Metafizyczna argumentacja przeciwko porozumieniu z Rzymem

Pod koniec ubiegłego roku na francuskojęzycznej stronie Les Stageiritès (Stagiryci, uczniowie szkoły filozoficznej Arystotelesa) pojawiła się ciekawa seria artykułów analizujących z czysto filozoficznego punktu widzenia ewentualne porozumienie między katolickim FSSPX a modernistycznym Rzymem. Jej trzy części pojawiły się 26 października.

Część pierwsza zawiera wstęp, krótką próbę definicji metafizyki i mówi o czterech przyczynach bytu (materialna, formalna, sprawcza i celowa). Na razie, dla zilustrowania tematyki, niech wystarczy tabelka zamykająca tę część opracowania, która pokazuje zastosowanie tej fundamentalnej teorii filozofii klasycznej, teorii czterech przyczyn, do trzech przykładowych bytów: krzesła, Bractwa i modernistycznego Rzymu:

  Krzesło FSSPX Modernistyczny Rzym
Przyczyna materialna Drzewo Członkowie Członkowie
Przyczyna formalna Forma „krzesła” Statuty (bractwo kleru świeckiego), konstytucje, regulamin Instytucje, prawa i ryty według Vaticanum II, demokratyczna struktura kościelna
Przyczyna sprawcza Stolarz Autorytet
bp Fellay i jego asystenci (hierarchia)
Autorytet
Papież i jego rząd (hierarchia)
Przyczyna celowa Przedmiot utworzony dla swego użytku (mebel, na którym można usiąść i o który można się oprzeć) Odnowienie kapłaństwa i zachowanie oraz przekazywanie Wiary katolickiej, ciągłość sukcesji apostolskiej Zniszczenie tradycyjnej Wiary, wolność religijna, kolegialzm i ekumenizm

W części drugiej ogólnie przedstawiony jest ścisły związek między czterema przyczynami wszelkiego bytu i ich hierarchia.

Część trzecia omawia zastosowanie idei materii jako biernego „elementu” oraz formy jako czynnego „elementu” wszelkiego bytu i przeprowadza rozumowanie pokazujące związek między formą a celowością.

Poniżej przedstawiamy tłumaczenie epilogu omawianego studium dotyczącego zastosowania metafizyki czterech przyczyn bytu do „koniecznego pojednania” między FSSPX a Rzymem, tak upragnionego przez czynniki decyzyjne obu bytów.

Poniedziałek, 5 listopada 2012

Epilog: Powrót do metafizyki porozumienia Rzym-FSSPX

Kapitalnym punktem, pośród innych, który pozwoli nam zrozumieć jakim sposobem przyczyna sprawcza FSSPX doszła do tego, że pragnie porozumienia praktycznego, a nawet jakiegokolwiek porozumienuia, jest na pewno następująca cecha.

Jeśli lekceważąc wszystkie prawa metafizyki, które przedstawiliśmy, wyznaje się, że FSSPX może „zmienić od środka” modernistyczny Rzym, albo że przynajmniej uda się mu „zachować Tradycję i wiarę” jednocześnie będąc bezpośrednio podporządkowanym przyczynie sprawczej modernistycznego Rzymu, rzeczywiście dzieje się tak na podstawie argumentacji często słyszanej w naszych kaplicach, a nawet z ambony, gdy kryzys poruszany jest z punktu widzenia sprzyjającego porozumieniu: „Ale dobry Bóg i Najświętsza Dziewica chronią FSSPX przed każdym niebezpieczeństwem, pokładajmy więc ufność w Opatrzność.”

To twierdzenie nie jest niczym innym, jak wymaganiem od Boga cudu, a nawet poważnym błędem teologicznym, który nie może nie pozostawiać miejsca na podejrzenie o herezję u tego, który go głosi. Wyjaśnijmy.

Ten rodzaj rozumowania rzeczywiście jest fundamentalną negacją Rzeczywistości poznawalnej rozumem i który jest z tego powodu zasadą Moralności naturalnej. Ta negacja Rzeczywistości charakteryzuje się podejściem surnaturalistycznym1. Mówienie, że trzeba zaufać Bożej Opatrzności jest bezpośrednim sprzeciwieniem się świętemu Tomaszowi, gdy ten mówi, że „Wykonywanie Opatrzności Bożej dokonuje się za pośrednictwem przyczyn wtórych.”2

Konkretnie oznacza to, że Bóg działa przez przyrodzony porządek świata. Innymi słowy, prawa metafizyki, które pokrótce przedstawiliśmy są w sensie ścisłym wolą samego Boga3 i Opatrzność działa za pośrednictwem tych praw metafizycznych. Wynika z tego w sposób konieczny, że Opatrzność zrobiłaby tak, że porozumienie z Rzymem zakończyłoby się utratą wiary.

