Kontrowersyjny ornat: jednoznaczny symbol

Prawda Mszy tradycyjnej nie polega na, ale wyraża się również w jej pięknie zewnętrznym, w jej symbolice, która dociera do oczu wiernych, którzy nie będąc czystymi duchami, na zmysłowym poznaniu też się opierają. Symbole nie są oczywiście bez znaczenia. Cóż mogłoby się więc znajdować na pięknym rzyskim ornacie, ponadto z tak wyjątkowej okazji, jak święcenia kapłańskie? Forma krzyża, jak zazwyczaj bywa, z pięknym przedstawieniem Drzewa Życia, Ukrzyżowanego, postaci Matki Przenajświętszej, albo po prostu roccoccowe kwiaty? Inne symbole chrześcijańskie również przychodzą na myśl bratu czy krawcowi przygotowującemu w swojej pracowni ornat…

A jednak, z okazji pewnych niedawnych święceń kapłańskich, ze wszystkich możliwych symboli wybrano herb papieski. Nie jest to wcale zły pomysł. Nie były to jednak znaki żadnego z papieży, których wiara stanowiła wyzwanie dla protestanckiego czy liberalnego świata, których odwaga i gorliwość o wiarę wzywały do krucjat, do sprzeciwu wobec wszelkich ataków tego świata na Kościół Boży i zdrowy porządek społeczny.

armoiries de benoit xvi

Jest to herb jednego z głównych w naszych czasach niszczycieli Kościoła: Benedykta XVI.

abbe bertrand lundi chasuble1

Otóż, w ubiegłą niedzielę, 27 stycznia, w kościele św. Mikoła w Paryżu x. bp Bernard Fellay wyświęcił na kapłana jednego kandydata, Francuza, który ukończył seminarium w Winonie, w Stanach Zjednoczonych. Nowowyświęcony x. Bertrand Lundi pochodzi z rodziny związanej z Instytutem Dobrego Pasterza od początku jego istnienia, a to z racji ich bliskiej znajomości z x. Laguerie.

Okoliczności są więc bardzo emblematyczne: Przełożony Generalny FSSPX, najbardziej reprezentacyjna parafia FSSPX na świecie, sam jeden kandydat do kapłaństwa i widoczne przez wszystkich insygnia obecnie panującego na Stolicy Piotrowej modernisty, jednego z architektów nowej religii człowieka założonej podczas Soboru Watykańskiego II.

Czy to przypadek, czy kolejny ukłon w stronę władz Neokościoła? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, dla wiernych obecnych tam i wtedy oraz dla nas jest to jednoznaczna wskazówka obecnej polityki „bp Fellaya i jego gangu”. Niezależnie od tego, co my, „oszołomy spiskowe”, możemy na ten temat uważać, Benedykt XVI, który nie jest żadnym przyjacielem tradycjonalistów, otrzymał wspaniały wyraźny gest uznania i przyjaźni. Czy nie pamiętamy, jak bp Fellay mówił o swoich „nowych przyjacielach w Rzymie” (w Cor unum z marca 2012)?

Pelagius Asturiensis

Więcej informacji tutaj:

Oficjalna strona francuskiego dystryktu FSSPX: La porte latine

Forum Un évêque s’est levé

W związku z wątpliwościami niektórych internautów związanych z małym rozmiarem zdjęć umieszczonych w internecie, przed napisaniem tego wpisu poczekałem, aż naoczni świadkowie potwierdzą wygląd kontrowersyjnego herbu papieskiego. Poniżej umieszczam trafny wpis z blogu Z Niepokalaną znajdujący się pod datą 30 stycznia b.r., w którym dokonałem nieznacznych poprawek estetycznych:

Ksiądz Bertrand Lundi : pod herbem Benedykta XVI

Ksiądz Bertrand Lundi podczas swoich święceń kapłańskich miał na sobie ornat z wyhaftowanym herbem papieża Benedykta XVI. Swoje kapłańskie życie zaczyna on od oficjalnego noszenia herbu głównego w naszych czasach niszczyciela Kościoła. Herbu papieża, który wcześniej był filarem Soboru Watykańskiego II, herbu przyjaciela członków loży B’nai B’rith, których ciepło przyjmował w dniach 18 grudnia 2006 i 12 maja 2011, mówiąc:

„Drodzy przyjaciele, szczęśliwy jestem z powitania delegacji Międzynarodowej loży B’nai B’rith przy okazji jej wizyty w Watykanie. W następstwie ogłoszenia Deklaracji Nostra Etate Soboru Watykańskiego II w 1965, przedstawiciele loży B’nai B’rith wielokrotnie składali wizyte Stolicy Apostolskiej. Dziś, w duchu zrozumienia, szacunku i wzajemnego uznania, które rozwija się między naszymi społecznościami, witam was, a za waszym pośrednictwem wszystkich tych, których reprezentujecie.”

