Ksiądz Salenave odrzuca swój niesprawiedliwy proces i przyłącza się do ruchu oporu

Gwoli wstępu, przypomnimy, że na początku marca b.r. Menzingen, dzięki swym informatykom, wykryło trzech „wywrotowców”, którzy mieli współpracować m.in. nad zredagowaniem anonimowego listu 37 kapłanów francuskiego dystryktu FSSPX do bp Fellaya. Pisaliśmy o tym w arykułe „Wykryto « wywrotowców ». Sankcje wobec krytykujących władzę”. Pisaliśmy potem o dalszym losie tych trzech kapłanów poddanych sankcjom. Najnowsze wieści o nich pojawiły się kilka dni temu na francuskiej stronie La Sapinière (pod datą 16 kwietnia). Od niej też właśnie dowiadujemy się, że x. Salenave, wobec totalitarnych metod Menzingen, zdecydował się odrzucić swój niesprawiedliwy proces i przyłączyć się do katolickiego ruchu oporu wobec oficjalnej linii Menzingen, która chce podporządkować nas Kościołowi soborowemu.

Wyjaśnienienie: „Ksiądz Salenave odrzuca swój niesprawiedliwy proces”
w następstwie haniebnych metod Menzingen!

abbé Matthieu SalenaveCor unum, nr 104 z marca 2013, niedawno opublikowało list z przeprosinami x. Mateusza Salenave, w którym „uznaje rewolucyjny charakter” swego działania. W tym liście datowanym na 9 marca, waleczny x. Salenave oskarża się za to, że „brał udział w stronie antimodernisme.info”, „kontynuował współpracę z tą stroną po Kapitule” zamiast otworzyć się wobec swych przełożonych. Jego „pierwszym przewinieniem” miałby być „brak szczerości” wobec bp Fellaya. Oskarża się również za to, że nie odważył się „zatrzymać” swych współbraci „w ich niemądrej inicjatywie”. Miałby być „zaślepiony”, etc. etc. etc. W konsekwencji przyjmuje „dobrowolnie sankcje zasłużone przez takiej działania”.

Wiadomo już było, że komunikacja Menzingen inspirowana jest przez przewrotną dialektykę, ale nie było wiadomo, że mogłaby się zdecydować na praktykowanie metod totalitarnych, takich, jak tortura psychologiczna!

List ten był prywatny. Był napisany w formie wyznania [pewnemu] Ojcu, w momencie słabości, po doświadczeniu presji psychologicznej. Od chwili rozpoczęcia kwarantanny, x. Salenave był proszony, trzy razy, przez x. Thouvenota, by napisał oficjalny list z przeprosinami. Sekretarz generalny chciał znać nazwiska księży i świeckich tłumaczy tekstów na języki obce… Listy z przeprosinami x. Salenave miały nieszczęście niepodobać się x. Thouvenotowi. Zapadła wówczas decyzja, i Dom Generalny nie cofnął się przez podłym krokiem, by rozpowszechnić, bez uprzedniego poinformowania, ani skonsultowania go, list prywatny i poufny, który skierował do samego tylko przełożonego.

X. Salenave miał trudny okres. Nikt nie może mieć do niego pretensji, a tym bardziej rzucić w niego kamieniem. Jego życie kapłańskie bez skazy nie obyło się bez ciosów. Jego nerwy wiele razy zostały poddane ciężkiej próbie. Wypada ukryć tutaj ludzkie przykrości, które nieszczęsne osoby mu sprawiły. Ale jeśli ciosy zostały wybaczone, pozostawiły one w spadku swe ślady i słabość nerwową. W tych warunkach, wobec niesprawiedliwości Dekretu karnego, który na nim ciążył (7 marca), pomimo słowa danego przez jego przełożonego, x. Waillieza, w imieniu Domu Generalnego, że nie poniesie żadnych sankcji (15 lutego), wobec pozbawienia go jego posługi doktrynalnie prawej i duchowo owocnej, wobec zwodniczych słodkich słówek x. Waillieza i bardzo ludzkich wyrzutów x. Petrucciego, wobec smutku z powodu niejasnej przyszłości, wobec strapienia z powodu świata, gdzie wszystkie twe punkty oparcia są do wymiany, gdzie twoi przyjaciele są twoimi wrogami, wobec przerażenia, że będzie się uznanym za winnego, gdy wie się, że jest się niewinnym… W tych warunkach, okrutne było wywieranie nacisku, zbyt pośpieszne było wymaganie przeprosin, bezpodstawne rozkoszowanie się samooskarżeniem „na sposób Mao”… W tych warunkach, było wręcz nie do uniknięcia, by w chwili słabości można było poddać się i dokonać autoegzekucji.

