Władze FSSPX postawiły na nowoczesną markę. Kazanie x. Patryka Girouarda, FSSPX z 2 czerwca 2013

Kanadyjskie władze FSSPX starały się zmusić x. Patryka Girouarda do milczenia w sprawie nowej oficjalnej linii zgromadzenia. Kilka tekstów o tym odważnym kapłanie już pojawiło się w języku polskim (zwłaszcza warta uwagi jest jego deklaracja). Niedawno ogłosił swój powrót do publicznej posługi w ramach Katolickiego Oporu i założenie nowego przeoratu w Kanadzie, pisząc z okazji konferencji zorganizowanej w Londynie przez pismo The Recusant (treść listu).

W swym pierwszym po wygnaniu kazaniu przedstawia nam swoje przejścia z przełożonymi oraz wyjaśnia nam, na czym polega bardzo ważny aspekt zmian w FSSPX. Ów bractwowy „marketing” czy „omarkowanie” (bo tak chyba powinno się było przetłumaczyć słowo „branding” w poniższym tekście), o którym mówi, prawdopodobnie wyjaśnia również pewne zmiany w szacie graficznej pisma Zawsze wierni, ale też i samego Bractwa.

Niestety, widać, do czego obecne władze doprowadziły opatrznościowe dzieło abp Lefebvre’a. Aby uratować jeszcze Bractwo (o ile to możliwe), jego władze muszą odejść.

Pelagius Asturiensis

OGŁOSZENIA

[od tłum. – zachowany styl mówiony, czasem parafrazy]

Będziemy kontynuować spotkania Koła Św. Moniki i Towarzyszy Św. Ludwika. Spotkanie Koła Św. Moniki odbędzie się w ten piątek u mnie, lub u państwa Burgerów, zobaczymy. Skontaktuje się z wami w tym tygodniu, bądźcie więc gotowi na godz. 19-tą w piątek. Oczywiście to jest tylko wskazówka, skontaktuję sie z wami, aby ustalić jakie miejsce będzie najlepsze dla naszych zebrań. A co do Towarzyszy [Św. Ludwika – przyp. tłum.], zobaczymy to w następnym tygodniu.

Należy również pamiętać, że w przyszłą niedzielnę nie będzie Mszy w tym budynku, ale będzie w… Damy wam małą broszurkę, która znajduje się w holu recepcyjnym, a te broszury zawierają listę ośrodków wspólnot regionu Aldergrove i Langley. Weźcie więc jedną, nasza następna Msza będzie nie daleko stąd. W rzeczywistości zrobicie tę samą drogę, ale zamiast zatrzymać się tutaj, pojedziecie dalej, a potem skręcicie w pierwszą ulicę w prawo i dalej w tym kierunku, miniecie szkołę z czerwonej cegły i zobaczycie budynek. Jego zdjęcie  jest w broszurach. A po Mszy, damy wam wszystkie informacje. To wszystko dlatego, że inna grupa już zarezerwowałem tę salę na następny tydzień, musimy więc pojechać tam. Po Mszy zarezerwuję tę salę na  następne niedziele. Myślę, że będzie się wam podobać; jest tam dobre miejsce na konfesjonał. Jeśli macie jakieś pytania, postawcie mi je po Mszy. Mamy kawę, kanapki i inne rzeczy na wzmocnienie po Mszy.

KAZANIE

Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen!

Fr. Girouard first Resistance Mass

Będę się skracał w tym kazaniu, bo już przeczytałem wam naszą „Zapowiedź Misji”, i [powiedziałem] że powrócę do tego. Ale to, co chcę wam dzisiaj powiedzieć, to to, że jest to oczywiście moja pierwsza Masza od … To jest moja pierwsza Msza od mojego powrotu z wygnania. I .. chciałbym powiedzieć kilka słów, aby skorygować nieco to, co zostało powiedziane na mój temat podczas mojej nieobecności przez księdza Wegnera i innych księży, którzy mówili, w skrócie, że nie rozmawiałem z ks. Wegnerem przed wygłoszeniem moich kazań itd, itp.. Ale to nie  prawda, to stwierdzenie nie jest prawdziwe. Faktycznie rozmawiałem z nim kilka razy …

W lipcu ubiegłego roku podczas 80-minutowej rozmowy telefonicznej, powiedziałem mu o problemach Bractwa, a następnie w październiku, w czasie wizyty w Langley odbyliśmy dwugodzinną rozmowę i znowu mówiłem mu o problemach Bractwa. A potem, w listopadzie, wysłałem dwa e-maile z bardzo ważnym pytaniem dotyczącym biskupa Fellaya i ciągle jeszcze czekam na odpowiedź na drugi e-mail. Gdybym spędzał czas na oczekiwaniu odpowiedzi, doczekałbym się prawdopodobnie  wieku emerytalnego zanim by one przyszły ! I dlatego zdecydowałem się głosić kazania. Inną przyczyną było to, że jeśli ktoś stawia pytanie, to robi to dlatego, że naprawdę istnieje konieczność postawienia tego pytania! Jeśli już znasz odpowiedź, zadawanie pytania nie ma sensu, chyba, że ​​jesteś nauczycielem! A więc nie mam już więcej pytań do niego.

