Franciszek Niepierwszy (modernista)

pp francis i on balcony

Nowy modernistyczny okupant Stolicy Apostolskiej

Jacy kardynałowie, taki papież. Rzecz jasna, nie było najmniejszych złudzeń, by z obecnego kolegium kardynalskiego można było wybrać papieża, który by rokował nadzieje na zmianę destrukcyjnej polityki jego modernistycznych poprzedników, która prowadzi do ruiny soborowy Kościół. Choć zapewne nie wprowadzi Komunii świętej pod trzema postaciami (chleb, ryba i wino), ale Jego Świętobliwość Franciszek (tak, ksiądz Lombardi powiedział, że tylko Franciszek, zwany będzie Franciszkiem I, gdy nadejdzie Franciszek II) z pewnością dalej poprowadzi Instytucję założoną przez naszego najsłodszego Zbawiciela tą samą drogą przejścia z jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego Kościoła do humanistycznej religii człowieka na usługach Nowego Porządku Światowego.

pp francis i buona sera

„Fratelli e sorelle, buona sera”

Rozpoczynające się od „Buona sera”, oto pierwsze słowa Papieża Franciszka, które wypowiedział wczoraj z balkonu bazyliki św. Piotra:

„Bracia i siostry, dobry wieczór. Wiecie, że zadaniem konklawe było dać Rzymowi biskupa. Wydaje się, że moi bracia kardynałowie poszli znaleźć go prawie na końcu świata. Dziękuję wam za powitanie, wspólnocie diecezjalnej Rzymu, której jestem biskupem. Przede wszystkim chciałbym pomodlić się za naszego emerytowanego biskupa Benedykta XVI. Módlmy się razem za niego, by Pan mu błogosławił i Madonna go strzegła.

[Wspólnie (!) odmawiane Ojcze nasz, Zdrowaś Maryo i Chwała Ojcu]

A teraz zacznijmy tę wspólną drogę, biskupa i ludu, drogę Kościoła Rzymu, który przewodzi w miłości wśród wszystkich Kościołów. To droga braterstwa, miłości i wzajemnego zaufania. Módlmy się zawsze za nas, jedni za drugich. Módlmy się za cały świat, by było wielkie braterstwo. Życzę wam, by ta droga Kościoła, którą dziś zaczynamy, na której będzie mi pomagał kardynał wikariusz tu obecny, była owocna dla ewangelizacji tego zawsze pięknego miasta.

A teraz chciałbym udzielić wam błogosławieństwa, ale najpierw proszę was o przysługę. Zanim biskup pobłogosławi lud, proszę was, byście pomodlili się do Pana o błogosławieństwo dla mnie. Modlitwa ludu proszącego o błogosławieństwo dla swego biskupa. Odmówmy w ciszy tę waszą modlitwę za mnie.

Teraz udzielę błogosławieństwa wam i całemu światu, wszystkim mężczyznom i kobietom dobrej woli.

[Błogosławieństwo po łacinie.]

Bardzo dziękuję za przyjęcie. Módlcie się za mnie! Szybko się zobaczymy. Jutro chcę udać się, aby się pomodlić do Madonny, by strzegła całego Rzymu. Dobranoc i dobrego odpoczynku.” (za: tvn24)

A zatem będzie wielkie braterstwo. Możemy też przewidywać kontynuację zerwania z Tradycją i ciągłość kreatywnej nowatorskości, z której słyną soborowi Papieże. Że ten Papież będzie nowatorem, już 2 marca można się było dowiedzieć od pewnego purpurata, przyjaciela obecnego biskupa Rzymu, według którego: „cztery lata Bergogliego wystraczyłyby, by zmienić rzeczy…” („Quattro anni di Bergoglio basterebbero per cambiare le cose…”, za: La Stampa). A pewne konkretne gesty już zwiastują podobną kolej rzeczy. Otóż, bez komży, jako Wikariusz Chrystusa na ziemi, zamiast najpierw udzielić swego błogosławieństwa ludowi zebranemu na placu przed bazyliką św. Piotra, Franciszek poprosił o modlitwę. Dalej, wolał pozostać na tym samym poziomie, co inni kardynałowie nie dając się postawić na podwyższeniu, „powiedział, że zostanie na dole”, relacjonuje kard. Dolan (CNN).

