Nieomylność papieska w kanonizowaniu świętych

Poniższy fragment obszerniejszego studium x. Józefa Murro na temat nieomylności Kościoła przedstawia w sposób skrótowy katolicką doktrynę dotyczącą kanonizacji świętych.

Uroczysta kanonizacja stanowi jeden z drugorzędnych, czyli pośrednich, przedmiotów magisterium Kościoła z racji swego związku z Objawieniem Bożym. W tym przypadku chodzi o jej ścisłe odniesienie do dogmatów o obcowaniu świętych (Credo) i kulcie świętych (przeciwko ikonoklastom i protestantom). Jednakże, jako drugorzędny przedmiot magisterium, kanonizacja nie jest mniej nieomylna niż pierwszorzędny.

Ten, kto w praktyce czy teorii odrzuca nauczanie Kościoła w tej kwestii jest:

„jeśli nie heretykiem (co jest opinią Benedykta XIV i znacznej części teologów), to jednak zuchwałym, przynoszącym zgorszenie całemu Kościołowi, obraźliwym wobec świętych, sprzyjającym heretykom odrzucającym autorytet Kościoła w kanonizowaniu świętych, pachnącym herezją, wręcz torującym drogę niewiernym, by naśmiewali się z wiernych, przyjmującym błędne twierdzenie oraz podlegającym najcięższym karom”.

(Benedykt XIV, De servorum Dei beatificatione et beatorum canonizatione, ks. I, roz. XLV, nr 29, por. ibid, roz. XLIII-XLV) (źródło tłumaczenia)

O dziwo znaczna część dzisiejszych semitradycjonalistów nie obawia się być bardziej podobna do heretyków niż do prawowiernych synów Kościoła.

JPII & JXXIII

Odpowiedzią na dylemat jest odrzucenie nauki Kościoła

Nawet jeśli ich „Papież” uroczyście ogłasza im „świętego” i podaje w ten sposób jako wzór świętości, są tacy, którzy wolą negować nauczanie Kościoła, aby usprawiedliwić swoją nominalną tylko wierność „Papieżowi”.

Pelagiusz z Asturii

4) Uroczysta kanonizacja Świętych

Przez uroczystą kanonizację rozumiemy ostateczny i definitywny wyrok Kościoła, w którym oświadcza on, że zmarły osiągnął świętość, a tym samym osiągnął chwałę niebieską; a zatem może być wzywany i czczony przez wiernych jako patron i wzór do naśladowania. Chodzi tu o wyrok powszechny i obowiązkowy, który zawiera proces cnót heroicznych dołączony do dowodów cudów, jak to jest w praktyce Kościoła od X-ego wieku.

1°) Argument rozumowy

Cel nieomylnego Magisterium wymaga nieomylności w sprawach koniecznych do bezbłędnego kierowania wiernych ku zbawieniu, poprzez prawdziwy kult oraz naśladowanie przykładów cnót chrześcijańskich mocą uświęcenia, którą posiada Kościół. A więc do osiągnięcia tego celu, nieodzowna jest nieomylność dekretów Kanonizacji Świętych, zważywszy, że poprzez nie Kościół nie tylko zezwala, ale nakazuje i zaleca wszystkim wiernym oddawanie czci niektórym Świętym i podaje ich jako przykład cnót. Już sama ewentualność błędu w takim uroczystym wyroku oznaczałaby, że Kościół podaje do oddawania czci i naśladowania wiernym ludzi złych bądź potępionych; kult Świętych byłby wówczas pozbawiony podstaw; wierni nie mieliby już więcej zaufania do Kościoła.

2°) Kościół domaga się tej nieomylności

Kościół domaga się nieomylności dekretów zdefiniowanych uroczystym orzeczeniem (DS 3011; CJC 1323, § 2). Otóż, Kościół definiuje uroczystym orzeczeniem dekrety Kanonizacji Świętych. Wynika to z lektury samych dekretów:

Benedykt XIII, 1726, w kanonizacji św. Jana od Krzyża, św. Alojzego Gonzagi i św. Stanisława Kostki.

Pius XI: „My, Najwyższy Zwierzchnik Kościoła katolickiego, tymi słowami orzekamy nieomylny wyrok : Na cześć, etc.”. „My, ex Cathedra divi Petri, jako Najwyższy Zwierzchnik Kościoła powszechnego Jezusa Chrystusa, uroczyście orzekamy słowami nieomylnego wyroku: Na cześć, etc.”.

Pius XII: „My, jako najwyższy Zwierzchnik Kościoła powszechnego, na jedynej Stolicy założonej na Piotrze słowami Pana, uroczyście orzekamy ten wyrok, który nie zna błędu, słowami: Ku czci…, etc.” (47).

Nieomylność Kościoła w Kanonizacjach Świętych, uważana za teologicznie pewną, po deklaracjach Piusa XI i Piusa XII, uważana jest za implicite zdefiniowaną.

Przypis:

(47) Teksty przytoczone przez: SALAVERRI, op. cit., n. 725, ss. 732-3.

Jako że jest to jeden z najważniejszych tekstów na dzisiejsze błędy semitradycjonalistów, umieściłem go w odpowiednim dziale, aby można go było przeczytać w całości. Tłumaczenie na język polski za: ultramontes.pl.

