Zasady postu obowiązujące katolików w Wielkim Poście

AshWednesdayDopiero co obchodziliśmy uroczystość Objawienia Pańskiego oraz Matki Boskiej Gromnicznej, a tu już Wielki Post tuż za rogiem. Skoro Kościół święty, Matka nasza, uznał za stosowne, od swych pierwszych lat istnienia, by wszyscy jej synowie zachowywali czterdziestodniowy post, naśladując w ten sposób naszego Boskiego Zbawiciela, który przez czterdzieści dni pokutował surowo na pustyni, to i dziś winniśmy zasady te starożytne zachowywać. Moderniści, którzy przejęli nasze świątynie, aby usunąć wszelki ślad Boskiego pochodzenia świętej religii katolickiej znieśli także ów okres pokutny zastępując go śmieszną podróbką.

Moderniści obrabowali katolików z ich tradycyjnych przepisów wielkopostnych niemal z tą samą szybkością, z jaką dokonali zniszczenia Świętej Ofiary Mszy. 17 lutego 1966 roku, Paweł VI wydał apostolską konstytucję Poenitemini, która nakreślała nowe „reguły” postu i wstrzemięźliwości, uwzględniając „nowatorskie” rozumienie nowoczesnego pojęcia pokuty oraz „dni pokutnych”. Aż do tego czasu, Wielki Post był dla rzymskich katolików okresem czterdziestu dni postu i wstrzemięźliwości, rozpoczynającym się od Środy Popielcowej i kończącym się w Wielką Sobotę, z wyłączeniem niedziel. Według przedsoborowych zasad, każdy dzień Wielkiego Postu jest dniem pokuty, kiedy to pod groźbą grzechu przestrzega się ściśle zasad postu i wstrzemięźliwości. Była to praktyka stosowana od najwcześniejszych wieków chrześcijaństwa gdyż nasza Matka-Kościół chce, aby każde z Jej dzieci rozpoczęło okres modlitwy i zadośćuczynienia za grzechy stosując się do Jej nakazu. Powodem tego jest po prostu fakt, że większość katolików nie podjęłaby się tych ważnych aktów dobrowolnie. Wraz z ogłoszeniem Poenitemini ten wielki publiczny „znak rozpoznawczy” katolickiego życia duchowego (tak samo jak łacińska Msza jest kolejnym tego znakiem) został zastąpiony przez bardziej złagodzonego ducha uproszczonej pokuty, który jak nam powiedziano bardziej współgrał z potrzebami współczesnego człowieka. (x. Kevin Vaillancourt CMRI, „Zmiany w przepisach wielkopostnych prowadzą do utraty ducha pokutnego”)

Katolik wie, jak ma postępować, naśladując swego Boskiego Zbawiciela.

Pelagiusz z Asturii

Posty obowiązujące
Ks. Franciszek Bączkowicz CM

I. Pojęcie i podział.

Rozróżniamy post naturalny (ieiunium naturale), polegający na zupełnym wstrzymaniu się od jedzenia i picia, oraz kościelny (ieiunium ecclesiasticum), polegający na wstrzymaniu się od pokarmów w granicach przepisanych przez Kościół.

Kodeks [Prawa Kanonicznego] rozróżnia: a) post jakościowy czyli wstrzymanie się od potraw mięsnych (abstinentia); b) post ilościowy czyli pożywanie do sytości raz dziennie (ieiunium); c) post ścisły czyli post ilościowy połączony z jakościowym (ieiunium et abstinentia).

1. Post jakościowy polega na wstrzymaniu się od mięsa i rosołu (ius ex carne); nie zabrania pożywania jaj, nabiału i rozmaitych przypraw (condimenta) nawet z tłuszczu zwierzęcego (kan. 1250).