„Doniosłość i istotę tradycji usiłują w sposób najpodstępniejszy znieprawić, aby podkopać jej znaczenie i siłę dowodową. Ale dla katolików niezmienną zostanie powaga II Soboru Nicejskiego, który potępił « tych, którzy się odważają… za przykładem bezbożnych heretyków gardzić tradycjami kościelnymi i jakąś nowość wyprowadzać… albo w sposób zdrożny i zdradziecki myśleć nad tym, jakby zachwiać jakimkolwiek podaniem Kościoła katolickiego ».” Św. Pius X, Pascendi Dominici gregis

Gardzenie tradycjami Kościoła nie jest oznaką pokory, ale pychy. Zobaczymy jeszcze, ile tradycji padnie ofiarą nowoczesnej „pokory”. Z pewnością źle wróży argentyński znawca postaci Jerzego Mario kard. Bergogliego (Rorate Coeli). W 2006 roku, jako arcybiskup Buenos Aires, miał się dać pobłogosławić przez heretyków:

abp bergoglio blessed by heretics

abp Bergoglio otrzymuje „błogosławieństwo” od heretyckich odszczepieńców

Zaledwie niecałe trzy miesiące temu kard. Bergoglio pokazał też, jak świętować Narodzenie Zbawiciela wspólnie z naszymi „starszymi braćmi w wierze”, na których ciąży wina za przelanie przenajdroższej krwi Pana Naszego Jezusa Chrystusa:

Dochodzi do tego wreszcie pewna niebłaha dla katolików kwestia. Papież Franciszek jest bowiem pierwszym biskupem Rzymu, który nie tylko otrzymał sakrę biskupią według nowego rytu, ale również święcenia kapłańskie (został wyświęcony 13 grudnia 1969, niedługo po stworzeniu nowego rytu święceń). Nie posiadamy pewności, co do nieważności tych święceń, ale nie trzeba być sedewakantystą, by mieć poważne wątpliwości w tej kwestii, zwłaszcza w tym, co istotne dla każdego sakramentu, formy i intencji:

„I oto mamy przed sobą ryt, który nie wyraża już istoty kapłaństwa katolickiego: ofiarowywania Mszy świętej i udzielania rozgrzeszenia. […]
Wszystko to rodzi podejrzenie, że pojęcia i terminy teologiczne obecne w tych obrzędach nie występują w znaczeniu, jakie nadaje im teologia katolicka.” (Benedictus, Problemy z nowym rytem święceń, warto jednak zaznaczyć, że punkt 7 Doktrynalnej Deklaracji bp Fellaya sugeruje, że oficjalne stanowisko FSSPX uległo w kwestii nowych sakramentów zmiane, na co zwraca uwagę m.in. Bernard de Midelt)

Już raczej na marginesie, ciekawostką jest powiedzenie zasłyszane tu i ówdzie, że gdy będziemy mieli czarnego papieża, koniec czasów będzie bliski. Nie zgłębiałem patrystycznego pochodzenia tej opinii, ale warto zauważyć, że czarny papież przecież jak najbardziej pasuje do jezuity (Generał Towarzystwa Jezusowego zwany jest „czarnym papieżem”, a tu mamy papieża jezuitę). Jednakże jezuici są ponoć zaskoczeni, do tej pory przyzwyczajeni są służyć papieżom (La Stampa).

Koniec końców, nie ma się co łudzić, że kolejny modernista na tronie Piotrowym potępi błędy Soboru Watykańskiego II I przywróci Tradycję na jej prawowite miejsce w Kościele katolickim. Niemniej jednak cuda nawrócenia są możliwe, ale u modernisty wyjątkowo mało prawdopodobne. Zapewne najbezpieczniej będzie się modlić o to, by ten, który przybrał imię Franciszka, przyczynił się do dokładnego wypełnienia się Bożych proroctw na te nasze czasy z pewnością ostateczne.

A tymczasem do Franciszka kierujemy nasze serdeczne „Buon giorno, Papa!”

Pelagius Asturiensis. Dziękuję jednemu z moich czytelników za podesłanie filmiku.

4 comments on “Franciszek Niepierwszy (modernista)

  1. […] Pelagius Asturiensis. Dziękuję jednemu z moich czytelników za podesłanie filmiku. https://pelagiusasturiensis.wordpress.com […]

  2. Zdzisława pisze:

    Błagam Was wszystkich, którzy „prorokują” i oceniają Papieża, zostawcie Go w spokoju, każdy miał możliwość przekonać się, że Papież Franciszek Jest świętym Człowiekiem i że chce uświęcać każdego z nas.

  3. […] Pelagius Asturiensis. Dziękuję jednemu z moich czytelników za podesłanie filmiku. https://pelagiusasturiensis.wordpress.com […]

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s