Widziałem dokumenty, które pochodzą od biskupa Fellaya, a zwłaszcza jego Deklaracja  z dnia 15 kwietnia 2012 r., którą przedstawił kardynałowi Levada, jako podstawę do porozumienia z Rzymem. I kiedy je czytasz, zdajesz sobie sprawę z tego, że Bractwo ma poważny problem, ponieważ ta deklaracja  jest propozycją układu z Rzymem. Biskup Fellay akceptuje w niej nowy Kodeks Prawa Kanonicznego; mówi, że Nowa Msza została legalnie promulgowana; i mówi także, że uznaje nauczanie dzisiejszego Kościoła oraz, że jest gotowy do podpisania Wyznania Wiary, które, jak już wam wyjaśniłem w moich kazaniach, jest bardzo złym Wyznaniem Wiary kardynała Ratzingera z 1989 roku, a zwłaszcza w trzecim punkcie – co oznacza w praktyce, że kapłani będą musieli złożyć przysięgę lojalności ułożoną i opublikowaną w 1989 r., i będą musieli zgodzić się na podporządkowanie się nowoczesnemu Magisterium, tj. nowoczesnemu nauczaniu papieża.

Głosiłem więc kazania przeciw Preambule, to znaczy, że 10-go marca, na końcu mszy powiedziałem to na temat Preambuły; mówiłem też o liście  37-u kapłanów, i ogłosiłem, że niemiecki Karmel zdecydował się opuścić Bractwo z tych samych powodów, i … mówiłem również o wydaleniu Ojca Rafała z klasztoru w Silver City. Myślałem, że wierni powinni znać te fakty. Zareagowano przeniesieniem mnie do St-Cesaire, a to ze specjalnym poleceniem milczenia oraz nie przekazywaniem informacji wiernym, z zakazem na przyszłość krytykowania przełożonych, manifestowania  braku szacunku czy nieufności w stosunku do nich i ich działań. Praktycznie powiedziano mi: „Zadbamy o twoje potrzeby materialne, będziesz mieszkał w pięknym domu, miał piękną kaplicę w St-Césaire niedaleko Montrealu, a w zamian za to wspaniałe bezpieczeństwo będziesz milczeć na temat tych wszystkich spraw.

I odmówiłem. Nie mogę milczeć, dla mnie byłoby to grzechem, więc odmówiłem i poszedłem … udałem się na wygnanie, jak już wiecie. I wróciłem około dwóch tygodni temu, ponieważ mieliście szereg spotkań, mniej więcej  każdej niedzieli po mszy. I przestudiowaliscie te dokumenty i kilka artykułów, które napisałem z oddali, przestudiowaliście także kopie gazetki „The Recusant” itp.. itp.. I zareagowaliście na te dokumenty tak, jak zareagowałby każdy normalny i dobry katolik, i zrozumieliście, że oszukiwano was w ciągu ostatnich dwóch lat, że Bractwo zrobiło obrót o 180 stopni, i to was skłoniło do utworzenia waszej własnej kaplicy. Ponieważ wiecie, że możecie mi zaufać, że będę wam głosił prawdę, a żeby to zrobić to teraz muszę cierpieć i, że zgadzam się na to poświęcenie. A więc zorganizowaliśmy się i teraz mamy pierwszy Mszę w naszej fundacji: kaplicy ” Św. Józefa obrońcy Kościoła”.

A jedną z rzeczy, którymi chcę się z wami podzielić jest moja rozmowa z października z ks. Wegnerem, fakt, który tłumaczy dlaczego już nie słyszycie Bractwa krytykującego tak mocno i energicznie zła Vaticanum II, zła Nowej Mszy, albo tego, co się dzieje w Rzymie. Myślicie może, że to było tylko przeoczenie, że Bractwo zapomniało o swojej roli wyjaśnienia prawdy i walki z błędem. Albo, że to może tylko przypadkowe przeoczenie, ponieważ wasz ksiądz w waszej parafii nie pomyślał żeby o tym mówić … No tak, to właśnie powiedziałem księdzu Wegnerowi. Powiedziałem ks. Wegnerowi: „Księże, prosze popatrzeć na stronę internetową DICI, na pismo The Angelus i stronę internetową FSSPX w USA, proszę spojrzeć na stronę internetową ks. Couture’a w Azji, proszę rozejrzeć się w okół i nigdzie ksiądz nie zauważy ducha walki przeciw Vaticanum II i nowej Mszy. Wydaje mi się, że Bractwo stało się tępym mieczem w rękach Pana, że nie ma już  ostrza, że to jest bezużyteczna broń! „

Myślałem, że mi powie: „Och, ale jesteś w błędzie!” Albo: „W rzeczywistości, proszę księdza, nadal jesteśmy silni i nadal walczymy i, wie ksiądz, księdza postrzeganie jest błędne. Jak ksiądz może mówić takie rzeczy ?” Byłem więc bardzo zawiedziony, gdy on zgodził się ze mną i powiedział mi :”Tak! To co ksiądz mówi to przwda.” Dobrze! Oto ks. Wegner zgadza się ze mną! Więc pomyślałem sobie, że robię postępy. Pomyślałem wtedy: „To dobrze, bo on teraz rozumie problem i być może wznowimy walkę !