Nie wolno pożywać mięsa, tj. tego wszystkiego, co z natury swej, ze zwyczaju lub z powszechnego mniemania ludzi zalicza się do mięsa; wolno natomiast jeść ryby oraz żyjątka o zimnej krwi, które zwykły przebywać w wodzie, np. żaby, ślimaki, żółwie itp. Co się tyczy pożywania mięsa ptaków wodnych, opinie autorów są podzielone; wobec tego należy stosować się do zwyczaju danej okolicy.

Pod pojęcie mięsa podpada także krew, mózg, szpik kości, słonina nietopiona oraz bulion i ekstrakty z mięsa.

Niedozwolone jest pożywanie rosołu. Przez rosół należy rozumieć wodę, w której gotowane było mięso lub kości.

Wolno używać jakichkolwiek przypraw do potraw, nawet z tłuszczów zwierzęcych, czyli tego wszystkiego, co się w małej ilości dodaje do głównej potrawy, by ją uczynić smaczniejszą. Dozwolone jest zatem używanie masła, łoju, sadła, smalcu, słoniny stopionej itp.; drobne kawałeczki mięsa (skwarki), pozostałe po przetopieniu, wolno spożyć razem z tłuszczem. Przepis o poście jakościowym obowiązuje sub gravi [tj. pod grzechem ciężkim]. Moraliści są zdania, że spożycie potraw mięsnych do 20 gramów jest tylko grzechem lekkim, ponad 60 gramów na pewno grzechem ciężkim (1).

2. Post ilościowy polega na jednorazowym posiłku do sytości w ciągu dnia; nie zabrania wszelako rannego i wieczornego posiłku, przy którym jednak co do ilości pokarmów przestrzegać należy przyjętych zwyczajów miejscowych. Nie jest również wzbronione pożywanie potraw mięsnych i ryb przy tym samym posiłku; wolno także brać posiłek do sytości wieczorem zamiast w południe (kan. 1251) (2).

Post ilościowy nie zabrania spożywania pokarmów mięsnych podczas posiłku do sytości. Natomiast przy posiłku rannym i wieczornym wolno pożywać pokarmy mięsne tylko wtedy, jeżeli w jakiejś okolicy panuje taki zwyczaj (3). W Polsce takiego zwyczaju nie było.

Zwyczaj, o którym mowa, nie jest to zwyczaj prawny w ścisłym znaczeniu, formalny, lecz praktyka, powstała czy to na podstawie zwyczaju prawnego czy też dyspensy lub przywileju (4).

Należy zachować zwyczaj powszechnie panujący w tym miejscu na którym się aktualnie przebywa, a nie zwyczaj w miejscu zamieszkania.

Kto nie jest obowiązany do zachowania postu ilościowego (np. z powodu choroby, braku lub przekroczenia wieku) albo otrzymał od niego dyspensę, może w dni wolne od postu jakościowego, np. w poniedziałki, wtorki, środy i czwartki Wielkiego Postu, spożywać mięso przy każdym posiłku (5).

Przepis o poście ilościowym obowiązuje sub gravi. Moraliści przyjmują, że na śniadanie wolno spożyć około 70 gramów a na wieczerzę około 300 gramów stałych pokarmów; spożycie ilości pokarmów przekraczających 120 gramów w ciągu dnia poza przewidzianymi posiłkami uważają za grzech ciężki, bez względu na to czy ilość ta została w ciągu dnia spożyta naraz czy też częściami (6). Co do zachowania postu ilościowego można podać następującą praktyczną wskazówkę: w dniu postu ilościowego lub ścisłego każdy powinien na śniadanie i wieczerzę o tyle mniej spożyć pokarmów, żeby między dniem postu a dniem zwykłym zachodziła naprawdę różnica, czyli żeby każdy odczuł pewne umartwienie; do zachowania postu wystarcza ująć sobie jedną trzecią z tego, co się zwykle na śniadanie lub wieczerzę spożywa.

3. Post ścisły polega na jednorazowym dziennie posiłku do sytości oraz na wstrzymaniu się od potraw mięsnych; dlatego też, jeżeli obowiązuje post ścisły, należy zachować przepisy odnoszące się zarówno do postu ilościowego, jak i do postu jakościowego.

