Konferencja w Londynie na temat kryzysu w FSSPX i nowy przeorat w Kanadzie

W ubiegłą sobotę i niedzielę miały w Londynie miejsce wykłady zorganizowane przez wiernych związanych z pismem The Recusant dotyczące kryzysu w Bractwie Kapłańskim Św. Piusa X spowodowanym przez liberalną politykę jego kierownictwa. Obecni byli księża Pfeiffer, Hewko i Kramer, którzy odprawiali Msze i głosili wykłady, na których w sumie ponad sto osób było obecnych. Po niedzielnej Mszy ponowiono konsekrację FSSPX Niepokalanemu Sercu Maryi, po raz pierwszy dokonane przez abp Lefebvre’a w 1984, a którego bp Fellay nie chce odnowić (pomimo próśb ze strony swoich księży). Ci, którzy nie mogli być obecni, wysyłali wyrazy wsparcia. Wśród nich są: siotry karmelitanki z Brilon-Wald w Niemczech (które zerwały współpracę z FSSPX), x. Patryk Girouard oraz dr Dawid Allen White (znana postać wśród anglojęzycznej Tradycji, autor wspaniałej biografii abp Lefebvre’a, Róg jednorożca, biografii bp de Catro Mayera, Paszcza lwa. Bp de Castro Mayer i ostatnia katolicka diecezja, pracujący obecnie nad biografią bp Williamsona). Poniżej przedstawiamy list x. Girouarda z tej racji, że mówi o rozwoju Katolickiego Oporu w Kanadzie i o nowej fundacji. O samym x. Girouardzie pisałem już niejednokrotnie (teksty).

Pelagius Asturiensis

2 czerwca, 2013

Drodzy Księża i drodzy wierni Katolickiego Oporu,

Miałem pewien czas temu zamiar przesłać bardziej konkretne informacje niż te, ale byłem uciekinierem od 21 marca i dopiero dzisiaj, o 18:00 waszego czasu, wyjdę z ukrycia i ponownie podejmę publiczną posługę.

abbe Girouard en chasuble rougeDla tych, którzy nie znają mojej historii, odmówiłem dostosowania się do rozkazu przenosin, datowanego na 13 marca, by się przenieść z  Langley (British Columbia) do siedziby kanadyjskiego FSSPX w Montrealu (Quebec). Ten rozkaz był konsekwencją moich licznych kazań wygłoszonych od 27 maja 2012 przeciwnych Rewolucji w FSSPX. (Tylko trzy z nich i jeden wykład po francusku zostały nagrane [można je znaleźć na Youtube – przyp. tłum.]). W mojej komunikacji z moim przełożonym dystryktu, x. Jurgenem Wegnerem, jasno mi powiedziano nie raz, że nie wolno mi więcej krytkować władzy i że będę musiał iść za oficjalną linią. Odmówiłem pójścia według tego planu, ponieważ chcę zbawić swoją duszę. Wiedząc to, co wiem, byłoby rzeczywiście poważnym grzechem dla mnie, jako kapłana, pozostanie w milczeniu w imię materialnego bezpieczeństwa i dobrej reputacji. Dlatego, spakowawszy moje rzeczy i złożywszy większość z nich w przechowalni, opuściłem przeorat w Langely 21 marca i udałem się w podróż do pewnych dobrych wiernych. 28 marca wydałem publiczną deklarację, by wyjaśnić dlaczego odmówiłem podporządkowania się neoFSSPX (tekst deklaracji – przyp. tłum.).

