Nieomylność Papieża – o. Kolbe

Nieomylność Papieża
o. Maksymilian Kolbe

Fr.Maximilian_Kolbe_1939– Nie powiem, żebym był niewierzącym. Wierzę w istnienie Boga, ale przecież niepodobna znowu uznawać za prawdę wszystkiego, czego Kościół katolicki naucza.

– A to dlaczego?

– Bo pewne rzeczy nie godzą się z faktami.

– Na przykład?

– Niedawno temu ogłoszono nieomylność papieża jako dogmat, a jednak nie można powiedzieć, żeby wszyscy papieże nigdy nie zboczyli z prawej drogi.

– Więc pan chce powiedzieć, iż papież może zgrzeszyć?

– Tak jest.

– Tego też mu nikt nie zaprzecza. Owszem, mogę pana zapewnić, że i papież się spowiada i to tak często, jak każda inna osoba duchowna, to jest co tydzień. Znałem nawet osobiście księdza, który był spowiednikiem ś. p. Ojca św. Benedykta XV. Był nim O. Aleksander Basile, jezuita. Należy więc dobrze odróżnić nieomylność od bezgrzeszności.

– Jednak nawet w tem znaczeniu nie nazwałbym papieża nieomylnym; czyż można bowiem przypuścić, by papież dlatego, że jest papieżem posiadał już wszelką wiedzę i na każde zagadnienie potrafił trafnie odpowiedzieć?

– Ależ panie, to pan chyba nigdy nie czytał o dogmacie nieomylności papieża. Nikt przecie tego od papieża nie żąda. Papież jest nieomylnym tylko w rzeczach wiary i obyczajów i to nie zawsze wtedy, kiedykolwiek o tych nawet sprawach mówi lub pisze, ale jedynie, gdy jako Pasterz całego Kościoła, najwyższą swą Apostolską powagą orzeka, że dane twierdzenie, dotyczące wiary i obyczajów jest prawdą objawioną, lub ściśle złączoną z objawionemi prawdami i dlatego każdy je przyjąć musi. Tak więc papież nie jest bynajmniej nieomylnym w sprawach, tyczących jedynie nauk przyrodniczych, polityki i t. d., a nawet w rzeczach, tyczących wiary i obyczajów, gdy mówi jako zwyczajny ksiądz lub uczony.

I tak np. liczne dzieła papieża Benedykta XIV, chociaż mają wielką powagę jako wspaniałe prace uczonego, to jednak wcale nie należą do dogmatów.

W rzeczach zaś wiary i obyczajów, doprawdy, inaczej być nie mogło, bo jakiś byłby to kościół, w którym nic nie byłoby pewnem, gdzieby nie można było wiedzieć w co wierzyć i jak postępować? Widok rozkładającego się w oczach naszych protestantyzmu jest jego najlepszym obrazem. Na cóżby się zdało wówczas nauczanie Jezusa Chrystusa ? Jakże mógłby wtedy Pan Jezus grozić potępieniem tym, którzy nie uwierzą Apostołom, gdyby wszyscy razem mogli fałsz głosić?

Cóżby znaczyły słowa Zbawiciela, wyrzeczone do Piotra: „Ja prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja; ty zaś w przyszłości, nawróciwszy się, utwierdzaj swych braci”, gdyby on był omylnym ? Jakżeż mógłby wtedy utwierdzać innych ? A wreszcie, jakoż by się spełniły słowa Chrystusa do Piotra: „Ty jesteś opoka, a na tej opoce zbuduję Kościół mój, a moce piekielne nie przemogę go?” Przecież gdyby papież uczył fałszu lub moralnego zła, już fałsz i zło święciłby triumf.

– Więc to chyba Pan Bóg musi objawić papieżowi w takich wypadkach co jest prawdą?

– Wcale tego nie potrzeba; wystarczy, by Pan Bóg nie dopuścił zbłądzić, przecież definicję dogmatyczną poprzedzają gruntowne studja uczonych nad Pismem Świętem i Kościelną Tradycją od pierwszych wieków i dopiero ostatnie słowo wypowiada tu papież.

– W każdym razie w całej tej sprawie jest coś niezwykłego.

– Oczywiście, ale też sprawa zbawienia dusz nie zasługuje na to ? Panu Bogu zresztą nie trudniej działać rzeczy niezwykłe, niż te, które my zwykłemi nazywamy. Tylko dla nas stanowi to różnicę, bo rzeczy i zjawiska, które często podpadają pod nasze zmysły już nam powszednieją, a co rzadko albo nigdy jeszcze nie widzieliśmy, jest dla nas niezwykłością.

