Rozważania wokół rocznicy śmierci bp Łukomskiego

Warto stale wzbogadzać swą wiedzę co do różnych przyczyn upadku Kościoła również w Polsce, naszej Ojczyźnie, w dobie zbójeckiego soboru i heretyckich antypapieży. Pomoże taka lektura zrozumieć także powody braku oporu wobec inwazji modernistycznego neokościoła.

Wygląda na to, że postać J. Eks. bp Łukomskiego jest pewnym czynnikiem w tym procesie zniszczenia. O wiele mniej chodzi tu jednak w ostatecznym rozrachunku o komunizm, niż o skoordynowany i przygotowany rozkład Kościoła katolickiego przez antychrześcijański spisek judeomasonerii wraz z jej sprzymierzeńcami.

Pelagiusz z Asturii

Tajemnica śmierci biskupa

Biskup ŁukomskiBiskup Łukomski był postacią nietuzinkową, znaną z antykomunistycznych poglądów. Był typowany na następcę prymasa Hlonda, ale zginął w tajemniczych okolicznościach – mówi PCh24.pl dr Krzysztof Sychowicz, historyk, pracownik IPN oraz wykładowca w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży.

Biskup Stanisław Kostka Łukomski został pasterzem łomżyńskim 26 czerwca 1926 roku. Jak wyglądała jego posługa w okresie dwudziestolecia międzywojennego?

– 5 października tego roku odbył się jego uroczysty ingres do Katedry Łomżyńskiej. Na terenie powierzonej mu diecezji patronował Akcji Katolickiej, wspierał tworzenie Katolickich Stowarzyszeń Młodzieży, zainicjował rozbudowę katedry. Z jego inicjatywy organizowano kółka teatralne wystawiające sztuki o treści patriotycznej i religijnej. W okresie międzywojennym założył ponadto w Łomży Bibliotekę Dobrych Książek drukowanych przez księży oraz rozpoczął wydawanie gazety „Sprawa Katolicka”. 19 października 1926 r. Senat Uniwersytetu Poznańskiego nadał mu tytuł doktora filozofii honoris causa.

Podczas wyborów w 1928 r. biskup wydał list pasterski, w którym groził sankcjami kościelnymi wszystkim, którzy oddaliby swe głosy na kandydatów stronnictw lewicowych. Akcja ta doprowadziła do wniesienia przez posłów PPS interpelacji w Sejmie. Natomiast władze powiatowe Związku Ludowo – Narodowego w Łomży podziękowały biskupowi za poparcie i postanowiły wysłać do niego depeszę dziękczynną.

Jak podkreślali funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa w tworzonych po 1945 r. materiałach, Kuria łomżyńska pod rządami bp. Łukomskiego w okresie do 1939 r. prowadziła działalność pro endecką. Wielu księży z diecezji łomżyńskiej należało do Stronnictwa Narodowego, jemu samemu natomiast wytykano związki z Romanem Dmowskim oraz udział w spotkaniach i uroczystościach organizowanych przez Stronnictwo Narodowe.

Ponadto komuniści zarzucali mu rzekome zainicjowanie zajść antyżydowskich w 1937 r., poprzedzonych zjazdem organizacji narodowej w czasie którego bp Łukomski przemawiał z balkonu Domu Katolickiego. Uniesienie przez niego prawej ręki do błogosławieństwa kilka lat później zostało zinterpretowane przez funkcjonariuszy UB jako pozdrowienie faszystowskie.

Jakie były koleje losy bp. Łukomskiego po wybuchu II wojny światowej?

– W związku z wybuchem II wojny światowej, 9 września 1939 r. biskup opuścił zagrożoną bombardowaniami Łomżę i udał się do parafii Kulesze, stamtąd zaś wyruszył do Wilna. Po zajęciu miasta przez Sowietów wyruszył do Białegostoku aby ostatecznie znaleźć się w Tykocinie, w którym pozostawał do 27 listopada 1939 r. Podczas okupacji sowieckiej bp Łukomski w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach miał zabronić księżom kontaktu z pracą niepodległościową. Wpływ na taką decyzję mogły mieć represje, których ofiarą padali mieszkańcy diecezji łomżyńskiej.

W późniejszym czasie bp Łukomski przeniósł się ponownie do Kulesz, skąd powrócił do Łomży dopiero 9 lipca 1941 r. Na terenach pod okupacją niemiecką początkowo wyjeżdżał prywatnie do okolicznych parafii, później, prawdopodobnie w wyniku zakazu władz niemieckich, zaniechał tego. Bp Łukomski nie pozostał w tym okresie obojętny na dokonywane przez Niemców zbrodnie, interweniował między innymi w sprawie rozstrzeliwania przez gestapo ludności na cmentarzu kościelnym. W głoszonych przez siebie kazaniach dyscyplinował ponadto wiernych i nawoływał ich do poszanowania zasad moralnych. Krytykował przy tym takie wady polskie, jak próżność, niesłowność i lekkomyślność. Jednym z osiągnięć biskupa było nie dopuszczenie do wysadzenia łomżyńskiej katedry przez przygotowujące się do wycofania jednostki niemieckie.

