Religia Vaticanum II. Wprowadzenie

Vaticanum II Bishops in St. Peter's BasilicaSpośród wielu soborów powszechnych Kościoła katolickiego, jeden szczególnie się wyróżnia swoimi katastrofalnymi skutkami, których istnienie stwierdzają zarówno jego przeciwnicy, jak i niektórzy zwolennicy. Już podczas obrad Soboru Watykańskiego II dały się we znaki głębokie podziały wśród jego uczestników. Co jest głównym problemem tegoż Soboru? Na czym on polega?

Otóż, ten Sobór zbójecki był „triumfem liberalnych idei”1, pogodził wartości i zasady rewolucyjnego porządku, obmyślonego i zaplanowanego przez różne tajne sekty i Loże, a zrodzonego z protestanckiej Reformacji i Rewolucji Francuskiej. Na temat wiele zostało napisane, niech prowizorycznie wystarczy świadectwo Józefa kard. Ratzingera, ówczesnego Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, jednego z modernistycznych periti podczas omawianego soboru:

„Problemem lat 1960. było przyswojenie najlepiej wyrażonych wartości dwóch stuleci « liberalnej » kultury. Są to w gruncie rzeczy wartości, które, nawet jeśli narodziły się poza Kościołem, mogą – oczyszczone i skorygowane – znaleźć swoje miejsce w jego wizji świata. I to się dokonało.”2

Jak to było w ogóle możliwe, by święty Kościół rzymskokatolicki, ostoja wszelkiej prawdy nie tylko objawionej, przyjął zasady wrogów tejże Boskiej Instytucji? W uproszczeniu, jednakże zgodnym z rzeczywistością można powiedzieć, że wielu dygnitarzy Kościoła pierwszej połowy XX wieku została przekonana do liberalnych zasad i modernizmu (przenalizowanego i potępionego zwłaszcza w encyklice Pascendi). A, co jest oczywiste, to władza decyduje; wszelkie reformy czy zmiany nie mogą zostać wprowadzone bez czynnego udziału (choćby pozwolenia czy placet) władzy, która ma prawo prawo ustanawiać czy zmieniać (w zakresie ustalonym przez prawo nadrzędne).

Przekłada się to na zasadę, że mianowicie to przełożeni kształtują poddanych, a nie poddani przełożonych. Wiedział to bardzo dobrze abp Lefebvre, świadom, że praktyczne porozumienie z nieugięcie broniącym Vaticanum II Rzymem skazałoby założone przezeń Bractwo na zagładę przez kompromis z tymi właśnie zasadami liberalnymi przyjętymi przez Soborowy Kościół3 i jego ludzi. Dlatego też ten problem w pierwszym miejscu praktyczny, jest również problemem dotyczącym wiary. Wszelka bowiem próba pogodzenia się z Soborem byłaby zdradą niezmiennej wiary katolickiej ze strony obrońców Tradycji, podobnie, jak sam Sobór tego dokonał godząc się ze wszelkiej maści wrogami Kościoła:

„Lecz liberalizm, który przeniknął Sobór, poszedł daleko dalej; doszedł aż do zdrady, zawierając pokój ze wszystkimi wrogami Kościoła.”4

Żeby jednak dobrze zrozumieć, dlaczego uzasadnione jest „oskarżanie tego Soboru” i że w związku z tym postawa wobec wszelkich prób pojednania Tradycji z Soborowym Kościołem winna być kategorycznie przeciwna, należy poznać dobrze przynajmniej jego zasadnicze błędy. Otóż, w tym właśnie celu, w październiku 2002 roku, miało w Paryżu miejsce sympozjum teologiczne o znamiennym tytule Religia Vaticanum II5. Jego liczni prelegenci, kapłani Bractwa Św. Piusa X i świeccy, zbadali Vaticanum II poprzez szczegółowe przeanalizowanie, określenie i uporządkowanie jego nowatorskiej doktryny i poszczególnych błędów. Poniżej przedstawiamy przemówienie J. Eks. Ryszarda Willliamsona, które otworzyło obrady sympozjum. W najbliższym czasie opublikujemy również Deklarację końcową, która streszcza wszystkie błędy Soboru Watykańskiego II a w następnej kolejności, mamy nadzieję, kilka referatów dotyczących bardziej palących problemów zawartych w nauczaniu soborowym.