Kto otrzymał dyspensę tylko od postu jakościowego, jest obowiązany do zachowania postu ilościowego; wolno mu zatem pożywać mięso tylko przy jednorazowym posiłku do sytości. Kto jest zwolniony tylko od postu ilościowego, zachować musi post jakościowy.

II. Dni postne.

l. Post jakościowy czyli wstrzymanie się od potraw mięsnych (lex solius abstinentiae) obowiązuje we wszystkie piątki całego roku (kan. 1252 § l).

2. Post ścisły czyli tak co do ilości jak co do jakości zachować należy: w środę popielcową, piątki i soboty Wielkiego Postu, w Suche Dni, w Wigilię Zielonych Świąt i Bożego Narodzenia, oraz 7 grudnia (7) (kan. 1252 § 2).

3. Post ilościowy (ieiunium) obowiązuje we wszystkie inne dni Wielkiego Postu, tj. w poniedziałki, wtorki, środy (z wyjątkiem popielcowej i suchodniowej, kiedy obowiązuje post ścisły) i czwartki (kan. 1252 § 3).

4. W niedziele i święta nakazane (festa de praecepto), z wyjątkiem świąt przypadających w Wielkim Poście, post nie obowiązuje; jeżeli wigilia przypadnie na niedzielę, to postu nie przenosi się na sobotę (kan. 1252 § 4) (8). Wielki Post kończy się o północy z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę, a nie jak dotychczas, w Wielką Sobotę w południe (9). Jeżeli w jakiejś miejscowości któreś ze świąt nakazanych jest zniesione lub przeniesione na najbliższą niedzielę, post nie przestaje w tym dniu obowiązywać (10). W niedziele wielkopostne nie ma postu; w święta natomiast nakazane, przypadające w Wielkim Poście, post obowiązuje (11).

5. Powyższe przepisy nie zmieniają indultów partykularnych, ślubów osób fizycznych czy moralnych, reguł i konstytucji jakiegokolwiek zakonu lub zatwierdzonego stowarzyszenia tak mężczyzn jak niewiast, prowadzących życie wspólne, nawet bez ślubów (kan. 1253).

III. Podmiot.

1. Post jakościowy czyli wstrzymanie się od potraw mięsnych obowiązuje tych wszystkich, którzy ukończyli siódmy rok życia (kan. 1254 § 1).

Ci jednak, którzy po ukończeniu siódmego roku życia nie mają używania rozumu, nie są obowiązani do zachowania postu jakościowego (zob. kan. 12).

2. Post ilościowy obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 21 rok życia, a nie rozpoczęli jeszcze 60 roku (kan. 1254 § 2).

––––––––––

Ks. Franciszek Bączkowicz CM, Prawo Kanoniczne. Podręcznik dla duchowieństwa, T. II (wydanie trzecie uzupełnili i przygotowali do druku Ks. Józef Baron CM i ks. Władysław Stawinoga CM), Wydawnictwo Diecezjalne Św. Krzyża w Opolu 1958, ss. 420-424. (a)

Przypisy:
(1) Zob. Noldin, Summa theologiae moralis, II, n. 676; Jone, II, ad can. 1250.

(2) Vermeersch, De frustulo et coenula quadragesimali, w: „Periodica” 1933, 60.

(3) Inaczej: Cocchi, V, n. 84; Grabowski, 496. Opierają się na odpowiedzi Kom. Int. z 23 października 1919 (AAS, XI (1919), 480), która na zapytanie, czy po wydaniu Kodeksu można bezpiecznie uczyć, że w dniach samego postu jest dozwolone spożywać więcej razy dziennie potrawy mięsne, odpowiedziała przecząco. Odpowiedź tę należy jednak rozumieć w ten sposób, że na podstawie samego Kodeksu, bez uwzględnienia przyjętego zwyczaju, nie wolno w dniach samego postu ilościowego spożywać więcej razy mięsa; Kodeks bowiem ani nie zabrania ani nie przepisuje potraw mięsnych przy tym lekkim posiłku, lecz odsyła do miejscowego zwyczaju. Zob. Vermeersch-Creusen, II, n. 566; Coronata, De locis etc., n. 302.