Ale szczęka mi opadła, kiedy powiedział mi, że to jest dobrze, że ta zmiana [w Bractwie] jest dobra! Ponadto, wyjaśnił, jak do tego doszło. Powiedział mi, że to nie był przypadek, ani dlatego, że kapłani się rozleniwili, lub boją się Rzymu, nie, nie! Powiedział: „De facto to jest decyzja Menzingen. Tak, księże Girouard, a ta decyzja Menzingen została podjęta dlatego, że zostaliśmy ” oznakowani ” [” branded „] !”

No wiecie! Coś takiego… Nie wiem, ale zawsze myślałem, że „oznakowane” jest bydło! Ale oto, on mi mówi, że Bractwo jest „oznakowane „! Więc …Byłem w stanie utrzymać się na nogach, nie padłem trupem,  ale … A potem powiedział mi: „Ależ tak, proszę księdza, to jest prawda, i ja jestem jej sprawcą ! „„Och, tak, ale jak ksiądz to zrobił? ” – Cóż, [mówi ks. Wegner] kiedy byłem Przełożonym Dystryktu Holandii spotkałem i zaprzyjaźniłem się z prezesem pewnej firmy …” (Powiedział mi flamandzką nazwę tej firmy, zbyt dziwną, aby zapamiętać, ale powiedział mi też, że była to piąta pod względem  sukcesu holenerska firma. A więc ważna i odnosząca sukcesy firma). … „i jakieś dwa lata temu byłem tam znowu i spotkałem tego człowieka ponownie, i poprosiłem go, aby zajął się Bractwem, zrobił Bractwu „image de marque„, „oznakowanie”, ponieważ ta firma specjalizuje się w „branding’u”. „

Dla tych, którzy nie wiedzą, co jest „branding” wytłumaczę pokrótce: „Branding” robiony jest przez firmę, która … np. … załóżmy, że ma jako klienta Coca Colę. Coca Cola zatrudnia tę firmę i powie jej: zróbcie mi „branding” [ wizerunek] i ta firma wyśle swoich pracowników do biur Coca Coli i wszędzie indziej, aby przestudiować przemysł Coca Coli, przestudiować jej reklamę i wypić tony Coca Coli! A wszystko to dla jak najlepszego poznania Coca Coli. Następnie ludzie ci przestudiują wszystkie inne firmy [produjujące napoje] jak np. Royal Cola, Pepsi Cola, King Cola etc. etc. Będą starali się zrozumieć – pijąc oczywiście litrami colę – i dowiedzieć się, w jaki sposób i czym Coca Cola odróżnia się w zdecydowanie uderzający sposób od wszystkich innych marek. To jest właśnie „branding”: Znajdą uderzającą różnicę, jaka charakteryzuje ich klienta i w oparciu o nią jej l’image de marque i powiedzą: „Cóż, wasz produkt jest wyjątkowy, ponieważ ma trochę goryczy, lub trochę więcej blasku i ciemniejszy kolor niż inne, a więc wasz l’image de marque będzie … nie wiem …np. „Cola Cola daje więcej energii„. Nie wiem …np. „Coca Coli jest produktem, który daje więcej siły niż inne ! „ To jest przykład „branding’u”.

A więc ks. Wegner powiedział swojemu znajomemu z tej firmy aby zrobił on „branding” dla Bractwa. I wtedy człowiek ten powiedział: „Zbiorę informacje o Bractwie na Internecie i dam ci znać.” Kilka tygodni później, zadzwonił do ks. Wegnera i powiedział: „Prosze Księdza, odmawiam, rezygnuję z tej umowy, bo zebrałem informacje na temat FSSPX i nie ma ono dobrej opinii publicznej i nie chcę, żeby moja firma ucierpiała mając was jako klienta.” Ks. Wegner odpowiedział: „Cóż, dajcie nam przynajmniej szansę, proszę, wysłuchajcie naszego spojrzenia i tego, co my mamy do powiedzenia ! Zorganizuję wam spotkanie z biskupem Fellayem w Menzingen, w Szwajcarii, dajcie nam przynajmniej szansę odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania, a potem zdecydujecie.” Wtedy człowiek ten powiedział: „Słusznie !” Zorganizowali więc spotkanie w Menzingen i ks. Wegner powiedział mi, że człowiek ten pojechał na nie i zadał bp Fellayowi sto pięćdziesiąt pytań, na które biskup Fellay odpowiedział, a trwało to sześć godzin. Przez sześć godzin! I na koniec człowiek ten powiedział: „Dobrze, wezmę ten kontrakt Bractwa i zrobie wasz image de marque.”