Przemówienie otwierające
J. Eks. x. bp Ryszard Williamson

bishop_williamson_sitting

J. Eks. bp Ryszard Williamson FSSPX

Dla waszego sługi to wielki zaszczyt i wielka radość otwierać dzisiaj te debaty.

Kwestia Soboru Watykańskiego II jest nieskończenie poważna, bowiem od jej rozwiązania zależy zbawienie niezliczonych dusz. Otrzymaliśmy wyjątkową łaskę wierności Tradycji katolickiej i mamy poważny obowiązek, by starać się patrzyć jasno.

Trudność w analizie tekstów leży w charakterze im właściwym: mieszanina, tak sprytna, że trzeba w niej rozpoznać ślad Złego Ducha, prawdy i fałszu, dobra i zła. Ta mieszanina jest tak subtelna, że abp Lefebvre, który mówił, że zawsze odrzucał dokumenty Gaudium et spes i Dignitatis humanae, dawał do zrozumienia, że przynajmniej chwilowo, aprobował pozostałe 14 dokumentów Soboru.

Ta niejednoznaczność, która może być tylko dobrowolna, jest uwieńczeniem długiego procesu historycznego: po Renesansie (włoskim), Reformie (niemieckiej i angielskiej) i Rewolucji (francuskiej), to znaczy po ponad 500 latach, świat nowoczesny się zbudował oparty na zasadach coraz bardziej antykatolickich. Za pośrednictwem Kontrreformy i działania licznych papieży antyliberalnych, Kościół katolicki stawił wielki opór temu nowemu porządkowi światowemu. Ale Bóg pozwolił na nadejście tego ostatniego i, podczas Soboru Watykańskiego II, który jest ukaraniem ludzi Kościoła, na przegraną oporu katolików.

Jak można było wywrócić wiarę tych 2000 katolickich biskupów, którzy byli Ojcami Soboru? Ci purpuraci odebrali klasyczną formację i, generalnie, wierzyli w sposób prawowierny. Aby wprowadzić nową religię człowieka, trzeba było zachować wygląd starej religii człowieka. Skąd konieczność tej mieszaniny prawdy i fałszu.

Ale Pan nienawidzi niejednoznaczności: „Os bilingue detestor”, mówi Pismo święte (Przyp. VIII, 13) i prawda zwycięża, gdy ta niejednoznaczność jest zidentyfikowana jako taka. To dlatego Kościół katolicki powróciwszy do samego siebie będzie musiał odrzucić całość 16 dokumentów tego zgubnego Soboru.

Ale właśnie po to, aby Kościół powrócił do samego siebie, konieczne jest, by katolicy, oświeceni łaską Bożą, rozróżnili dobro od zła tych 16 dokumentów. Precyzja i jakość tej pracy pozwolą także odpowiedzieć na sedewakantyzm.

Tak więc prawdy same w sobie, które te dokumenty zawierają muszą być uwydatnione z dokładnością. Zaiste, błędy, z którymi są wymieszane nie powodują jednak, że są fałszywe. Ale, małpując Boga, który wyciąga dobro ze zła, Zły Duch wyciąga w pewien sposób zło z dobra i te prawdy są właśnie wykorzystane, aby ręczyć za błędy.

Tak więc słynna Nota prævia dodana do konstytucji Lumen gentium uchroniła ją od katastrofalnej niejednoznaczności. Ale jednocześnie ta sama Nota prævia „pozwoliła” zachować nienaruszonymi wszystkie inne błędy Lumen gentium. Stąd, prawdy same w sobie zawarte w niejednoznacznych dokumentach Soboru wprowadzają per accidens w błąd katolików.

Jednakże zatrute owoce tej religii człowieka przenoszone przez te niejednoznaczne teksty jawią się w sposób oczywisty w owej „autodestrukcji” Kościoła katolickiego, którą widzimy od Soboru. Ale nie traćmy z oczu tego, że to zło – również per accidens – przeprowadza oczyszczenie Kościoła i oto z pewnością powód, dla którego dobry Bóg pozwala na to.

A więc, aby odróżnić dobro od zła w Vaticanum II, czy mógłbym zasugerować trzy osie pracy?