Podczas tych dwóch i pół miesięcy musiałem przeprowadzić się cztery razy. Musiałem także działać „pod osłoną”, często w ubraniu świeckim. Było to absolutnie konieczne, by uniknąć wykrycia mojej lokalizacji przez władze FSSPX i nie mogłem ryzykować przypadkowego spotkania z pewnymi wierymi. Na odległość pracowałem z grupą podobnie myślących byłych parafian. Choć wielu z nich chciało założyć własną kaplicę od dnia, gdy moje przenosiny zostały ogłoszone, nalegałem na nich, by poświęcili czas na poważne studium. Chciałem, by decyzja podjęta była na podstawie przekonań, a nie emocji. Dlatego spotykali się co niedziela po Mszy, studiując główne dokumenty związane z kryzysem w FSSPX i pewne artykuły, które dla nich napisałem. Również przyczyniłem się do tego, że wydania pisma The Recusant krążyły pośród członków. Wszystkim bardzo spodobała się klarowność i ton pisma. Stanowiło to ogromną pomoc dla mnie i dla nich. W końcu, 15 maja, gdy stali się rzeczywiście przekonani i utwierdzeni, opuściłem moją ostatnią kryjówkę i przeniosłem się z powrotem do Langley, by spotkać się z grupą. Wszyscy zdecydowaliśmy, że nadszedł czas na działanie. Wszyscy zadeklarowali się co do swego możliwego miesięcznego datku i zestawienie pokazało, że jesteśmy w stanie wynająć skromne mieszkanie dla mnie i salę na Mszę niedzielną. Otrzymałem pewne datki od znajomych i obcych, i tak byłem w stanie zakupić przedmioty konieczne do założenia kaplicy. Boża Opatrzność zawsze była ze mną w trakcie tych tygodni i byłem w stanie zaopatrzyć moje mieszkanie za jedyne $55!

Najdrożsi Księża i przyjaciele, w tę uroczystość Bożego Ciała, z wielką radością, dzięki pomocy dobrego Pana, mogę Wam ogłosić, że odprawiamy naszą pierwszą Mszę dzisiaj o 10:00 naszego czasu, 18:00 Waszego. Zgodnie z obietnicą daną św. Józefowi, zdecydowaliśmy nazwać naszą kaplicę Oporu: „Św. Józefa, Opiekuna Kościoła” i będę odprawiał Mszę ku jego czci w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, począwszy od dzisiaj. Naszą nadzieją jest, że istnienie tej kaplicy, która została rozpoczęta od zera, zachęci innych wiernych i kapłanów, by uczynili podobnie. Moje mieszkanie ma swoją małą kaplicę i niedługo będzie w niej Najświętszy Sakrament. Praktycznie mówiąc, możemy powiedzieć, że jest to pierwszy przeorat Oporu w Kanadzie. Gotów jestem przyjąć i pomóc każdego innego kapłana, który chce dołączyć do Oporu. Nie mam wątpliwości, że Bóg natchnie wiele hojnych dusz do przysyłania nam datków. Jutro nasza strona internetowa oficjalnie zostanie otwarta i ludzie będą mogli wejść na nią i dowiedzieć się, co zrobić, by wesprzeć przeorat. W ciągu najbliższych kilku dni umieścimy, po francusku i angielsku, nagranie wideo naszej pierwszej Mszy. Nazwa strony to  SACRIFICIUM.ORG. Wybrałem tę nazwę, ponieważ centrum historii jest Ofiara  Pana Jezusa i ta ofiara jest atakowana w Kościele soborowym od stworzenia Bękarckiej Mszy, Mszy Lutra, Novus Ordo Missae. NeoFSSPX przestało być przerażone tą ohydą, posuwając się aż do uznania jej prawowitości (cf. deklarację biskupa Fellaya z 15 kwietnia 2012). Drugim powodem tej nazwy jest to, że wiele ofiar jest wymaganych od kapłanów i wiernych, którzy chcą kontynuować walkę przeciwko Nowej Mszy i innym błędom i reformom i skandalom Nowego Kościoła. Chcemy połączyć nasze ofiary z [ofiarą] Pana Jezusa. Ta Święta Ofiara i Nieskalana Hostia, „Sanctum Sacrificium, Immaculatam Hostiam”, jest źródłem naszej siły i tym, za co chcemy walczyć i umrzeć.

Liczymy, drodzy Księża i przyjaciele Oporu, na Wasze modlitwy i pamiętamy o Was wszystkich w naszych.

x. Patryk Girouard, razem ze swoją grupą 25 dorosłych i 10 dzieci

Z języka angielskiego tłumaczył Pelagius Asturiensis. Źródło: The Recusant, gdzie można przeczytać pozostałe dwa upublicznione listy wsparcia.