To jest herb papieża, który wypowiedział wiele herezji, herb tego, który lubi czarowników voodoo, modli się z protestantami i muzułmanami, herb człowieka odpowiedzialnego za utratę milionów dusz. Niektórzy [z księży] umieszczają na swoim ornacie Matkę Boską. Ksiądz Lundi wybrał Benedykta XVI: każdy ma swojego patrona!

Jednakże, blog Avec l’Immaculée nie ma zamiaru zbyt surowo oceniać tego młodego kapłana. On jest ofiarą złego wpływu swojego przełożonego i zadawala się podążaniem za nowym duchem Bractwa Św. Piusa X. Ksiądz Lundi jest dobrą ilustracją słów arcybiskupa Lefebvre (Fideliter nr 70, s. 6): „To nie podwładni kształtują przełożonych, ale przełożeni kształtują podwładnych.” Modlimy się do Najświętszej Dziewicy, aby otworzyła ks. Lundi oczy, i aby stał się równie żarliwym anty-liberałem, jak jest teraz żarliwym vis-à-vis Benedykta XVI.

To małe zdarzenie przywołuje inną ważną refleksję : istnieje ryzyko, że coraz liczniejsi będą nowo wyświęceni kapłani Bractwa św Piusa X, którzy, jak ks. Lundi, przylgną do tego nowego ducha. Dlatego jeśli chcemy uniknąć ryzyka zakażeniem liberalizmem, seminarium księży Pfeiffera i Chazala jest niezbędne. Niech młodzi ludzie mający powołanie kierują się do ich seminarium, a nie do seminariów Bractwa. Abp Lefebvre, jako młody kleryk był liberałem i uratował go Ojciec Le Floch we francuskim seminarium w Rzymie. To Ojciec Le Floch go uformował.

Naszym dziesiejszym Ojcem Le Floch jest o. Pfeiffer. Oddajcie się pod właściwy wpływ, a nie pod wpływ dwuznacznego języka biskupa Fellaya. Nikt nie zna swoich własnych sił i jeżeli istnieje pewniejsze doktrynalnie rozwiązanie, należy je wybrać. Ponadto wyjazd do Stanów Zjednoczonych pozwoli wam na poznanie drugiego języka, jak ks. Chazalowi, a to znacznie pomoże wam w przyszłym apostolstwie… Więc nie wahajcie się! Lepsze jest ubóstwo Nazaretu ze zdrową doktryną w Bostonie (Kentucky) niż dwuznaczny język w pięknych budynkach Flavigny, Ecône lub Winona.

Ci, którzy chcieliby skontaktować się z ojcem Pfeifferem, mogą napisać do InDominoSperavi, dział kontakt tego bloga (zakładka powyżej), a my wyślemy wam jego dane.

5 comments on “Kontrowersyjny ornat: jednoznaczny symbol

  1. czytelnicy pisze:

    Szanowny Panie,
    prosze nam podac jakiez to „estetyczne poprawki” wniosl Pan do tekstu ZNiepokalana, bo nie znalezlismy ZADNYCH, natomiast to nie jest juz pierwsze klamstwo na jakim zlapalismy Pana przy kopiowaniu artykulow z ZNiepokalana. Poniewaz nie mamy nic wspolnego z edycja ww blogu nie interesuja nas Pana stosunki z jego autorami, ale nie podobaja nam sie panskie glupawe docinki pod ich adresem. Co chce Pan w ten sposob osiagnac ? Jezeli szacunek, to nie tedy droga.
    Zyczymy odrobine wiecej skromnosci w dalszej pracy w obronie Bozej prawdy.
    Czytelnicy

    • Szanowni Państwo,

      Estetyczne poprawki tego, jak i prawie wszystkich tekstów, które czerpałem do mojego bloga polegają na usunięciu dziesiątek czy setek podwójnych spacji między słowami (w jednym, chyba w wyznaniu wiary O. Jana było ich ponad 300! W tym tekście tu około 40). Poprawiam też cudzysłów (w języku polskim cudzysłów otwierający tekst znajduje się u spodu pierwszego wyrazu cytatu), oraz usuwam spacje przed znakami interpunkcyjnymi.

