, że „kapitalizm”/”demokracja” i „komunizm” to dwa wynalazki tych samych zorganizowanych sił naturalizmu, które walczą z Kościołem i starają się opanować całkowicie i zniewolić ludzkość.

      I jedno, i drugie, to zło, które należy odrzucić. Chyba dość jasno wyraziłem to we wstępie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

    • Jacek Stypuła pisze:

      Co to jest dzisiejszy kapitalizm? Czy to coś na kształt demokracji ludowej?

  4. Katolik pisze:

    Dlaczego w 1955 roku Pius XII ustanowił 1 maja święto św. Jóżefa Rzemieślnika? Chciał się przypodobać komunistom?

    • Szanowny Panie,

      Ponoć chciał schrystianizować komunistyczne święto, tak samo, jak niektórzy katolicy dziś obchodzący „Dzień Matki”, „Dzień Ojca”, „Dzień Babci”, „Dzień Dziadka”, „Dzień Dziecka”, „Dzień Kobiety”, „Dzień Chłopaka”, „Dzień Pieska” i inne tego typu naturalistyczne wymysły.

      Ale Papieżowi się nie udało. Nie dożył jednak, by to zaobserwować.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  5. Katolik pisze:

    Czy obchodzenie Dnia Matki jest czymś nagannym? Oddanie szacunku swojej matce, modlitwa za nią, pamięć o niej? Co z tego, że wcześniej tego święta nie obchodzono.

    • Szanowny Panie,

      Czy Pan obchodzi przede wszystkim imieniny swojej matki, ale jako święto jej Patronki?

      Dzień Matki, podobnie jak Dzień Dziadka, Ojca, Babci, Chłopaka, Dziewczyny, Pieska, Ziemi, etc. etc. jest całkowicie pozbawiony sensu w optyce katolickiej. Może być tylko takim bezsensownym dodatkiem do przepięknego roku liturgicznego.

      Takie jest moje zdanie. Osobiście nie znam poważnych „tradycyjnych katolików”, którzy obchodzę te nowe świeckie święta mające na celu zastąpienie katolickich świąt z jednoczesnym akcentem na tak zwaną kulturę konsumpcyjną.

      A oddaje Pan czacunek swojej matce najlepiej przez danie na Mszę w jej intencji w dniu jej imienin lub w rocznicę chrztu, ewentualnie rocznicę ślubu rodziców. Nie widzę niczego, co tak zwany Dzień Matki wnosi w życie katolika.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • Katolik pisze:

        Tradycyjny katolik musi (i chce) obchodzić święta katolickie, ale może też kultywować zwyczaje świeckie, o ile te nie godzą w świętą wiarę katolicką. Gdyby przyjąć, że katolik może obchodzić tylko święta katolickie, doszlibyśmy do absurdu, że w rocznicę zawarcia małżeństwa nie mogę kupić żonie kwiatka i zabrać ją do restauracji, bo przecież kalendarz liturgiczny tego nie przewiduje. Albo inny przykład, istnieje w rodzinie taki świecki zwyczaj, że co roku po wakacjach cała rodzina spotyka się na obiedzie, każdy przywozi zdjęcia ze swoich wakacji, jest to okazja do wymiany opinii nt. tego, jak każdy z członków rodziny spędził wakacje. Czy jest to grzeszny zwyczaj, dlatego, że liturgia katolicka nic o tym nie mówi? Oczywiście, że nie. ten zwyczaj, mimo że świecki, służy nawet pogłębieniu więzi rodzinnych i umocnieniu wiary, bo dzień ten zaczyna się wspólnym uczestnictwem całej dużej rodziny we Mszy świętej.

        • Szanowny Panie,

          Rocznica zawarcia sakramentu małżeństwa jest jak najbardziej świętem katolickim. Chyba że obchodzi Pan rocznicę bezwartościowego obrzędu cywilnego. Jak najbardziej zaleca się kupienie kwiatka i wzięcie żony do restauracji przy tej pierwszej okazji.

          Drugi przykład jest zwykłym rodzinnym zwyczajem. Chwalebne jest, gdy rozpoczyna się go na Mszy świętej.

          Ważne uroczystości związane z rodziną, ojczyzną oraz święta katolickie powinny być kultywowane przez katolików. Natomiast sprzeciwiam się obchodom wszelkich wątpliwego pochodzenia „świeckim świętom”. Ale do niczego Pana nie zobowiązuję.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz

      • Katolik pisze:

        Zgadza się, gdyby te zwyczaje świeckie zastępowały! święta katolickie, byłbyby grzeszne. Ale jeśli nie zastęują, jeśli stoją niżej w hierarchii, nie mogą być grzeszne, bo w które przyjkazanie by godziły, jaką prawdę wiary naruszały?

        • Szanowny Panie,

          Nie twierdzę, że są grzeszne. Jeśli chce Pan świętować „dzień ziemi”, „dzień chłopaka” i przy okazji „dzień matki”, to bardzo proszę. Na własną odpowiedzialność. Byle Pan ich wszystkich nie zaczął obchodzić, bo jeszcze zapomni Pan o imieninach (święcie patronalnym), Bożym Narodzeniu i innych prawdziwych świętach.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s