(4) Vermeersch-Creusen, II, n. 556; Cocchi, V, n. 84.

(5) Vermeersch-Creusen, II, n. 556; Cocchi, V, n. 85. Zob. także artykuł w „Gazecie Kościelnej”, 1927, 149 nn.

(6) Zob. Noldin, II, n.679; Jone, II, ad can. 1250; Coronata, Institiones iuris canonici, II, n. 826.

(7) Post ścisły przypadający na wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny został dekretem Kongregacji Soboru z 25 VII 1957, AAS, 49 (1957), 638, przeniesiony na 7 grudnia. – Kan. 1252 & 2 wśród dni, w które przypada post ścisły, wylicza również wigilię Wszystkich Świętych. Ponieważ wigilia ta została zniesiona dekretem Kongregacji Obrzędów z 23 marca 1955 (AAS, 47 (1955), 48), wygasł tym samym obowiązek zachowania przywiązanego do niej postu ścisłego.

(8) Kom. Int., 24 XI 1920, AAS, 12 (1920), 576.

(9) C. Rit., 16 XI 1955, AAS, 47 (1955), 838, n. 10.

(10) Kom Int., 17 II 1918, AAS, 10 (1918), 170.

(11) Kom. Int., 24 XI 1920 AAS, 12 (1920), 576.

(a) Por. 1) Ks. Dr Ignacy Grabowski, Prawo kanoniczne według nowego kodeksu. 2) Ks. Antoni Chmielowski, a) Nauka o poście. b) Nauka o spowiedzi. c) Rozmyślania o pokucie i jej warunkach. (Przyp red. Ultra montes).

Za: ultramontes.pl, Kraków 2004.

15 comments on “Zasady postu obowiązujące katolików w Wielkim Poście

  1. ANTONINUS PIUS pisze:

    Czy osoby ciężko pracujące fizycznie mają jakąś dyspensę w tym Świętym Okresie? Rozumiem że w środy, piątki i soboty należy bezwzględnie wstrzymać się od mięsa. Czy pod dyspensą można rozumieć prawo do większej ilości spożycia kalorii w czasie pracy?

    • Szanowny Panie,

      Z pewnością tak. Matka nasza, Kościół święty nie jest ciemiężcą nad siły wymagającym od swych synów.

      Post ścisły obowiązuje tylko w piątki i soboty Wielkiego Postu oraz w Środę Popielcową i środę Suchych Dni. W pozostałe dni tylko post ilościowy. To znaczy, że wolno jeść (w Polsce) mięso raz dziennie w poniedziałki, wtorki, środy (z wyjątkiem dwóch wyżej wymienionych) i czwartki Wielkiego Postu. W niedzielę przy każdym posiłku.

      Dyspensy były różne dla pracowników fizycznych. W tej sprawie koniecznie napisać do x. Rafała. Jakiś modernista czy lefebrysta powie Panu, że postu nie ma, jako że soborowy kościół ze swymi „Wikariuszami Chrystusa” na ziemi zniósł post. Czegokolwiek by nie mówiono, w FSSPX nie zobowiązuje się nikogo do zachowywania tradycyjnej praktyki Kościoła rzymsko-katolickiego.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

      • Premizlaus pisze:

        „Post ilościowy nie zabrania spożywania pokarmów mięsnych podczas posiłku do sytości. Natomiast przy posiłku rannym i wieczornym wolno pożywać pokarmy mięsne tylko wtedy, jeżeli w jakiejś okolicy panuje taki zwyczaj (3). W Polsce takiego zwyczaju nie było.