Nie wiem dokładnie, jak długo to trwało… kilka miesięcy … I nie wiem, ile to kosztowało, ale uh … rozmawiałem z kilkoma osobami i myślą, że spora sumę. Chciałbym aby dali nam te pieniądze, bo moglibyśmy mieć teraz tutaj piękny kościół ! A potem prezes tej firmy podał ks. Wegnerowi i biskupowi Fellayowi wynik całej ankiety w sprawie l’image de marque i powiedział im : „Ekscelencjo, z moich badań wynika, że w ciągu ostatnich piętnastu lat stale jesteście w błędzie ! Jeśli będziecie nadal tak robić, nigdy nie będziecie mieli więcej wiernych, ani więcej ludzi przychodzących do waszych kościołów, jeśli w dalszym ciągu będziecie działać w ten sposób ! Ponieważ teraz, Kościół Vaticanum II jest, jak stary umierający człowiek, jak leżący na ulicy umierający, właśnie tak: oni tracą swoje seminaria, tracą swoje klasztory, sprzedają swoje kościoły i to jest konający Kościół. A wasz wizerunek jest naprawdę niedobry, gdy w dalszym ciągu zwalczacie ten  Kościół. To sprawia, że ​​wyglądacie na okrutnych, lub jakdybyście przesadzali i kopali umierającego. Więc wasz nowy image de marque musi was całkowicie zmienić. Musicie przestać argumentować, przestać walczyć. Zamiast tego musicie skupić się na pozytywnych stronach i pokazać piękno tradycyjnej liturgii, piękno tradycyjnej teologii i w ten sposób ludzie zobaczą was nie jako okrutników czy zgorzkniałych, lub coś w tym stylu.”

Dlatego więc, od „brandingu” Bractwa, DICI się zmieniło, a także strony internetowe FSSPX i The Angelus. I – fakt dość interesujący: Jeśli weźmiecie pierwszy numer nowego The Angelus, co [w nim] mówi ks. Wegner? Popatrzcie jeśli go macie i przeczytajcie : on mówi, że „nie kładziemy już nacisku na walkę, ale na piękno chorału gregoriańskiego, piękno sztuki „, i tak dalej. Zachęcam was do przeczytania go. To jest dokładnie ten „branding” Bractwa! I, naprawdę, musiałem poprawić moją [opadniętą] szczękę, bo powiedziałem sobie: „Myślałem, że jeśli istniał na świecie  jeden człowiek, który miał autorytet i lepiej niż ktokolwiek inny wiedział, czym jest image de marque i definicja Bractwa, to był nim jego założyciel – abp Marcel Lefebvre! „ Nie jakiś świecki, który nawet nie jest katolikiem, który nawet nie jest tradycjonalistą! Jak śmiesz iść i poprosić goja [poganina] o zdefiniowanie, czym jesteśmy i co powinniśmy robić? To jest kompletne szaleństwo!

Oni oskarżają nas za brak nadprzyrodzoności, ale co to jest, to? Płacić setki tysięcy dolarów tej firmie, pogańskiej firmie i powiedzieć jej : „Oh, zapomnijcie o Coca Coli i zróbcie „branding” dla z FSSPX”. Zamiast słuchać założyciela, zamiast czytać założyciela, który powiedział kim jesteśmy, jakby to, co powiedział założyciel nie było wystarczające, a teraz musimy mieć pogan, którzy nam mówią, co robić!

Tak więc my odmawiamy przyjęcia tego, i dlatego zaczęliśmy naszą kaplicę, tutaj, kaplicę „Świętego Józefa  Obrońcy Kościoła.” A dziś rano przeczytaliście i podpisali tę „Zapowiedź Misji” , która mówi wszystkim, dlaczego to robimy i co robimy. I to nie z powodu emocji czy złości, urazy, czy goryczy. To dlatego, że przeczytaliśmy te dokumenty i zrozumieliśmy, że Bractwo zostało zmienione i zrobiło zwrot o 180 stopni i ,że nie robimy tego, co powinniśmy robić. A więc jest to jedyny sposób, aby kontynuować … Nie robimy czegoś nowego tutaj. Wiecie, że nie głosiłem wam inowacji i nie przedstawiam inowacji w artykułach. Kontynuujemy dokładnie to, po co przyszliście do Langley i czego Langley już nie robi, czego nie robi już żadna parafia w FSSPX, ponieważ muszą przestrzegać Kapituły Generalnej z 2012 roku, według której przyjmują teraz zasadę porozumienia z Rzymem. To nie ma znaczenia, że jest ono jeszcze nie podpisane, bo przyjęliście [wy, w Menzingen] tę zasadę, a więc powiedzieliście: „Tak, możemy zawrzeć umowę z Rzymem, bez konwersji Rzymu!” Ale my odmawiamy tego, bo to jest Rewolucja! My po prostu kotynuujemy, tu, w tej sali to, co robiliśmy od początku.