Dlaczego wierzę. Nowe wydanie ku światłu, Niepokalanów 1937. Nakład Centrali Milicji Niepokalanej. (Za pozwoleniem Władzy Duchownej), ss. 92-94.

Za: strona x. Rafała Trytka.

3 comments on “Nieomylność Papieża – o. Kolbe

  1. Woyciech pisze:

    Widzę nieusuwalną sprzeczność między tym, co twierdził św. Maksymilian Kolbe:

    „Papież jest nieomylnym tylko w rzeczach wiary i obyczajów i TO NIE ZAWSZE WTEDY, KIEDYKOLWIEK O TYCH NAWET SPRAWACH MÓWI LUB PISZE, ale jedynie, gdy jako Pasterz całego Kościoła, najwyższą swą Apostolską powagą orzeka, że dane twierdzenie, dotyczące wiary i obyczajów jest prawdą objawioną, lub ściśle złączoną z objawionemi prawdami i dlatego każdy je przyjąć musi. TAK WIĘC PAPIEŻ NIE JEST BYNAJMNIEJ NIEOMYLNYM w sprawach, tyczących jedynie nauk przyrodniczych, polityki i t. d., a NAWET W RZECZACH, TYCZĄCYCH WIARY I OBYCZAJÓW, GDY MÓWI JAKO ZWYCZAJNY KSIĄDZ I UCZONY.
    I tak np. liczne dzieła papieża Benedykta XIV, chociaż mają wielką powagę jako wspaniałe prace uczonego, to jednak wcale nie należą do dogmatów”

    , a tym co zamieszczono w tekście poniżej autorstwa o. Barbary…

    „Podsumowując, za każdym razem, gdy Papież jest w swoim urzędzie Papieża i gdy naucza, jest nieomylny. I jest nieomylny niezależnie od formy swojego nauczania, czy gdy to ostatnie byłoby udzielone pod postacią uroczystą, czy byłoby udzielone pod codzienną postacią zwyczajną”.

    Oczywiście przy swoim twierdzeniu nie będę się upierał, jeśli ktoś mi tę sprzeczność wyjaśni
    Może ktoś wyjaśni mi to ktos?

    ps.
    od razu zaznaczam, że próba argumentowania, iż św. Maksymilian Kolbe mówi o zwyczajnym księdzu i uczonym, czyli wypowiedziach, pracach osoby, która coś mówiła, pisała, głosiła jako duchownych przed wyborem na papieża, nie będzie wiarygodna, bo z tekstu św. M. wyraźnie wynika, że mówi on o np. wspaniałych pracach papieża Benedykta XIV, a nie ks. Prospera Lambertiniego, który został papieżem Benedyktem XIV.

    • Szanowny Panie,

      Jest to dobre pytanie i wcale mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę zamieszanie, jakie wprowadziło gallikańskie rozumienie tego dogmatu propagowane np. przez FSSPX.

      Sprzeczność jest tylko pozorna. Mówiąc o nieomylności papieskiej w dziedzinie wiary i obyczajów mówi się o właściwym przedmiocie nieomylności papieskiej (a dokładnie o przedmiocie materialnym). Jest zaś nieomylny jako papież, a nie jako prywatny teolog piszący o kwestiach nierozstrzygniętych, w których nie chce rozstrzygać. Czyli, że gdy mówi jako Powszechny Nauczyciel wszystkich wiernych („jako papież”, czyli „ex officio”, czyli „ex cathedra”), wówczas jest nieomylny.

      Wyklucza to przemawianie jako doktor prywatny (https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2013/12/01/nieomylnosc-papieska-i-ex-cathedra/).

      Za chwilę zamieszczę kolejny tekst dotyczący właściwego rozumienia nieomylności papieskiej. Jeśli Pan nadal ma pytania, śmiało proszę pytać. Odpowiem, jak najlepiej potrafię i ewentualnie odeślę do tekstów mądrzejszych ode mnie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

  2. antoninuspius pisze:

    Czasami wydaje mi się że gdyby o. Kolbe dożył lat 70′ byłby prekursorem prawdziwego ruchu oporu nad Wisłą-pamiętajmy że otrzymał formację w duchu ,, Pascendi ” św. Piusa X i ,, Humanum genus ” Leona XIII! Oczywiście to tylko przypuszczenia ale nie bez pokrycia!

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s