(1) Wyciągnijmy jedność licznych błędów tych dokumentów. Niszczycielska siła Vaticanum II sama w sobie jest dowodem jedności swej doktryny. Czy za słynną „godnością osoby ludzkiej” nie widać znaku wodnego ubóstwienia człowieka? W ten sposób implicite jawi się w 16 dokumentach Soboru nowoczesne szaleństwo, masoński plan, który wynosi człowieka na miejsce Boga.

(2) Jak to wytłumaczyć, że tak mało biskupów obecnych na Soborze widziało jasno od początku aż do końca? Diabelska niejednoznaczność tekstów Vaticanum II uwodzi jeszcze wielu szczerych katolików. Skąd się bierze ten urok, który nas przyciąga i nas urzeka? Istotne jest dla nas, by to zrozumieć, ponieważ jesteśmy słabi: „Qui stat, videat ne cadat”! (I Kor. X, 12)

(3) W końcu, potrafmy wyciągać z naszych debat naukę w perspektywie dialogu z dzisiejszymi rzymskimi władzami. Nasze prace pozwolą nam lepiej poznać naszych rozmówców. Otóż, to, co ich charakteryzuje, co stanowi ich różnicę gatunkową (drugi stopień drzewa Porfiriusza, logicznej klasyfikacji bytu, czyli to, co odróżnia różne gatunki tego samego genus – przyp. tłum.), to ich wiara w Vaticanum II (x. du Chalard powie, że papież Jan Paweł II jest „mistykiem Soboru”). Ale Sobór Watykański II jest odróżniony gatunkowo (j.w. – przyp. tłum.), z kolei, przez swą własną niejednoznaczość i swą próbę pogodzenia rzeczy nie do pogodzenia. Ta próba zakłada jakby zniszczenie inteligencji. Nasi rozmówcy mogą więc być szczerzy, albo dobrej wiary, ale nie potrafią już myśleć. Niemożliwe jest dla wiernego temu niejednoznacznemu Soborowi zrozumieć religię „est, est”, „non, non”!

Stąd nie wolno znieważać ani spotwarzać naszych rozmówców, przeciwnie, należy ich szanować, ponieważ zajmują stolicę piotrową, ale trzeba być roztropnym, ponieważ „złe rozmowy psują dobre obyczaje” (I Kor. XV, 33). Otóż, zepsucie inteligencji jest najgorszą rozpustą a jest w samym sercu Vaticanum II.

Tłumaczenie z języka francuskiego, za: La religion de Vatican II. Etudes théologiques. Premier symposium de Paris, 4-6 octobre 2002 (wyd. Editions des Cercles de Tradition de Paris, 2003) s. 4-6, wykonał Pelagius Asturiensis.

Przypisy:
1) abp Lefebvre, Oni Jego zdetronizowali, rozdział XXX, s. 206.
2) Miesięcznik Jesus, listopad 1984, s. 72, cyt. za: ibid., s. 206.
3) O zasadności terminu „Soborowy Kościół” i jego odróżnieniu, por. Komentarz Eleison nr 281. Niepokojące jest jednak, że DICI, oficjalny organ FSSPX, tłumaczy ostatnio, że nie ma czegoś takiego jak „Soborowy Kościół” (w artykule Czy można mówić o Kościele soborowym?).
4) Ibid., rozdział XXIX, s. 202.
5) Większa część referatów została opublikowana w wersji papierowej: La religion de Vatican II. Etudes théologiques. Premier symposium de Paris, 4-6 octobre 2002 (wyd. Editions des Cercles de Tradition de Paris, 2003).

4 comments on “Religia Vaticanum II. Wprowadzenie

  1. […] Religia Vaticanum II.  […]

  2. […] miejsce w Paryżu w październiku 2002 roku. Wcześniej w języku polskim pojawił się już tekst „Przemówienia otwierającego” J. Eks. x. bp Ryszarda Williamsona. Kolejne referaty będą z czasem również […]

  3. […] 2002 roku.    Wcześniej   w  języku  polskim   pojawił  się   już   tekst   „Przemówienia otwierającego”  J. Eks. x. bp Ryszarda Williamsona.   Kolejne  referaty  będą  z czasem również […]

  4. […] 2002 roku.    — Wcześniej   w  języku  polskim   pojawił  się   już   tekst   „Przemówienia otwierającego”  J. Eks. x. bp Ryszarda Williamsona.   Kolejne  referaty  będą  z czasem również […]

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s