Tak więc, moi drodzy przyjaciele, nadal będziemy modlić się za siebie, abyśmy byli silni, a także modlić się za wszystkich naszych przyjaciół, którzy są nadal w parafii Chrystusa Króla. Ponieważ jestem w kontakcie z innymi, którzych nie ma tu dziś rano, i dałem im te artykuły i dokumenty, a oni je studiują. Nie będę wymieniał ich nazwisk. Muszą poświęcić czas na naukę i sami się przekonać. A więc są też inni, nie jesteście sami. Są też inni ludzie, którzy chcą kontynuować prawdziwą walkę Bractwa. Módlmy się za siebie i za nich.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen!

Tłumaczenie na język polski: Z Niepokalaną. Kazanie w języku oryginalnym (angielskim): sacrificium.org. Tłumaczenie prawdopodobnie powstało na podstawie tekstu francuskiego.

30 comments on “Władze FSSPX postawiły na nowoczesną markę. Kazanie x. Patryka Girouarda, FSSPX z 2 czerwca 2013

  1. Nieco komentarzy na temat tego „omarkowania” NeoFSSPX w języku angielskim:
    Ecclesia militans
    Cathinfo

    Już widać, że na dniach NeoFSSPX zmieniło swą stronę w USA, niedawno zmieniło szatę graficzną pism The Angelus, Zawsze wierni, wkrótce strona http://www.piusx.org.pl/ również zmieni wygląd, by lepiej dopasować się do nowego trendu w FSSPX.

    Kyrie eleison!

    Pelagius Asturiensis

  2. antoninuspius pisze:

    Innymi słowy Neobractwo ma być odtąd grupą konserwatystów o dobrej markowej reputacji jak PiS czy partia republikańska w czasach Busha juniora a nie żadnym trydenckimi integrystami-a to wszystko być rozwój i dobry apostolat bo my budować kaplice i je zapełniać wierni a ci wierni mają nic nie myśleć tylko słuchać przełożeni bo przełożeni mieć rozum i dobra intencja i oni potrzebować nasz pieniądz!-Powiedzmy inaczej: mie ma obecnie żadnej różnicy między chodzeniem do Bractwa a indultem-i jedni i drudzy są prawym skrzydłem Nowego Kościoła w jego bocznych kaplicach jak rezerwat dla Indian.

  3. antoninuspius pisze:

    Przejżałem nową stronę Neobractwa w USA-nigdzie nie zauważyłem znaku krzyża.

    • Etcetera pisze:

      Podobnie wygląda „siostrzana” strona w Kanadzie:

      http://www.sspx.ca

    • Jacek Stypuła pisze:

      Jest mały krzyżyk w logo bractwa, w koronie ;-) zresztą wcześniej, też chyba nie było więcej krzyży… Na marginesie – na sedevacante.pl też jest tylko jeden, na karcie z mszału, pokazujący się na chwilę, jako jeden z obrazów cyklicznie przechodzących, jeden w drugi.

      • antoninuspius pisze:

        Typowo słowiańska cecha-koncentrowanie się na drobiazgach ze szkodą dla istoty rzeczy. Oto dlaczego polski katolicyzm składa się z wierzę w Boga i Karola Wojtyłę.

        • Szanowny Panie,

          To Pan powiedział, że tam nie ma znaku krzyża, a ktoś Panu zwrócił uwagę, że jest zaiste, ale malutki i nic nie znaczący. Jak Pana lubię, ale może w związku z tym powiemy: „nieuwaga, typowo słowiańska cecha”???

          In Christo Rege,
          Pelagiusz z Asturii

          • antoninuspius pisze:

            W katolicyzmie najważniejszy jest duch rzymski i nie może on być odlany w innej formie. My Polacy musimy wykorzeniać stale tragiczne wady narodowe jak zamiłowanie do bilchtru czy zajmowanie się ortografią. To tyle. Oby cały ten smutny czas wreszcie kiedyś się skończył i katolicy po ponad 50 latach wreszcie wybrali papieża wedle wszelkich reguł-nie nastąpi to jednak dopóki trwają spory między tradycjonalistami!

            • Szanowny Panie,

              Również szkoda mi bardzo, że istnieją podziały między tradycjonalistami. Soborowie na tym tylko zyskuje.
              A co do ortografii, to każdy człowiek dbający o wiarę i o cnotę wie, że trzeba mu się starać „być doskonały, jak nasz Ojciec niebieski”, więc i zwracać uwagę na drobiazgi z należytą uwagą, która będzie proporcjonalna do ich wartości. Ortografia też jest ważna.

              In Christo Rege,
              Pelagiusz z Asturii

        • Jacek Stypuła pisze:

          Komentarz umieściłem z ,,przymrużeniem oka”
          ;-)

          Być może nie powinienem żartować, gdy chodzi o zbawienie dusz, przepraszam. Ale czy czasami nie mógłby się Pan uśmiechnąć?

    • Dobrawa pisze:

      Na tej stronie też nie ma krzyża. Czy to nie oznacza, że autor jest satanistą w pakcie z modernistycznym Rzymem?

      • antoninuspius pisze:

        Na tej stronie są teksty nie posiadające imprimatur Kościoła Menzingen -Katolickiego. Na tej stronie są teksty ludzi walczących o prawdziwy katolicyzm.