9 comments on “Nieomylność papieska w kanonizowaniu świętych

  1. Zygmunt pisze:

    …jaka jest różnica pomiędzy: „uważana za teologicznie pewną”, a „podawana przez Kościół do wierzenia”? Trzeba to takim jak ja, którzy nie mają pojęcia o teologii, wyjaśnić.

    Z Bogiem!
    Zygmunt

    • Szanowny Panie,

      Wcześniej wspomniany w innym komentarzu artykuł x. kanonika Smitha odpowie na Pańskie pytanie. W skrócie mówiąc, nie wolno negować prawdy teologicznie pewnej pod karą co najmniej grzechu (a czasem nawet ekskomuniki). Podawane do wierzenia przez Kościół prawdy są co najmniej teologicznie pewne, ale są również i wyższej wartości teologicznej. Jakkolwiek by nie było, w żadnym razie coś podawane do wierzenia przez Kościół nie może być odrzucane czy podawane pod wątpliwość.

      X. Józef Murro również traktuje o temacie kwalifikacji teologicznych i zobowiązywania wiernych do wierzenia w artykule o nieomylności Kościoła.

      Pozdrawiam serdecznie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • Zygmunt pisze:

        „Chodzi tu o wyrok powszechny i obowiązkowy, który zawiera proces cnót heroicznych dołączony do dowodów cudów, jak to jest w praktyce Kościoła od X-ego wieku”.

        Znowu jest chyba problem?

        • Szanowny Panie,

          Zdanie ciut niżej brzmi: „Już sama ewentualność błędu w takim uroczystym wyroku oznaczałaby, że Kościół podaje do oddawania czci i naśladowania wiernym ludzi złych bądź potępionych; kult Świętych byłby wówczas pozbawiony podstaw; wierni nie mieliby już więcej zaufania do Kościoła.”

          I dlatego, problem jest poważny. Bowiem „soborowi papieże” podają nowe wzory świętości jako obowiązkowe dla całego Kościoła. I podpierają to wszystko różnymi „cudami”. A sam proces może być zmienny. Przecież Kościół jest nieomylny w powszechnej praktyce (powszechnej, to znaczy dla całego Kościoła).

          Albo się mniema, że Kościół jest omylny w nowych procedurach: wtedy neguje się nieomylność (negatywną) Kościoła w ustanawianiu praktyki dla całego Kościoła. Albo neguje się wręcz samą nieomylność papieską w kanonizowaniu świętych, a to też herezja.

          Nie ma wyjścia. Albo sedewakantyzm, albo Jan Paweł II jest świętym świętego Kościoła katolickiego, nieskalanej Oblubienicy Chrystusa.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz

  2. Zygmunt pisze:

    Z materiałów jakie Pan przedstawił nie wynika jednak, że milczenie w kwestii kanonizacji Jana Pawła II powoduje podleganie karze ekskomuniki.

    Z Panem Bogiem!
    Zygmunt

    • Szanowny Panie,

      Nie wynika. Odsyłam jednak raz jeszcze do tekstu x. kanonika Smitha: “Czy muszę w to wierzyć?” Gdyby Pan go przeczytał, zrozumiałby Pan, na jakże niebezpieczną drogę schodzą ci, którzy w ten sposób podchodzą do nauki Kościoła.

      Przez tyle wieków nikt nie odważył się negować nieomylności papieskiej w kanonizowaniu świętych otwarcie. Dopiero w ostatnich czasach pojawili się tego typu ludzie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • Zygmunt pisze:

        Pewno różne rzeczy w historii negowano. W dość dawno napisanej książce czytamy o starych Polakach: „Jakkolwiek mają pozwolenie Kościoła, nie można ich skłonić do jedzenia masła bądź sera w dni postne. Kiedy kardynał Radziejowski uzyskał dla nich to pozwolenie ze Stolicy Apostolskiej, odrzucili je zdecydowanie, twierdząc, że Jego Świątobliwość jest heretykiem”. (Bernard O’Connor, Historia Polski, Warszawa 2012, s. 371).

        Może Polacy byli pierwszymi sedewakantystami?

        • Szanowny Panie,

          Bardzo ciekawy to wątek. Swoją drogą cieszy mnie bardzo, że kogoś jeszcze interesuje nasz stary polski katolicyzm i dzieje narodu.

          Przytoczone zdanie jest ciekawostką historyczną, ale odwieczna praktyka Kościoła i ustalenia Stolicy Apostolskiej w tej kwestii stanowią wyznacznię ortodoksji. Nie ma porównania z dzisiejszą wolnością religijną, ekumenizmem, usunięciem wszelkich postów, czyli istotną zmianą religii.

          Bowiem cała dyskusja sprowadza się do jednego pytania: czy soborowa religia jest tylko przypadłościową zmianą w religii katolickiej, czy istotną?

          To, że pozwolono jeść ser w Wielkim Poście, nie stanowi zagrożenia dla integralności wiary (tym bardziej, że było to zgodne z odwieczną praktyką Kościoła). Usunięcie wszelkich praktyk pokutnych tak. Niemniej jednak dziękuję za przytoczenie ciekawego wątku.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz

        • Jacek Stypuła pisze:

          To raczej byli pierwsi lefebryści. Sedewakantyści wiedzą, że heretyk nie może być Jego Świątobliwością.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s