Nawet najlepsi doświadczają chwil przejściowej depresji. Historia więzień pełna jest tego typu listów. Menzingen odważyło się zdobyć [taki] jeden i bp Fellay jest szczęśliwy, że może go dać do czytania swoim kapłanom. Cała hańba takiej działalności spada na Dom Generalny, który powiedział przełożonym benedyktynów, dominikanów i kapucynów: „Wiemy, że będzie rozłam, ale doprowadzimy [sprawę] do końca”. To pozorne zwycięstwo Menzingen, ten spektakl „żałującego kapłana”, który się płaszczy, w rzeczywistości przynosi hańbę sprawie zwycięzców i zakrywa prawdziwą przegraną. Odważyli się wykorzystać metody niszczące osobowość, są naprawdę gotowi na wszystko, naprawdę doprowadzą [sprawę] do końca…

Wobec tylu okrucieństw, nieszczerości i dwulicowościX. Salenave odrzuca swój niesprawiedliwy proces, który mu przygotowywano. Opuścił Włochy i znalazł schronienie w [xxx], gdzie odpocznie i nabierze sił przed powrotem do dobrej walki o wiarę. Opuszczając przeorat w Albano pozostawił na swoim biurku ten list datowany na 25 kwietnia 2013:

„Opuściłem przeorat tego popołudnia, aby dołączyć do współbraci w [ruchu] oporu wobec przyłączenia. Byłem oburzony rozpowszechnieniem mojego listu z przeprosinami o charakterze wyłącznie poufnym. Nie mogę się więc niczego spodziewać po procesie, który ma na celu wyłącznie oczernić tych, którzy stawiają opór przyłączeniu i wybielić tych, którzy chcą się przyłączyć do „Rzymu o tendencji modernistycznej”. Szczerze żałuję tego listu z przeprosinami, który napisałem naprędce i w chwili niepokoju i który przesadza i zafałszowuje to, co naprawdę myślę o moim działaniu. W niczym nie żałuję Antimodernisme. info. W Jezusie i Maryi.

Ksiądz Mateusz Salenave.”

W tym samym Cor unum współbracia mogli przeczytać list bp Fellaya do Benedykta XVI z 17 czerwca 2012. Dowiadujemy się tam, że bp Fellay napisał swą „deklarację doktrynalną z 15 kwietnia” w celu usunięcia trudności z preambuły z września 2011. Bp Fellay w pełni bierze na siebie swą skandaliczną deklarację doktrynalną. Dowiadujemy się tam jeszcze czegoś gorszego. Deklaracja doktrynalna została zmodyfikowana 13 czerwca przez Rzymian, którzy wykorzystali dosłownie punkty nie do przyjęcia, które bp Fellay był „zmuszony usunąć”, ale nie poprawić, aby osiągnąć porozumienie. Przełożony Generalny wyjaśnił wtedy Benedyktowi XVI to, co następuje:

„Niestety, w obecnym kontekście Bractwa, nowa deklaracja nie przejdzie. […] zaangażowałem się w tę perspektywę [porozumienia praktycznego bez porozumienia doktrynalnego] pomimo dość silnego sprzeciwu w szeregach Bractwa i za cenę poważnych kłopotów. I rzeczywiście mam zamiar kontynuować wszystkie moje starania podążając tą drogą, aby osiągnąć konieczne wyjaśnienia. […] niech wasza Świątobliwość wierzy w moje synowskie oddanie i w moje najdroższe pragnienie służenia Kościołowi.”

Bp Fellay

30 czerwca 2012 Benedykt XVI odpowiedział bp Fellayowi tak, jak wiemy (trzy warunki są od niego: Magisterium, Sobór Watykański II, Novus Ordo Missae) i zakończył:

„W chwili, gdy rozpoczyna się Kapituła generalna waszego Bractwa, mogę tylko zachęcić to zgromadzenie do przyjęcia tych punktów jako koniecznych dla pojednania na łonie komunii Kościoła jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego.”