  4. antoninuspius pisze:

    Uważam że wszyscy ludzie dobrej woli muszą obecnie wybrać drogę sedewakantyzmu inaczej skończą w domu dla psychicznie chorych-Bóg może wszystko a więc interregnum na Stolicy Piotrowej trwające np. 100 lat jest całkowicie możliwe-w 1958 uderzono w papiestwo i rozproszyły się owce-Wszechmogący daje odczuć całej ludzkości a szczególnie katolikom że bez Niego absolutnie nic nie mogą uczynić-diabeł jest przeszczęśliwy widząc tak ogromne podziały wśród tradycjonalistów a pochłonięcie Neobractwa to kolejny krok do przyjścia Antychrysta. Bergoglio wkrótce publicznie założy sobie biochip i dołączy do globalnej kampanii jego przyjmowania-czy wówczas katolicy mają słuchać kogoś takiego? Czy on ma wskazywać drogę zbawienia? [… proszę Pana…] Bp Fellay i jego kumple niczego tak się nie boją jak dnia cudownej restauracji papiestwa (oczywiście nie jest to absolutnie pewne)-gdyby na Watykanie panował papież św Pius V natychmiast całe to towarzystwo zostałoby przepędzone na cztery wiatry.

    • Szanowny Panie,

      Poza sedewakantyzmem jest zbawienie, i nie tylko choroba psychiczna.

      Doceniam poważnych sedewakantystów, a takich jest wielu, ale pozostaje to pewnym rozwiązaniem na kryzys w Kościele, ale nie jedynym i niekoniecznie najlepszym. Niezgadzam się z sedewakantystami dogmatyzującymi tę opinię teologiczną.

      Podziały są nieszczęsne, ale, jak napisałem w komentarzach gdzieś ostatnio: Rzekł nasz Pan i Zbawiciel: “napisano jest: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce” (św. Marka XIV, 27). I to mamy niestety dzisiaj. Odkąd papieże postradali zmysły (cf. ostatni Komentarz Eleison nr 308), cóż można począć… a ta obecna chodząca kpina z papiestwa…

      Z pewnością to, co się dzieje w Bractwie, to kolejny krok ku Antychrystowi.

      Kyrie eleison!

      In Christo Rege,
      Pelagiusz z Asturii

  5. Szanowni Państwo,

    Oto ciekawy artykuł, jak zawsze wnikliwego pisma the Recusant, na temat zmian nie tylko kosmetycznych na stronie Amerykańskiego dystryktu FSSPX:
    ‚New Look’ SSPX.org website – part of the ‚New Look’ SSPX Tu nie chodzi tylko o krzyżyk, ale o całkowitą zmianę twarzy FSSPX.

    In Christo Rege,
    Pelagiusz z Asturii

      • Przemysław Jackowski pisze:

        Wszystkie wymienione przez Pana artykuły znajdują się w witrynie sspx.org: należy wejść w „SSPX Archives” (strona główna u góry), gdzie znajduje się uporządkowany tematycznie indeks dostępnych artykułów (http://sspx.org/en/articles-index):

        What is wrong with the Novus Ordo Missae (SSPX FAQ 5)?
        http://archives.sspx.org/SSPX_FAQs/q5_novus_ordo_missae.htm

        What are Catholics to think of Vatican II? (SSPX FAQ 6)
        http://archives.sspx.org/SSPX_FAQs/q6_vatican_ii.htm

        Is the New Mass legit?
        http://archives.sspx.org/news/is_new_mass_legit/is_the_new_mass_legit.htm

        Być może więc to nie „cenzor grasował”, tylko Pan był łaskaw chlapnąć jęzorem bez sprawdzenia?

        • Jacek Stypuła pisze:

          Fakt, że rzeczone teksty nie występują w archiwum http://archive.is/www.sspx.org rzeczywiście, zamiast cenzurą, można wytłumaczyć ignorancją techniczną zarządcy witryny; jako perfekcjonista nie wziąłem tego pod uwagę, za co najmocniej przepraszam.

          Natomiast artykułów, już na pewno, brakuje po ,,zmianie kosmetyki”. Czy w różowych okularach nie widać już, że artykuły te znalazły się ,,na strychu” (archives.sspx.org), a zamiast nich na nowej witrynie (sspx.org) są tylko pełne eufemizmów teksty piętnujące ,,nadużycia”, a nie samą legalność NOM (http://tiny.pl/hscmn)? Gdyby stare treści były rzeczywiście zgodne z nowym ,,image”, to powinny zostać umieszczone bezpośrednio na stronach, a nie w archiwum, do którego mogą zaglądać historycy, badający, jakie bractwo miało poglądy parę lat temu.

          Na marginesie – przenoszenie stron bez przekierowania odnośników powoduje utratę pozycji danej strony, którą zyskiwała przez wiele lat; a trzeba dodać, że strony te były dość popularne; ale to znów można wytłumaczyć nieznajomością internetu, chyba, że ,,cenzor” (może wyimaginowany) specjalnie chciał zmniejszyć rangę tych tekstów, by w końcu je usunąć… поживем – увидим.