Pod komunistycznymi rządami bp Łukomski narażał się władzy krytycznymi wobec niej kazaniami i kontaktami z podziemiem.

– Po zakończeniu działań wojennych władze komunistyczne prowadziły przeciwko niemu kampanię propagandową, wysuwając szereg nieprawdziwych zarzutów, dotyczących jego działalności w okresie międzywojennym i podczas II wojny światowej. Bp Łukomski był też jednym z pierwszych duchownych poddanych ścisłemu nadzorowi aparatu bezpieczeństwa. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że w początkach kształtowania się nowego ustroju, według doniesień agentury, w swoich kazaniach wzywał ludność do stawienia oporu władzy komunistycznej.

Po zakończeniu II wojny światowej utrzymywał on nadal kontakty z podziemiem niepodległościowym. Przykładowo w kwietniu 1945 r. na prośbę ówczesnego komendanta pow. Łaba (Łomżyńskiego) Bolesława Kozłowskiego ps. „Grot” był obecny przy przeglądzie oddziałów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w lesie pod Małym Płockiem (pow. Łomża).

W kolejnym spotkaniu z członkami NZW, mającym miejsce 20 marca 1946 r. w remizie strażackiej w Szczepankowie, oprócz biskupa uczestniczyli też księża z Miastkowa, Śniadowa i Nowogrodu, którzy zabierali po kolei głos i krytykowali rząd komunistyczny. W jego trakcie przemawiał również bp Łukomski, który mówił o zbliżających się wyborach, konieczności poparcia Stanisława Mikołajczyka i powojennej odbudowie Polski.

Bp Łukomski dostrzegał jednak i „drugą stronę medalu”, czyli zbrodnie popełniane przez niektóre grupy pseudo partyzanckie. W swoim liście do ks. Franciszka Staniewicza ubolewał nad przekształcaniem się części podziemia w zwykłe bandy oraz nad represjami jakie stosowały władze komunistyczne wobec ludności diecezji. Wspominał o aresztowaniach niewinnych osób. Kończąc apelował aby wszędzie, gdzie dochodzi do zabójstw księża potępiali je z ambony i w konfesjonałach, bez względu na to kto je popełnił.

Przez cały 1946 r. ordynariusz łomżyński pozostawał pod ścisłym nadzorem UB, które śledziło każdy jego krok. Między innymi dla PUBP w Łomży pracował informator „Podbielski” od 17 maja 1946 r. zajmujący wysokie stanowisko wśród duchowieństwa i czujący wielką niechęć do bpa Łukomskiego z powodu pominięcia go przy awansie. Ponadto według informacji dostarczonych przez agenturę w sierpniu bp Łukomski wizytował parafie w Augustowie i Suwałkach, gdzie witało go wojsko i wszystkie stowarzyszenia chrześcijańskie. Udzielał też bierzmowania, wszystkie kazania były kontrolowane przez sieć informatorów i pracowników operacyjnych.

Dlaczego bp Łukomski był typowany na następcę prymasa Augusta Hlonda po jego śmierci?

– W październiku 1948 bp Łukomski przewodniczył ceremonii pogrzebowej prymasa Augusta Hlonda, przez wielu też był przewidywany na jego następcę. Z pewnością był postacią nietuzinkową, posiadającą duży autorytet. W grę mogły wchodzić też jego antykomunistyczne poglądy, znane przecież powszechnie, a oprócz tego olbrzymie doświadczenie. Minusem był natomiast z pewnością jego wiek (74 lata – przyp. red.).

Co wiemy na temat śmierci bp. Łukomskiego? Czy mogła być ona jakoś związana z silną pozycją bp. Łukomskiego w polskim Kościele?

– Zmarł on 28 października 1948 r. po niewyjaśnionej do dziś katastrofie samochodowej, jaka miała miejsce na trasie Ostrów Mazowiecka – Łomża. W sporządzonym przez UB sprawozdaniu skrupulatnie zapisano, że przywiezienie zwłok i pogrzeb odbyły się bez jakichkolwiek zakłóceń. 3 listopada przy udziale pocztów sztandarowych cechów rzemieślniczych, harcerstwa, Sodalicji Mariańskiej oraz przedstawicieli „Caritasu” przeniesiono zwłoki biskupa do katedry.