Ale dalej, zwolennicy „działania opatrznościowego” sprzeciwiają się również temu, czego naucza sam Pan Nasz Jezus Chrystus, który poddany pokusie odpowiedział Lucyferowi: „Nie będziesz kusił Pana, Boga twego.”4

Zaiste, ci ludzie wymagają od Boga cudu: dobry Bóg musiałby dokonać cudu, by działać wbrew swemu porządkowi przyrodzonemu, który jest jego Boską wolą5, w celu zabezpieczenia FSSPX od celowości, która zostanie na nim wyciśnięta przez formę pochodzącą z kolei od przyczyny sprawczej kościoła soborowego. Wobec takiej argumentacji znajdujemy się w obliczu niepokojącego surnaturalizmu i towarzyszącego mu kwietyzmu6 najniebezpieczniejszego z możliwych. To nie siłą milionów różańców spowodujemy, że Bóg zmieni swe Boskie prawa.

Prawda przemówiła, teraz zagrzmi: „Ale Bóg śmieje się z modlitw, które się do Niego kieruje, aby odwrócić publiczne nieszczęścia7, gdy nie przeciwstawia się temu, co się dzieje, by je przyciągnąć. Cóż mówię? Gdy ktoś się na to zgadza i to popiera,  nawet jeśli z niechęcią8.”9

Ogólne zakończenie tej metafizycznej pracy o porozumieniu

Dla prawdziwego powrotu Rzymu do Tradycji, to przyczynę sprawczą modernistycznego Rzymu należy „zmienić”, to znaczy nawrócić. I z pewnością to nie „intra muros” mogłoby się to stać, labowiem wówczas Boskie prawa świata znajdą swoje zastosowanie w całej swej dokładnej ścisłości: FSSPX zostanie doprowadzona do celowości Kościoła soborowego, inaczej mówiąc, modernizmu i utraty wiary.

Przyczyna sprawcza nadając formę, w sposób konieczny prowadzi materię do celu.

Przypisy:
1. Surnaturalizm: skłonność pochłonięcia porządku naturalnego przez porządek nadprzyrodzony. Herezja potępiona przez świętego Piusa X: „Na tym miejscu gorzko uskarżyć się musimy, że nie zbywa na katolikach, którzy, lubo teorię immanencji jako teorię odrzucają, jednak się nią w apologetyce posługują; czynią to tak nieostrożnie, że, jak się zdaje, upatrują w naturze ludzkiej nie tylko uzdolnienie i dostosowanie …, ale prawdziwą i zupełną konieczność.” Pascendi, święty Pius X. Herezji tej często towarzyszy jej skłonność filozoficzna, którą jest fideizm. Fideizm również został potępiony: przez Grzegorza XVI w 1832 i 1834.
2. Contra gentes, q. 77, III.
3. Bóg będąc Jednym, nie odróżnia się od swojej woli. Negowanie porządku przyrodzonego jest negowaniem samego Boga.
4. Św. Mat. IV, 1-11.
5. „Istnieje porządek Boski przyrodzony i inny, nadprzyrodzony”, Julio Meinvielle, Conception catholique de la politique (Katolicka koncepcja polityki), 1932, Edition Iris 2009, s. 25.
6. Kwietyzm polega na tym, że człowiek zadowala się modleniem się i pozostawieniem Bogu działania na naszym miejscu. Przykład kwietyzmu: modlić się przed drzwiami, aby się otwarły, podczas gdy posiadają one klamkę.
7. I religijne, dodajemy.
8. Jakub Benignus Bossuet, Histoire des variations des églises protestantes, w: Œuvres complètes de Bossuet, tom XIV, wyd. L. Vivès (Paryż), 1862-1875, s. 145.
9. Przeczytajmy jeszcze raz te wiersze podpisane przez aktualnego Przełożonego Generalnego FSSPX: „Cała Tradycja wiary katolickiej musi być kryterium i przewodnikiem w rozumieniu nauczania Soboru Watykańskiego II, który z kolei rzuca światło na pewne aspekty życia i doktryny Kościoła, implicite obecne w nim, jeszcze nie sformułowane. Twierdzenia Soboru Watykańskiego II i późniejsze papieskie Magisterium dotyczące stosunków między Kościołem katolickim a niekatolickimi wyznaniami chrześcijańskimi muszą być rozumiane w świetle całej Tradycji.” [w St. Joseph-des-Carmes, 5 czerwca, 2012 – przyp. tłum.]

Tomasz Audet
Dla Stageiritès

Z języka francuskiego tłumaczył Pelagius Asturiensis.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s