          • Przemysław Jackowski pisze:

            Fakt, że „rzeczone teksty nie występują w archiwum http://archive.is/www.sspx.org” można wytłumaczyć jeszcze inaczej: np. tem, że myli Pan „The Wayback Machine” (https://archive.org/web/web.php) z (dość nowym, powstał rok temu) serwisem Archive.is, którego zasada działania jest zupełnie inna: archiwizuje on strony *na żądanie* („Archive.is is your personal Wayback Machine! It takes a „snapshot” of a webpage that will always be online even if the original page disappears. This can be useful if you want to take a „snapshot” a page which could change soon: price list, job offer, real estate listing, drunk blog post, … „). Nie zrobiło się kopji, to jej niema. Nb. Pańskiego serwisu też tam brak. Dlaczego? Bo nie zrobił Pan sobie kopji.

            Napisał Pan: „Na witrynie dystryktu USA już od pewnego czasu grasował cenzor, nawet przed zmianą kosmetyki, usuwając między innymi arykuły o Vaticanum II i NOM”. Wykazałem Panu, że napisał Pan nieprawdę; oczekiwałem, że poprostu przyzna się Pan do pomyłki i daruje mnie i sobie ozdobniki stylistyczne, ale… chyba za wiele oczekiwałem :-(

            • Jacek Stypuła pisze:

              Moją jedyną winą było podanie hipotezy ,,o cenzorze” jako tezy, co już odszczekałem. Czyli powinno być:
              ,,Na witrynie dystryktu USA *chyba* już od pewnego czasu grasował cenzor, nawet przed zmianą kosmetyki, usuwając między innymi artykuły o Vaticanum II i NOM i upychając je gdzieś w archiwum”

              Pan w tej materji wykazał nie jakąkolwiek nieprawdę, a tylko istnienie owego archiwum (co obniża trochę wiarygodność mojej hipotezy), o czym ja w ogóle nie mówiłem, bo to nie było przedmiotem moich zainteresowań – nie jestem historykiem.

              Pańskie wyjaśnienia są nie à propos. Dyskutuje Pan sam ze sobą. Pisze Pan o jakimś braku kopji, historji serwisu Archive.is, itp., itd. To w ogóle nie ma nic do rzeczy!

              Fakty są następujące:

              1. Archive.is ZROBIŁO kopie wzmiankowanych przeze mnie stron, tylko zamiast ich treści, zarchiwizowało błąd 404 (e.g. http://archive.is/DKfCB).
              2. Status 404 HTTP znaczy, że treść nie została odnaleziona pod tym adresem.
              3. Kiedyś strony znajdowały się pod tymi adresami, vide Google.
              4. W nowej witrynie sspx.org brakuje tych stron (są umieszczone w skansenie archives.sspx.org).

              Zanim się zacznie pisać, wypada nauczyć się czytać…

        • L pisze:

          Dobrze, zatem teksty są, ale w archiwum, skąd prowadzą do nich odpowiednie linki. Dlaczego przy zmianie wyglądu strony artykuły o kwestiach, które kształtowały świadomość wiernych FSSPX zostają umieszczone na „strychu”? Ludzie odwiedzający strony internetowe nie są masowo skłonni grzebać w „rupieciach” z archiwum, bo samo słowo archiwum narzuca skojarzenia z czymś, co już się zdezaktualizowało. Czyż nie?

          • L pisze:

            A oto co mówi słownik PWN o znaczeniu słowa archiwum:

            archiwum
            1. «uporządkowany zbiór nieaktualnych już dokumentów, mających wartość historyczną» [Ciekawe!]
            2. «pomieszczenie, budynek, w którym się ten zbiór znajduje»
            3. «instytucja powołana do gromadzenia, przechowywania i udostępniania takich dokumentów»

  6. Etcetera pisze:

    Zmianę tę najtrafniej wyraża nowe motto będące cytatem Założyciela, tak trafnie zauważone przez the recusant:
    „All this can be summed up in our founder’s motto: “I have believed in love,” that is, in the love of Christ.”

    Jeszcze niedawno cele Bractwa wyznaczał inny cytat – były to, jak pamiętamy, słowa:
    „Omnia instaurare in Christo”. Dziś jest to już tylko miłośc, czyli kochamy to, co jest, bez konieczności odbudowy Tradycji, krytyki nadużyć, słowem akceptujemy i kochamy 95%!.

    • Szanowny Panie,

      Słusznie. A mi się wydawało, że zawołaniem abp Lefebvre’a było „tradidi quod et accepi vobis”. Skąd oni wzięli to „zawołanie założyciela” : „Uwierzyłem miłości”, to znaczy, miłości Chrystusa”?????