      Proszę mi koniecznie wykazać, jakich innych kłamst dopuściłem się wobec Państwa. Tego, wbrew Państwa słowom, nie wykazano mi wcześniej.

      Mój blog jest w języku polskim i pragnę, by był profesjonalny. Państwa blog Z Niepokalaną jest godny najwyższej pochwały ze względu na swoją treść, ale niezliczone niestaranności w edytowaniu tekstu kiepsko świadczą o dokładności tłumaczy i redaktorów polskiej wersji bloga. To tyle, co do poprawek estetycznych.

      Jeśli chodzi o tłumaczenia, ich jakość jest różna. Zasadniczo nie odbiega od oryginału (gdy znam język oryginalny), ale jakościowo jest różnie. Często też są tak kiepskie, że mógłby to zrobić Google Tłumacz i wyszłoby podobnie. Wystarczy poprosić jakiegokolwiek Polaka znającego język angielski i niech porówna Pańskie tłumaczenia Komentarzy Eleison bp Williamsona z moimi tłumaczeniami. Proszę popytać. Jeśli ktoś dobrze zna język, wskaże lepsze tłumaczenie.

      Blog mój nie jest dla Państwa konkurencją, nie walczę z Państwem. Rozumiem, że karygodna polityka bp Fellaya doprowadziła do tej sytuacji nieufności wśród wiernych Bractwa. Niemniej jednak pragnę, by teksty na moim blogu były naprawdę na poziomie, dlatego czasami, gdy mam na to czas, biorę teksty z Państwa bloga i je kopiuję, dokonując jednak poprawek, o których wyżej. Jeśli rzeczywiście chcą mi Państwo zakazać używania Pańskich tekstów, to przestanę. Ale odnośnik do Państwa strony chciałbym pozostawić, by Czytelnicy mojego bloga mogli łatwo trafić na Państwa znakomity blog.

      Pozdrawiam serdecznie i zapewniam o modlitwie, by walka, którą wspólnie prowadzimy przyczyniła się do zwycięstwa prawdy i powstrzymania „gangu bp Fellaya” od przekazania Bractwa pod kontrolę „nowych przyjaciół w Rzymie”.

      In Christo,
      Pelagius Asturiensis

      • czytelnicy pisze:

        Dziekujemy za wyjasnienie. Podkreslamy jednak, ze pisalismy do Pana, my, czytelnicy Pana blogu, a nie blog ZNiepokalana, ktorych autorow nie znamy inaczej, jak tylko z czytania ich tekstow. Prosimy wiec Pana o nie mieszanie do naszej prywatnej rozmowy samego blogu ZN, Bogu ducha winnemu naszej dyskusji.
        Prosilismy o wyjasnienie, dostalismy je i tylko o to nam chodzilo. Cieszy nas Pana dzialalnosc, bo im wiecej informacji o „gangu bp Fellaya” tym lepiej, walczymy przeciez, Pan, blog ZN i my czytelnicy, o to samo. Przy okazji gratulujemy Pana wlasnych artykulow i estetycznej formy blogu.
        Pozdrawiamy.
        Czytelnicy

        • Szanowni Państwo,

          Dziękuję serdecznie za miłe słowa i przepraszam za niepotrzebnie nieporozumienie.

          Mnie również cieszy, że i w Polsce nie brakuje ludzi nie patrzących bezkrytycznie na wszystko, co ich otacza. Niestety, obecnie nawet w Bractwie, czy będąc przy Bractwie (jako świeccy) należy mieć oczy otwarte. Pewna klika przejęła ster i z jak najmniejszym hukiem chce poddać się (Bractwo) pod opiekę tego „tradycyjnego” Papieża i jego modernistycznych urzędników. A to zazwyczaj pod pretekstem jakichś domniemanych przyszłych owoców duszpasterskich czy uniknięcia ducha schizmatyckiego. Cóż, jest to Operacja Samobójstwo.

          Pozdrawiam serdecznie.

          In Christo,
          Pelagius Asturiensis

        • Wracam jednak jeszcze do Państwa pierwszego komentarza. Zwracam się z prośbą o wykazanie, gdzie jest jakiekolwiek poprzednie „kłamstwo na jakim zlapalismy Pana przy kopiowaniu artykulow z ZNiepokalana”. Dla uczciwości i chrześcijańskiej miłości proszę o wyjaśnienie albo sprostowanie.

          Pelagius Asturiensis

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s