9 comments on “Konferencja w Londynie na temat kryzysu w FSSPX i nowy przeorat w Kanadzie

  1. antoninuspius pisze:

    Zmarły w opini powszechnej świętości ojciec Maksymilian Kolbe powiedział kiedyś że jeśli Niepokalanów i jego infrastruktura nie podobają się Matce Bożej to dla dobra dusz najlepiej będzie gdy wszystko zostanie zniszczone. Powyższa historia jest najlepszym przykladem że prawdziwy Kościół nie potrzebuje wielkich środków materialnych a jedynie calkowitego oddania Bożej sprawie. Niech Bóg im błogosławi i nigdy nie pozwoli być zadowolonymi z samych siebie! A tymczasem na naszym polskim podwórku w najnowszym numerze ,,Zawsze Wierni” nie widzę nic więcej poza autoreklamą charyzmatycznego przelożonego tak jakby był kandydatem na urząd prezydenta, serię jego zdjęć w różnych sytuacjach ([…]), raporty o rozbudowie szkoły( a o ile wiem to wzorem XIX wiecznej Hakaty prowadzi się […]) i zdjęcie uśmiechniętego braciszka z księgarni opisujące jego rzekomą życzliwość i milość blizniego ( a o ile wiem rok temu wyrzucił w nocy jedną starszą panią która jeszcze wtedy wzdrygała się z korzystania z posługi księdza Novus Ordo a chciała w czasie pierwszosobotniego czuwania przenocować w przeoracie), do tego sofistyczne ataki tegoż przełożonego na ortodoksyjnych katolików wiernych wieczystemu prawu kanonicznemu! Najważniejsza jest chwała Boża a nie opisywanie swoich wielkich Errungenschaften! Gedeon pokonał Madianitów siłą 300 żołnierzy gdyż Pan Bóg nie chciał i nigdy nie chce dzielić się z kimkolwiek chwałą!

    • Szanowny Panie,

      Rzeczywiście historia Ojca Maksymiliana stanowi niekończącą się serię przykładowych zachowań dla nas wszystkich, a zwłaszcza dla kapłanów.

      Przykład zapodany niestety nie dojdzie do wielu umysłów, związanych zbyt emocjonalnie z taką czy inną instytucją ludzką, choć powstałą z wyraźną przychylnością Opatrzności Bożej. Niestety mało kto przyjmie do wiadomości, że taki zakon czy takie zgromadzenie może przestać istnieć tylko (i aż) dlatego, że porzuci swoją specyfikę, swoją duchowość, czy swoją szczególną misję.

      O ostatnim numerze Zawsze wierni można bardzo a bardzo wiele powiedzieć. Lepiej jest jednak polemizować z argumentami niż z osobami, proszę więc o większą ostrożność z osobami, choć concedo, że ataki osobiste wcale nie są zakazane w walce z liberalizmem, czego również większość nie rozumie (cf. Liberalizm jest grzechem x. Sarda y Salvany’ego).

      Jeśli chodzi o „sofistyczne ataki”, to rzeczywiście, zupełnie niepotrzebne i jakby wklejone bez sensu jest zdanie o sedewakantyźmie we wstępniaku. Niektóre ssoby w mojej kaplicy zauważyły to. Niepotrzebne, nie bardzo pasujące tam. Wciąż bp Fellay i jego stronnicy boją się, że schizmatycki soborowy Kościół (jak go nazywał abp Lefebvre) rzuci w nich jakąś nową nieważną klątwą…

      In Christo Rege,
      Pelagiusz z Asturii

  2. antoninuspius pisze:

    Biskup Fellay i jego koledzy to […] wielką odpowiedzialność która będzie z nich rozliczona na samym końcu – ,, Zdaj sprawę z włodarstwa twego!” (Łk.) Kiedy przed laty trafiłem do Bractwa wydawało mi się ono darem z nieba na te diaboliczne czasy , jedyną arką zbawienia a po latach widzę w nim […]-niemieccy żołnierze maszerujący na Stalingrad mieli na swoich pasach napisane GOTT MIT UNS-lecz napis ten był tylko zwykłym bluźnierstwem…Najlepiej będzie gdy wojna nuklearna zmiecie cały ten nasz światek i nastąpi prawdziwa odbudowa Kościoła na prawdziwych zasadach i wieczystej eklezjologii-wszystko w rękach Bożych!!!