      Mamy zaiste do czynienia z Neobractwem.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz z Asturii

      • Przemysław Jackowski pisze:

        Motto w herbie biskupim abp Lefebvre’a brzmiało właśnie „Credidimus caritati”, o czem np. mówił x. Hewko w kazaniu w Winonie w czerwcu 2012 r.: http://www.truetrad.com/index.php/the-heroes/2012-12-30-03-32-36/2012-09-28-23-31-19/fr-david-hewko (podaję link do strony TrueTrad, żeby Pan nie miał wątpliwości). Informuje o tem także Wikipedja; wystarczyło sprawdzić

        Zaiste, mamy do czynienia z człowiekiem wprost zaślepionym niechęcią do Bractwa i bp. Fellaya (tak, to o Panu, p. Pelagjuszu!).

        • Szanowny Panie,

          Zaiste, mam Pan rację, jest to motto biskupie Arcybiskupa.
          Rzeczywiście widzę, skąd oni wzięli to zawołanie.

          Dziwi więc tym bardziej, że x. Hewko został skarcony przez swych przełożonych za to kazanie. I nie tylko to. I nie tylko on.

          Niemniej jednak, odsyłam do artykułu pisma The Recusant, który zwraca uwagę na ową neutralną duchowość FSSPX w dobie kryzysu, który się z dnia na dzień pogarsza. A w Bractwie jest ostatnio zbyt wiele zmian, żeby uważać, że nic się nie zmieniło. Niech każdy czytelnik już osądzi co do Pana konkluzji.

          In Christo Rege,
          Pelagiusz z Asturii

        • antoninuspius pisze:

          A ja uważam że Pelagiusz wykonuje pierwszorzędną robotę i w przeciwieństwie do Pana nie […].

          Proszę unikać zbyt mocnych argumentów ad personam. Nie ma takiej potrzeby.
          PA

        • Jacek Stypuła pisze:

          Oj, nieładnie… ,,przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli”. Kategorycznie postawiona przez Pana teza o p. Pelagjuszu ,,wprost zaślepionym niechęcią do Bractwa i bp. Fellaya” ma, co najmniej, parę rzędów wielkości mniejszą wiarygodność (http://tiny.pl/hscgq) niż moja ,,o cenzorze”.

          Teraz ad rem – “All this can be summed up in our founder’s motto: “I have believed in love,” that is, in the love of Christ.”; innymi słowy, twierdzą, że bractwo można teraz podsumować tym motto (mniejsza czy autentycznym, i skąd) mimo, że kiedyś nie wystarczyło ogólne “I have believed in love”, mogące przez modernistów być rozumiane jakkolwiek – szczególnie w dobie kompletnej zmiany pojęć, a konieczne było również “Omnia instaurare in Christo” oraz “tradidi quod et accepi vobis”; co jest dowodem (nie w sensie matematycznym – proof , tylko sądowym, czy też fizycznym – evidence) na zachodzące zmiany.

  7. Etcetera pisze:

    @ P.Jackowski

    Rzeczywiście motto w herbie biskupim brzmało „Credidimus Caritati”. Trudno o lepsze dla biskupa ze zgromadzenia misyjnego Ojców Ducha Św., którzy w Imię tej miłości nawracali Afrykę.

    Powołując się na motto z Arcybiskupa mamy tu zdaje się na uwadze ten cytat, który DO TEJ PORY wyraźnie przyświecał działności FSSPX, a który niejako był właśnie wytłumaczeniem dla faktu konsekracji biskupich w 1988 roku- bez mandatu papieskiego : „Przekazałam to, co otrzymałem”, tzn. moją intencją nie jest działalność wywrotowa, ani schizma, tylko czynienie tego, co KK czynił przez 2000 lat, zachowanie tego NIENARUSZONEGO skarbu Tradycji, przekazanie go następnym pokoleniom.

    Zresztą o trzech funkcjach przyświęcających działalności Arcybiskupa wspomina ks.Schmidberger w kazaniu podczas Mszy Żałobnej za duszę +Abpa Lefebvre’a w 1991 roku:

    1. Funkcja uświęcająca, którą obrazują słowa „Credidimus Caritati” .

    2. Funkcja nauczania „Accepi quod et tradidi vobis”.

    3. Funkcja pasterska ” Instaurare omnia in Christo”.

    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/929

    Akcentowanie tylko pierwszej funkcji i budowanie celu apostolatu FSSPX tylko na miłości Chrystusa może być zwodnicze, ponieważ tym hasłem podpiera się właśnie KK po SW II. Jest to miłość sprzężona ze źle pojmowaną tolerancją, której owocem jest m.in. zaniechanie nawrcania pogan, heretyków, schizmatyków i masonów. W Imię miłości Chrystusa-kochajmy się nawzajem!
    A z tą chrześcijańską miłością jest tak: „Nienawidź błąd, kochaj błądzącego”. My chcemy tylko potępiania błędów, tak jak to było do tej pory! Potępaiania wszystkich nadużyć, wszystkich Asyżów, herezji płynących „z góry”, obrażających urząd papieski gestów i słów papieża Franciszka- tak jak krytykowany był Jan XXIII, Paweł VI, JP II, do pewnego momentu i wybiórczo Benedykt XVI i kontynuator ich modernistycznych zapędów, obecny papież.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s