O. Rafał, wyrzucony benedyktyn i jego deklaracja

24 lutego b.r. ojciec Rafał Arizaga OSB został wyrzucony z benedyńskiego klasztoru w Silver City, w stanie Nowy Meksyk, USA. Jest to jeden z klasztorów zakonów związanych z Bractwem Św. Piusa X. Otóż, powodem jego usunięcia było… wspieranie bp Ryszarda Williamsona. Na szczęście w nieszczęściu, wiemy z pewnego źródła, o. Rafał otrzymał już od szlachetnych dobrodziejów w jego ojczystym Meksyku teren i fundusze na założenie nowej fundacji. Teren został już poświęcony św. Józefowi. Jeden kandydat zgłosił się już do o. Rafała. Warto też dodać, że zarówno niechciany mnich, jak i jego dobrodzieje są potomkami słynnych Cristeros, żołnierzy Chrystusa Króla. Oto zaś jego deklaracja (przy okazji przypominamy o deklaracji o. Jana, kapucyna z Morgon).

 Deklaracja ojca Rafała Arízagi OSB
Projekt założenia nowego klasztoru 

padre  Raphaël Arizaga OSB

Deklaruję się sługą Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny z Gwadelupy i naszego Ojca Świętego Józefa. Moim jedynym pragnieniem jest żyć i umrzeć dla ich miłości, i z takim jedynie nastawieniem piszę to publiczne oświadczenie. Nie sądzę, żeby motywy mojego  działania miały charakter buntu, osobistych powodów, wynikają one tylko z miłości do doktryny  i miłosierdzia.

Motorem mojego działania są nastepujące słowa Ojca Garrigou-Lagrange: „Kościół jest nietolerancyjny pod względem zasad dlatego, że wierzy, a jest tolerancyjny w praktyce, ponieważ miłuje. Wrogowie Kościoła są tolerancyjni pod względem zasad dlatego, że nie wierzą, a tolerancyjni w praktyce, bo nie miłują”.

Katolickie zasady, które otrzymaliśmy od arcybiskupa Lefebvre’a są motorem, sercem, racją istnienia FSSPX oraz największym skarbem jaki odziedziczyliśmy po nim. Za pośrednictwem tych  zasad otrzymaliśmy religię katolicką w całej jej mocy i integralności. Miłość do tej doktryny  spowodowała, że w szczególny sposób zaufałem nauczaniu biskupa Williamsona. Jego rady umiejętnie prowadziły mnie tak, że nadal prowadzę oddane monastyczne życie w drogim mi klasztorze w Silver City, [ponieważ jestem] świadom, że dla szczytnego benedyktyńskiego powołania takie życie jest najlepszym sposobem służenia Kościołowi. Konieczna nietolerancja zasad poprowadziła mnie do oparcia się na biskupie Williamsonie, a tolerancja miłości do trwania w moim drogim klasztorze. Niestety moi przełożeni zdecydowali, że takie postępowanie nie jest możliwe. Ku mojemu zaskoczeniu, w niedziela 24 lutego zamknięto przede mną drzwi mojego klasztoru. Moje przestępstwo? Podążanie za bp Williamsonem. Nie chcę atakować mojego klasztoru i mojego ojca duchowego, ojca Cypriana. Nie są oni modernistami, zamierzają oddać wszystko Bogu i dążyć do świętości, a ich oddanie jest niepodważalne. Probleme polega raczej na nierozumieniu tego, co oznacza wielkość doktryny i priorytetu doktryny nad całą resztą. Doktryna ta jest mocno zakorzeniona zwłaszcza, ale nie wyłącznie, u bp Williamsona. Dowodzi tego fakt, że jego nauki i jego Komentarze eleison nigdy nie zostały odrzucone. Ta miłość nauczania spowodowała, że skazanie biskupa Williamsona odbiło się również na mnie. Moim grzechem było pozostawanie jego przyjacielem i [duchowym] synem. Przyczyną mojego wydalenia są moje poszukiwanie mądrości pod jego kierownictwem duchowym, pozbawione jakiejkolwiek chęci opuszczenia mojego klasztoru, lecz mające na celu jedynie utwierdzenie w wierze dla dalszej jej obrony, jak musi to czynić każdy żołnierz Chrystusa, i tym sposobem pomagać mojemu Klasztorowi.

Miłosierdzie wymaga ode mnie nie potępiania Bractwa lub mojego klasztoru w Silver City, tylko Bóg może sądzić, wybaczam wam wszystkim wyrządzoną mi niesprawiedliwość. Równocześnie proszę wszystkich, których obraziłem o wybaczenie, a  zwłaszcza wielebnego ojca Cypriana, którego nigdy nie przestanę miłować, i za którego zawsze będę się modlić w szczególny sposób, mając nadzieję i modląc się o to, aby Opatrzność znowu nas połączyła. Oświadczam, że nie jestem niczyim wrogiem. Deklaruję jedynie nietolerancję grzechu, wrogość w stosunku do liberalnej doktryny – grzechu przeciwko pierwszemu przykazaniu, bo liberalizm jest bluźnierstwem w akcji, które bez wątpienia weszło w różne środowiska  Bractwa.

O miłosierdzie dla mojej biednej duszy błagam nieskończone miłosierdzie Boga, a was wszystkich moi bracia w wierze, proszę w ramach braterskiej miłości o częstą modlitwę za waszego sługę.

Z pomocą Bożą wkrótce otworzymy nowy klasztor a teraz proszę was o pomoc. Przyjmiemy tam wszystkich katolików, którzy są nietolerancyjni w sprawach doktryny i tolerancyjni w miłości.

Oddany wam w Świętym Ojcu św. Józefie

Ojciec Rafał Arízaga OSB

Tłumaczenie na język polski za: Z Niepokalaną. Tekst w języku hiszpańskim: blog Non possumus, w języku angielskim: The Recusant i francuskim: Avec l’Immaculée.

One comment on “O. Rafał, wyrzucony benedyktyn i jego deklaracja

  1. […] W   Meksyku   powstaje   klasztor   benedyktyński,  którego założycielem jest O. Rafał (jego deklaracja). […]

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s