    Kilka słów zostało usuniątych przez Pelagiusza, choć w nich prawdy jest sporo, ale nie są to absolutne zasady.

    • Szanowny Panie,

      Bardzo proszę o bardziej obiektywne komentarze. W FSSPX jest wielu świątobliwych kapłanów, naprawdę walecznych i do tego pobożnych. Nie można więc uogólniać. Przynajmniej na razie, pomimo tego, że większość księży milczy, a mówią otwarcie ci, którzy są liberalni. Pozostali boją się kar i procesów Menzingen albo niczego nie widzą.

      Dzisiaj rozpoczyna się nowenna w intencji księży FSSPX. Wkrótce umieszczę tłumaczenie.

      Pozdrawiam serdecznie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz z Asturii

  3. Catolic pisze:

    Pelagius :)
    Bractwo dialoguje z „Rzymem”, Ty dialogujesz z Bractwem.
    Ze złem się nie dialoguje pośrednio czy bezpośrednio. Zło się odrzuca.
    Skończysz razem z Bractwem w mdłym, w mniejszym czy większym stopniu, ale moderniźmie.
    Tyle na temat.

    • Szanowny Panie,

      Dziękuję za wyraz zainteresowania tą ważną tematyką.
      Niestety Pana sylogizm jest zbyt wielkim uproszczeniem.
      Już przesłanka większa wymaga doprecyzowań, jest zbyt ogólna: „Ze złem się nie dialoguje”.
      Przesłanka mniejsza podobnie nie jest dokładna: „Ty dialogujesz z Bractwem”. Ja po prostu przekazuję informacje dotyczące kryzysu w Bractwie, które nie są atakami osobistymi, ale obiektywnymi danymi, które należy znać, by się nie dać jak masa katolików w latach ’50, ’60, ’70 i po dziś dzień.

      Ponadto, FSSPX dziś nie dyskutuje z tymi, którzy się nie zgadzają. Po prostu wyrzuca kapłanów, wytacza im procesy kanoniczne (najbliższy 24 czerwca ma x. Pinaud) albo wyrzuca wiernych z kaplic i odmawia sakramentów (argumenty na to przedstawia x. Nitoglia). Cóż wobec tego można zrobić???

      W trudnych czasach żyjemy. Obym nie skończył w moderniźmie.

      In Christo Rege,
      Pelagiusz z Asturii

  4. antoninuspius pisze:

    Sęk jest w tym że FSSPX ma bezdyskusyjnie ważną sukcesję apostolską a moderniści dawno i celowo ją zatracili. Jeżeli więc tak duża baza materialna chce doprowadzić ludzi sobie powierzonych na pustynię to walka z tego typu polityką jest konieczna a ten blog właśnie temu służy.

    • Catolic pisze:

      Statek tonie, bo niektórzy kapitanowie i oficerowie okazali się sabotażystami i wpuszczają na pokład innych sabotażystów, a marynarz Pelagius z innymi majtkami wylewa wiaderkiem wodę za burtę i woła „Przestańcie !”. Myślę, że dopóki nie porzuci wiaderka i statku, utonie razem z nim. Podczas gdy niektórzy marynarze porzucili statek, rzucając się w morze dla Boga i Prawdy, odnależli prawdziwy Boży jacht, który mknie przez fale życia, nie obciążony sabotażystami, prosto do Bożego portu, którym jest niebo :)

      • Szanowny Panie,

        Gdy wielki statek tonie, można ucieć, ale można też pomagać innym uciekać i w ten sposób uratować większą liczbę. I to nie „wiaderkiem”. Czy wziął Pan taką możliwość pod uwagę?

        In Christo Rege,
        Pelagiusz z Asturii

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s