Rewolucja Francuska wiecznie żywa

Liberté, égalité, fraternité ou la mort

Jedność i niepodzielność Republiki. Wolność, równość, braterstwo albo śmierć.

Ubiegły piątek, 19 kwietnia, był dniem łączącym dwa szczególnie wymowne dla rewolucyjnej wolności wydarzenia najświeższej historii. Otóż, rano pod sądem, osobiście lub reprezentowani przez adwokatów, stanęli winni zorganizowanego utrudniania wyrażania wolności słowa, którzy protestowali przed teatrami, wchodzili na scenę podczas spektaklów przerywając je, rzucali jajkami i oblewali olejem silnikowym policję z fasady budynku, albo po prostu modlili się na różańcu śpiewając katolickie pieśni, gdy jesienią 2011 roku w Paryżu gościła szatańska obrzydliwość teatralna. Chodzi mianowicie o spektakle: Romea Castellucciego „O twarzy. Wizerunek syna Boga”, oraz o „Golgotę Piknik” Rodriga Garcii. Sądzeni w niekończących się od owej niesławnej jesieni procesach: w sumie kilkudziesięciu Francuzów i jeden Polak.

Tego samego dnia wieczorem, protestujący przeciwko zboczeniu chorych polityków i aktywistów próbujących narzucić społeczeństwu inną wizję małżeństwa przez legalizację par przeciwnych naturze dostają pałami po głowie i z buta po ciele. Oto jak brat Franciszek Maria, z parafii FSSPX pod wezwaniem św. Mikołaja w Paryżu, zostaje potraktowany przez uzbrojonych po zęby stróżów nieporządku podczas piątkowej manifestacji:

Podobne sceny miały miejsce właśnie owych październikowych wierzorów, gdy n.p. furgonetka antyzamieszkowej policji specjalnej przejechała walecznemu chłopakowi, skutemu w kajdanki, po nodze:

 (słychać krzyki bólu zwłaszcza od 1m20s)

Przy okazji, tak dla przypomnienia tylko tych wyjątkowych wydarzeń, zaproponuję co ciekawsze filmiki: z pierwszego dnia spektaklu (młodzież ruchu Renouveau Français, Odnowa Francji) oraz z trzeciego dnia (młodzież z Mouvement de la Jeunesse Catholique de France, Francuski Ruch Młodzieży Katolickiej). Liczni byli również przedstawiciele Akcji Francuskiej (ów, n.p., któremu policja po nodze przejechała) i organizacji Civitas oraz po prostu wolni strzelcy, którzy zasili szeregi młodzieży aktywnie wyrażającej dezaprobatę.

„Nie ma wolności, dla wrogów wolności”, powiedział ojciec nowoczesnej wolności rozumianej jako wolność od wszelkich ograniczeń, zwłaszcza od prawa naturalnego i prawa Bożego, Jan Jakub Rousseau, wyuzdaniec i przewrotny manipulator. A w ślad za nim dzisiejsze „Republiki demokratyczne”.

Pelagius Asturiensis

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s