        Zwyczaj, o którym mowa, nie jest to zwyczaj prawny w ścisłym znaczeniu, formalny, lecz praktyka, powstała czy to na podstawie zwyczaju prawnego czy też dyspensy lub przywileju (4).”

        Skoro zatem to nie jest formalnie ustanowione, w dni wielkopostne, kiedy obowiązuje post ilościowy, można jeść dania mięsne przy każdym posiłku. Jak sama nazwa wskazuje, jest to post ILOŚCIOWY, zatem polega na spożyciu mniejszej ilości jedzenia, niż zwykle – raz do syta i dwa razy, by się posilić tylko, oczywiście przekąski międzydaniowe wykluczone.

        „Jakiś modernista czy lefebrysta powie Panu, że postu nie ma, jako że soborowy kościół ze swymi “Wikariuszami Chrystusa” na ziemi zniósł post. Czegokolwiek by nie mówiono, w FSSPX nie zobowiązuje się nikogo do zachowywania tradycyjnej praktyki Kościoła rzymsko-katolickiego.”

        Jako sympatyk FSSPX, ubolewam, że Bractwo bardzo liberalnie podchodzi do kwestii poszczenia. W 1284 roku Innocenty IV zniósł lekki post w okresie Przedpościa, który wcześniej obowiązywał. Czy z tego powodu Pan sedek też uzna Innocentego IV za „antypapieża”? O wiele więcej dobra zdziałałbyś Pan, modląc się o nawrócenie za obecnego Papieża, zamiast ślepo negując ważność jego wyboru, w kółko przytaczając nauczanie świętego kardynała Bellarmina.

        • Szanowny Panie,

          Nie za bardzo rozumiem sensowność pierwszej części komentarza na temat zwyczaju wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych przy dwóch lżejszych posiłkach.

          W Polsce bowiem nie wolno jeść mięsa w takim przypadku, skoro tu jest taki zwyczaj. W Stanach Zjednoczonych na przykład takiego zwyczaju nie było. Wbrew temu, co Pan sugeruje, nie jest to dozwolone w Polsce.

          Co do drugiej części komentarza, chyba Pan żartuje. Katolik ma nie tylko znajomość katechizmu, ale też sensus Ecclesiae. Wielki Post został tak nazwany w pewnym celu. Przedpoście jest tylko okresem przygotowawczym do Wielkiego Postu, a nie w sensie ścisłym okresem pokutnym. Niemniej jednak Papież ma prawo zmieniać ustawodawstwo dyscyplinarne Kościoła. Tego żaden katolik nie może negować.

          Ostatnie zdanie chyba świadczy o braku argumentów. Kościół święty i wszyscy jego członkowie modlą się o nawrócenie dla heretyków, schizmatyków, żydów, pogan. To, że tacy nie są katolikami jest oczywiste dla katolika. Niech się zatem Pan modli o nawrócenie swojego „papieża”, ja wiem, że żaden Papież nie potrzebował i nigdy potrzebować nie będzie nawrócenia na wiarę katolicką (św. Mat. XVI, 18, św. Łuk. XXII, 32, etc.).

          Musimy należeć do innych religii.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz

          • Premizlaus pisze:

            Skoro jest to ustalone zwyczajem, a nie prawem formalnym, to nie jest wielkie wykroczenie, że zje się mięso więcej, niż raz dziennie. Natura ludzka jest niezmienna, zatem każdy człowiek ma tą samą naturę bez względu na region, w którym zamieszkuje. Zatem na wszystkich post działa tak samo, czy zwyczaj mu dozwala w np. wtorek wielkopostny zjeść trzy posiłki mięsne, czy jeden. Bez sensu zatem jest to kierowanie się zwyczajem i czy czasem nie rozsądniej by było w Kościele ujednolicić ten post zdecydować, czy w poście ilościowym ma być jeden czy więcej posiłków mięsnych, bez kierowania się na regiony świata i zwyczaje tych regionów?