Znalazło to odzwierciedlenie m.in. w sprawozdaniu sytuacyjnym za czwarty kwartał 1948 r., w którym Departament Wyznaniowy MAP umieścił informację, iż „w październiku b.r. nastąpił zgon dwu najwybitniejszych hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce: Prymasa Polski ks. Augusta kardynała Hlonda i biskupa łomżyńskiego Stanisława Łukomskiego”. Zgodnie z jedną z ostatnich informacji zamieszczoną odnośnie jego osoby w materiałach UB, duchowieństwo diecezji łomżyńskiej miało stać się po jego śmierci łatwiejsze do kontroli.

Rozmawiał: Krzysztof Gędłek

Za: Polonia Christiana. W temacie również artykuł „Koń (trojański) jaki jest, każdy widzi?”.

6 comments on “Rozważania wokół rocznicy śmierci bp Łukomskiego

  1. antoninuspius pisze:

    I stali się dużo łatwiejsi do kontroli. Odcięto dwie twarde głowy niemal za jednym zamachem i robota poszła dużo do przodu. Wyszyński który objął władzę po Hlondzie był dużo młodszy, dużo naiwniejszy, wreszcie oddał Kościół w ręce komunistów sam chyba nie zdając sobie z tego sprawy. Mówiono mi wielokrotnie że swoją postawą chciał oszczędzić jak najwięcej krwi lecz droga do piekła jest wybrukowana niemal zawsze dobrymi intencjami. Wyszyński sprzedał Kościół , sprzedał kapłaństwo i Ofiarę , to on jak nikt inny oddał Polaków pod wojtylianistyczny drenaż mózgu. Śmierć wielu kapłanów w czasie wojny i terror powojenny były kamieniem milowym dla zniszczenia Kościoła w Polsce. Utraciliśmy najlepszych z najlepszych , pozostała miernota która żałośnie skapitulowała. Niech Bóg ma nad nimi miłosierdzie! Nad nimi a jeszcze bardziej nad nami!

  2. Pelagius Asturiensis pisze:

    Ciekawe, na temat:

    Jack powiedział/a
    2013-10-25 (piątek) @ 10:14:41

    Przypuszczam ze podobnie moglo byc z abpem Eugeniuszem Baziakiem, metropolita krakowskim w latach 1951-1962. Zydokomunisci zamordowali go aby zrobic miejsce dla kryptozyda Karola Wojtyly. Poza tym zblizal sie Sobor Watykanski II na ktorym Wojtyla mial odegrac wazna role. Zydomasoneria “wyczyszczala” Kosciol z przeciwnikow zydomasonerii i liberalizmu.
    Sobór Watykański II zostal otwarty 11 października 1962 przez papieża Jana XXIII.
    Abp Baziak byl zdrowym i pelnym sil czlowiekiem, a zmarł nagle podono na atak serca 15 czerwca 1962 w Warszawie podczas konferencji Episkopatu Polski.
    Został pochowany w katedrze wawelskiej.
    Uroczystościom pogrzebowym przewodził bp Karol Wojtyła.
    Po smierci Abpa Baziaka kardynal Wyszynski przedstawil zydowi Zenonie Kliszko glownemu ideologowi PZPR, 7 kandydatur na arcybiskupstwo Krakowa, wszystkie odrzucial. Kliszko powiedzial ze zaakceptuje tylko Wojtyle. Dwa lata trwaly spory miedzy kard. Wyszynskim a zydokomunista Kliszka.
    Gdy papiezem zostal kryptozyd i mason Pawel VI, Wojtyla dostal stanowisko arcybiskupa Krakowa.

    Podobnie przedstawia sie sprawa obsadzenia Gdanska przed powstaniem SOLIDARNOSCI w roku 1980. Zamordowano dwoch biskupow (jeden zginal w wypadku samochodowym, a drugiego zamordowano w szpitalu) aby zrobic miejsce dla zyda i apostaty Goclowskiego.

    http://marucha.wordpress.com/2013/10/25/tajemnica-smierci-biskupa/#comment-288269

  3. Janek pisze:

    Pelagiuszu czy nie wydaje ci się podejrzany bezrozumny upór z jakim Marucha odrzuca wszelką argumentację sedewakantystyczną?Proszę o twojezdanie w tej sprawie.

    • Szanowny Panie,

      „Wielu ma oczy, a nie widzi. Wielu ma uszy, a nie słyszy.” Podejrzane, nie wiem. Bezrozumne, w znaczeniu „nielogiczne” albo „absurdalne” na pewno.

      Dla mnie stanowisko sedewakantystyczne był opcją możliwą, ponieważ wielu mądrych ludzi ją przyjęło podczas soboru i po nim. Ale sam byłem ignorantem w tej sprawie do lipca. Jest to jedyne katolickie rozwiązanie na dzisiejszy kryzys i do tego pewne, ponieważ oparte na autorytetach katolickich.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s