Corpus Christi AD 2013 w Rzymie

Rzadko na blogu Pelagiusza o Papieżu Franciszku, ponieważ trochę szkoda miejsca i czasu na chodzącą kpinę z papiestwa. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w Boże Ciało Papa Buongiorno używa heretyckiego tłumaczenia słów konsekracji pro omnibus („za wielu”), a mianowicie „per tutti” („za wszystkich”) i, choć na Neomszy wydaje się, że przyklęka po konsekracji, nie czyni tego ani razu wobec Sanctissimum podczas procesji:

Nawet arcymodernista Benedykt XVI bardziej odpowiednio się zachowywał (np. w roku 2011).

Ale nie krytykujmy, ponieważ Papież jest zawsze, wszędzie i we wszystkim nieomylny, jak myślą moderniści, zawsze, gdy tylko powołuje się na literę i autentycznego ducha Soboru, jak twierdzą indultowcy, ale też ponieważ „Niechęć do osoby piastującej urząd prowadzi do osłabienia szacunku dla samego urzędu”, jak zaczynają uważać niektórzy duchowni Tradycji katolickiej. Możemy nawet zostać oskarżeni o „skłonności do pośpiesznego oceniania, do zabierania głosu bez głębszego namysłu i należytej wiedzy” albo wręcz o „sedewakantyzm” (x. Karol Stehlin, Zawsze wierni nr 3/2013). Cóż, skoro już nazajutrz po konklawe było o czym pisać („Franciszek Niepierwszy (modernista)”).

Wobec wszystkich słów i faktów kumulujących się od wyboru Papa Buongiorno, jakoś naiwne, albo przynajmniej całkowicie pozbawione realizmu wydaje się pytanie: „Czy papież Franciszek zdoła naprawić Kościół?” Zakłada ono bowiem chęć naprawienia Kościoła. Bardziej na miejscu byłoby następujące pytanie: „Ile mu potrzeba czasu, by doszczętnie zniszczyć Kościół?”

Pelagius Asturiensis

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s