            Papież nie potrzebuje nawrócenia? A czy katolicy za Aleksandra VI nie modlili się, by się nawrócił i przestał prowadzić rozpustny tryb życia? Wtedy i w X wieku w czasie pornokracji Papieże szwankowali pod względem moralności seksualnej, dzisiaj szwankują pod względem dogmatyki i nauczania, ale to są Papieże i tak jak tamci potrzebowali nawrócenia z rozpustnego życia, tak ci potrzebują nawrócenia z herezji modernizmu.

            • Szanowny Panie,

              Katolicy, w przeciwieństwie do Pana, szanują zwyczaje lokalne, bowiem Kościół zawsze je szanował i w dyscyplinie nieznacznie się różnił w zależności od rejonu na kuli ziemskiej.

              Wymaga Pan czegoś analogicznego do porzucenia różnych rytów Mszy, po to, by zostawić tylko jeden, na przykład rzymski. W ten sposób jest Pan pozbawiony zmysłu katolickiego. Pański postulat zresztą jest zwykłym postulatem w stylu protestanckim. Katolicy zachowują katolicką dyscyplinę i praktykę.

              Papież może potrzebować „nawrócenia” z grzesznego życia, ale to nie jest nawrócenie w sensie ścisłym. Nawrócenia potrzebują heretycy, schizmatycy, apostaci, żydzi i poganie, po to, aby powrócili do jedności Kościoła. Jeśli Pan chce, niech się Pan modli o powrót „Papieża” do jedności Kościoła. Wszyscy katolicy na świecie modlą się natomiast o nawrócenie heretyków, schizmatyków, apostatów, żydów i pogan i przyłączenie się do Kościoła świętego. Podobnie jak może Pan, jeśli chce, zachowywać praktykę modernistycznego neokościoła, podczas gdy katolicy zachowują praktykę Kościoła katolickiego.

              Poważnie radzę doczytać katechizm.

              In Christo Rege,
              Pelagiusz

              • Premizlaus pisze:

                Od modernizmu się trzymam z daleka. Tak myślałem, że się Pan powoła na obrządki mszalne.
                Cóż, w dzisiejszych czasach powszechnego chaosu w Kościele pozwalam sobie na to nadużycie i sobie jadam mięso od poniedziałku do czwartku w Wielkim Poście więcej, niż raz dziennie. Bo samemu tak naprawdę już nie wiadomo, jak jest, skoro FSSPX nie zobowiązuje wiernych do poszczenia, podczas gdy ultramontes podaje posty wymienione jako obowiązek. I ja to traktuję jako obowiązek, jednak z tą małą różnicą tylko, właśnie dotyczącą postu ilościowego. I jestem wdzięczny ultramontes, że podaje tradycyjne nauki Kościoła, jak np. o szkodliwości tańców, jednak nie można uznać tej strony za katolicką, bo wbrew temu, jak siebie Pan uznaje za katolika, wcale nim nie jest, bo katolik ma nad sobą następcę Księcia Apostołów, a Pan obecnego nie uznaje, czyli nie ma Pan Papieża nad sobą, co Pana tajże zbliża do protestantyzmu, który także odrzucił ziemską Głowę Kościoła.
                I jak to w Gajówce było pięknie określone, sedewakantyści czekają na Papieża, który spadnie im jako gwiazdka z nieba.
                Trochę mi to przypomina faryzeuszów, którzy także oczekiwali Mesjasza, jako ziemskiego wodza, przywracającego Królestwo Izraela.

                • Szanowny Panie,

                  A ja pozwalam sobie na to „nadużycie”, i przyjmuję naukę św. Roberta Bellarmina, Doktora Kościoła, i jednomyślnego zdania Papieży i katolickich teologów, że jawny heretyk czy apostata traci automatycznie urząd i przestaje być Papieżem, a wybrany na urząd, nie piastuje go ważnie (argumenty z autorytetu).