Benedykt XVI celuje w złudzeniu, a bp Fellay w nadużywaniu władzy!

Niech wierni modlą się za swoich kapłanów i w szczególności za Wyższych Przełożonych, aby porzucili swoje iluzje, których przyczyną jest nieprzeciętna manipulacja ze strony Domu Generalnego. Wbrew temu, czego wielu się spodziewało wraz z x. de Cacqueray, w Liście do przyjaciół i dobroczyńców nr 80 z marca 2013, „powodem, dla którego nasz Przełożony Generalny odrzucił warunki sformułowane przez papieża w celu naszej ponownej integracji kanonicznej” nie jest odrzucenie „przyjęcia tego, że Sobór Watykański II należy do Tradycji Kościoła”, ale czysta kalkulacja strategiczna i machiaweliczna intencja: zachować władzę, aby narzucić w czasach bardziej sprzyjających przyłączenie do Kościoła soborowego.

Niech współbracia otworzą oczy: absolutnie nie musimy wyrażać wobec bp Fellaya „naszego uznania za tę odważną odmowę, którą skierował do papieża”, bowiem skoro bp Fellay „przekazał Rzymowi « non possumus » Bractwa”, to nie z powodu głębokiego przekonania, ale z powodu lęku wobec reakcji ze strony zdrowej części Bractwa, która nie zniosłaby i nie zniesie tej dwulicowości intelektualnej i moralnej.

Król być może jest jeszcze królem, na ile czasu? Nikt tego nie wie. Ale to, co jest pewne, to to, że któl jest nagi.

Komunikat La Sapinière

Z języka francuskiego, za: La Sapinière, tłumaczył Pelagius Asturiensis.

2 comments on “Ksiądz Salenave odrzuca swój niesprawiedliwy proces i przyłącza się do ruchu oporu

  1. Bogusław pisze:

    Dla nas każdy ksiądz to radość. A dla rządzących Bractwem modernistów? Jak widać, tracą księży dziesiątkami i nie przejmują się. Tym bardziej więc jeden – mniej czy więcej – co za różnica?

    Dlaczego zatem tak bardzo im zależało na tych przeprosinach, po co je opublikowali? Aby wpłynąć na innych księży? Pewnie też, ale z tego co wyżej wynika, że to mógł być motyw co najwyżej drugorzędny.

    Moim zdaniem, sprawa jest przede wszystkim grą o biskupa Tissier, którego opór jest obecnie jedynym, co powstrzymuje przyłączenie. Czyli mamy wskazówkę: jeżeli nic nie dzieje się z przyłączeniem, to znaczy że ten opór trwa. Ale jest też inny aspekt tej sprawy, niepokojący. Otóż, skoro moderniści nie wyrzucili go z Bractwa, tak jak biskupa Williamsona, to świadczy o ich przekonaniu, że w końcu go złamią.

    I teraz, te przeprosiny, które miały chyba dobić biskupa Tissier, stały się znakiem Opatrzności, wskazującym mu drogę ocalenia. Ale czy biskup weźmie przykład z księdza? Ja mam wrażenie, że rozstrzygnięcie jest już bliskie.

  2. jowram pisze:

    środa, 24 kwietnia 2013
    ks. Beauvais (FSSPX) poturbowany przez policję
    W związku z ofensywą legislacyjną prezydenta Francji socjalisty F.Hollanda, zamierzającego uczynić ze związków sodomitów tzw. „małżeństwa homoseksualne” w Paryżu co rusz dochodzi do demostrancji zwolenników i przeciwników ustawy. Wczoraj 23 kwietnia Zgromadzenie Narodowe przyjeło ustawę o prawie homoseksualitów do „małżeństwa” i prawa do adopcji dzieci. Kilka dni wcześniej 19 kwietnia w piątek wieczorem, w chwili rozwiązywania „Manifestacji dla Wszystkich” („Manif pour tous” – przeciwnicy ustawy w opozycji do hasła „Mariage pour tous” – „małżeństwa dla wszystkich”), zjawił się pośród manifestantów ksiądz Beauvais z kościoła św. Mikołaja z Chardonnet. Demonstranci odmówili rozproszenia się i przez godzinę stawiali opór siłom porządkowym. Ks. Beauvais wraz ze swoją „trzódką” również interweniował. Całe zdarzenie na filmie.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s