                  Katolik ma nad sobą Księcia Apostołów, a Pan ma nad sobą błazna, heretyka, apostatę i kiepskiego uzurpatora, a nadto ulubieńca wszelkiej maści dewiantów. Cóż to za „Książę Apostołów”?

                  Powodzenia z takim „Wikariuszem Chrystusa na ziemi”.

                  In Christo Rege,
                  Pelagiusz

                  • Premizlaus pisze:

                    Zrozumiałem swój błąd w sensie postu i uznaję, że przez butę i zazdrość próbowałem wprowadzać swoje widzimisię w nauczanie Kościoła. Przepraszam za to, przyjmuję naukę Kościoła i chociaż na dwa ostatnie tygodnie Wielkiego Postu (Tydzień Męki Pańskiej i Wielki Tydzień) będę pościł tak, jak Kościół nakazuje.

                    Jednakże co do Papiestwa, pozostaniemy podzieleni. Marionetki Marozji z X wieku także są uznawani za Papieży, a przyzna Pan, jeśli zna Pan historię Kościoła, że to był także ciężki okres dla Papiestwa.

                    Jak bardzo by nie poniżał urzędu papieskiego, Franciszek jest Ojcem Świętym. Taki jest dopust Boży i nie ma co uciekać od tego faktu. Ale najlepiej to historia oceni, która ze stron ma rację.

                    • Szanowny Panie,

                      Cięki okres dla Papiestwa to słuszne określenie. Moralne jednak wybryki to „tylko” grzechy, nie wykluczają one jednak z Kościoła.

                      Grzesznik z reguły pozostaje katolikiem. Chyba, że popełni grzech przeciwko wierze, jak herezja (świadoma), schizma, czy apostazja. Wówczas nie jest katolikiem (jak mówi zresztą Pius XII). Popełnia tu Pan podstawowy błąd, naprawdę katechizmowy. Radzę zerknąć do katechizmu, jest to pierwszorzędny obowiązek każdego katolika. Zaniedbanie tego może okazać się tragiczne w skutkach na wieczność.

                      Nie chodzi zatem o „poniżanie urzędu papieskiego”, ale o bycie katolikiem. Bergoglio nie jest katolikiem. Nie może być Papieżem. Taki jest dopust Boży i nie ma co uciekać od tego faktu. A teologia katolicka i zwyczajny katechizm już oceniły ten fakt. Historia tylko go potwierdzi.

                      In Christo Rege,
                      Pelagiusz

  2. leon pisze:

    jest tu mowa o wadze stałych pokarmów: czy mleko też liczymy jako pokarm stały? Chodzi np. o zupę mleczną?

    • Szanowny Panie,

      Według mojej wiedzy i doświadczenia zupa raczej zaliczała się do pokarmów stałych, choć niektóre zupy mogą być zaliczane do pokarmów płynnych, jak na przykład barszcz pity z kubka. Taka jest też praktyka w katolickich domach zakonnych czy formacyjnych: zupę się spożywa jako główne danie jednego z dwóch lżejszych posiłków.

      W takich kwestiach koniecznie zwracać się do duchownych, czyli do x. Rafała Trytka. W FSSPX i tak postu nie obchodzą, ponieważ „Jego Świątobliwość” „Papież” Paweł VI zniósł wszystkie posty, a papieża słuchamy, tam, gdzie nie neguje dogmatom.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  3. Anna pisze:

    Mam pytanie: co w przypadku takiej sytuacji, że osoba, która normalnie miała dyspensę z powodu choroby zdrowieje, ale nadal będzie musiała zachować dietę taką jaką miała dotychczas do końca swojego życia (wiem, że sytuacja zagmatwana, ale są takie choroby)? Nadal ma ową dyspensę?

    • Szanowna Pani,

      Osoby chore, ale także rekonwalescenci tego wymagający są zwolnieni z postu.
      W każdym jednak przypadku należy omówić sprawę ze swoim kierownikiem duchownym, ewentualnie z roztropnym kapłanem.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s